REKLAMA

Sejmowa komisja poparła projekt PiS ws. nowelizacji ustawy o TK

  • Autor: PAP
  • 18 listopada 2015 21:28
Sejmowa komisja poparła projekt PiS ws. nowelizacji ustawy o TK Sala rozpraw (fot. Joanna Karnat/Wikipedia/CC BY 3.0)

Sejmowa komisja ustawodawcza poparła w środę projekt PiS zmian ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Przewiduje on m.in. ponowny wybór następców pięciorga sędziów TK, których kadencja mija w 2015 r. Pięciu nowych sędziów wybrał 8 października poprzedni Sejm.

W środę za poparciem całego projektu, z kilkoma drobnymi poprawkami, głosowało 15 członków komisji, a 10, głównie z PO, było przeciw. Teraz projekt trafi pod obrady całej Izby - nie wiadomo oficjalnie kiedy; zapewne jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu.

Wcześniej komisja nie przyjęła wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Podczas posiedzenia doszło do burzliwych sporów między posłami PO i PiS. Według PO projekt jest niekonstytucyjny i grozi paraliżem państwa oraz "zdublowaniem składu TK". PiS replikowało, że chodzi o naprawienie tego, co "w obecnej ustawie zepsuło PO".

8 października poprzedni Sejm wybrał pięciu nowych sędziów w miejsce tych, których kadencja wygasa w tym roku (przeciw czemu było PiS). Trzej sędziowie - wybrani w miejsce tych, których kadencja wygasła 6 listopada, czyli w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu - nie zostali dotychczas zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę. 2 i 8 grudnia kończy się kadencja dwojga następnych sędziów.

"Sędziów TK mógł wybrać nowy Sejm i w normalnych warunkach właśnie w taki sposób by to nastąpiło; w moim przekonaniu to, co się stało, było poważnym naruszeniem zasad demokratycznych" - mówił Duda. Prezes TK prof. Andrzej Rzepliński mówił PAP, że uchwale Sejmu o wyborze trzech sędziów w miejsce tych odchodzących 6 listopada "nie można zarzucić, że jest niekonstytucyjna". PO i organizacje pozarządowe apelują do prezydenta o zaprzysiężenie trzech nowych sędziów. Część ekspertów, w tym b. prezes TK, mówi o "próbie sparaliżowania" Trybunału.

Projekt PiS (w obecnej wersji; poprzednia została złożona w piątek i od razu wycofana) został złożony we wtorek; jeszcze tego samego dnia skierowany do pierwszego czytania w komisji.

Przewiduje on, by w przypadku sędziów TK, których kadencja upływa w 2015 r., termin na zgłaszanie kandydatów na ich następców wynosił 7 dni od wejścia tego przepisu w życie. Oznaczałoby to nowy wybór pięciu sędziów.

Podczas posiedzenia komisji sejmowe biuro legislacyjne zwracało uwagę, że nie nowelizuje się przepisów przejściowych - a taki właśnie był przepis, na którego podstawie Sejm w październiku wybrał 5 sędziów (jego moc wygasła po tym wyborze). Posłowie PiS chcą dodać do tego przepisu - który ma być uchylony mocą ich nowelizacji - podpunkt regulujący nowy wybór pięciu sędziów. Komisja poparła taki zapis mimo protestów PO.

Biuro legislacyjne uważa, że ustanowienie nowego terminu na zgłaszanie kandydatur budzi wątpliwości z prawnego punktu widzenia. Zdaniem biura dodanie nowego przepisu o ponownym wyborze "można uznać za bezprzedmiotowe", bo w ustawie nie ma już przepisu, do którego by się on odnosił.

"Nowelizacją przepisu przejściowego nie możecie anulować wyboru sędziów" - mówił posłom PiS Borys Budka (PO). "Ich wybór był niezgodny z regulaminem Sejmu" - replikowała Krystyna Pawłowicz (PiS).

W głosowaniu przepadła poprawka posła Jacka Wilka (Kukiz'15) by zapisać, że ponowny wybór dotyczyłby tylko następców dwójki sędziów, których kadencja wygasa w grudniu.

Ponadto projekt PiS zakłada, że kadencja sędziego rozpoczyna się z dniem złożenia ślubowania wobec prezydenta RP - co następuje w 30 dni od dnia wyboru. Przewidziano też, w 3 miesiące od wejścia zmian w życie, wygaszenie kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK.

Biuro legislacyjne uważa, że skrócenia kadencji prezesów nie można co do zasady wykluczyć, ale dziś nie ma trybu odwoływania prezesa TK, wobec czego termin 3 miesięcy na wygaszenie może budzić wątpliwości. "Chcecie ukarać prezesów TK bo bronią niezależności TK" - mówił Robert Kropiwnicki (PO). Zapis projektu komisja poparła.

Prezesa TK prezydent ma powoływać na trzy lata, spośród co najmniej trzech kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne TK. "Sędzią Trybunału może być osoba, która kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego" - zapisano w projekcie. Nowelizacja miałaby wejść w życie po 14 dniach od jej ogłoszenia.

Przedstawiając projekt w komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) mówił, że jego intencją jest, aby ustawa "pozostawała w zgodzie z zapisami konstytucji".

Kropiwnicki pytał: "Skoro Sejm wybrał pięciu sędziów, to jak rozumieć możliwość zgłaszania kandydatur"? Według niego "prawdziwy autor projektu ukrywa się i nie ma go na sali".

"Sędzią TK staje się w chwili zaprzysiężenia" - replikował Piotrowicz. Eugeniusz Kłopotek (PSL) zwracał uwagę, że nieprzyjęcie ślubowania trzech sędziów przez Dudę może być niekonstytucyjne. "Wybór tej trójki jest niepodważalny" - dodał.

"Prezydent nie jest notariuszem, a obecna ustawa naruszyła procedury wyboru sędziów TK" - podkreślała Pawłowicz. Zapewniała posłów PO, że "te same kandydatury będą mogły być zgłoszone". Dodała, że Trybunał jest stroną w sprawie i dlatego PiS wycofało swą skargę na ustawę o TK, bo "Sejm rozstrzygnie to jako suweren".

Budka replikował: "Wycofaliście wniosek z TK tylko dlatego, by TK jako jedyny organ badający konstytucyjność ustaw nie mógł zabrać głosu". "Dopóki nie zmienicie konstytucji, tylko TK może to badać" - dodał. Według niego istnieje prawdopodobieństwo, że projekt jest niezgodny z konstytucją, bo "wchodzi w kwestie rozstrzygnięte przez Sejm i nieskierowane do TK przez obecnego prezydenta".

Budka podkreślał, że w TK toczy się postępowanie co do zgodności obecnej ustawy z konstytucją, termin jest wyznaczony, a posłowie PO i PSL złożyli do TK swój wniosek. Według polityków PO jest on w treści tożsamy z wnioskiem, jaki wcześniej złożyli, a potem wycofali posłowie PiS.

"Kto sieje wiatr, zbiera burzę" - mówił posłom PO Arkadiusz Mularczyk (PiS). Dodał, że w projekcie chodzi o doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem - w sytuacji spowodowanej ustawą o TK. "Przyjmijcie to z godnością" - dodał.

Budka wniósł o zasięgnięcie przez komisję opinii przynajmniej dwóch "wybitnych konstytucjonalistów". Krzysztof Brejza (PO), który mówił, że projekt grozi "paraliżem państwa i zdublowaniem składu TK", wniósł o dołączenie do niego "merytorycznej opinii" Biura Analiz Sejmowych. Dwa dołączone do projektu opinie BAS stwierdzają jedynie, że materia, której dotyczą zmiany, "pozostaje poza zakresem regulacji prawa UE".

Piotrowicz ocenił, że wnioski o nowe opinie to "gra na przedłużenie". Komisja w głosowaniu odrzuciła propozycję, by je zamówić.

"Możecie nie szanować konstytucji, ale na Boga szanujcie choć język polski, bo jeszcze Senat będzie się nad tym waszym projektem pastwił" - powiedział w pewnym momencie posłom PiS Budka. "Nie będzie się pastwił!" - oświadczyła Pawłowicz.

W posiedzeniu komisji nie uczestniczył przedstawiciel TK.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA