REKLAMA

Sejm uczcił "Dobrego Maharadżę" i Marię Mirecką-Loryś

  • Autor: PAP/JS
  • 11 marca 2016 09:54
Sejm uczcił "Dobrego Maharadżę" i Marię Mirecką-Loryś Uchwałę w sprawie uczczenia maharadży przyjęto jednogłośnie (fot. Rafał Zambrzycki/sejm.gov.pl)

• Indyjski maharadża Jam Saheb Digvijay Sinhji podczas II wojny światowej zapewnił opiekę około tysiącowi polskich dzieci ewakuowanych z ZSRR.
• Uchwałę w sprawie uczczenia jego pamięci przyjął jednogłośnie w piątek Sejm. Poparło ją 423 posłów, nikt nie był przeciw, ani nie wstrzymał się od głosu.
• Sejm przyjął także uchwałę w sprawie uczczenia Marii Mireckiej-Loryś - podczas II wojny członkini podziemia niepodległościowego, potem działaczki amerykańskich organizacji polonijnych. W tym roku Mirecka-Loryś obchodziła 100. rocznicę urodzin.

Podczas II wojny, po zgodzie Stalina na ewakuację z terenów ZSRR polskich sierot, maharadża północno-zachodniego indyjskiego księstwa Nawanagaru Jam Saheb Digvijay Sinhji zbudował z własnych środków finansowych, na swojej ziemi, obok rezydencji duże osiedle mieszkaniowe dla ok. tysiąca polskich dzieci. Zapewnił im także pełne utrzymanie - wyżywienie, opiekę lekarską i szkołę. Polskie dzieci nazywały Jama Saheba "Dobrym Maharadżą".

W rozmowie w gen. Władysławem Sikorskim Jam Saheb powiedział: "Głęboko wzruszony i przejęty cierpieniami polskiego narodu, a szczególnie losem tych, których dzieciństwo upływa w tragicznych warunkach najokrutniejszej z wojen, pragnąłem w jakiś sposób przyczynić się do polepszenia ich losu. Zaofiarowałem im gościnę na ziemiach położonych z dala od zawieruchy wojennej. Może tam, w pięknych górach nad brzegami morza, dzieci będą mogły powrócić do zdrowia, może uda się im zapomnieć o wszystkim, co przeżyły i nabrać sił do przyszłej pracy, jako obywatele wolnego już kraju".

Maharadża o Polsce usłyszał po raz pierwszy w latach 20., gdy mieszkając wraz ze stryjem w Szwajcarii poznał bliżej sąsiada - Ignacego Paderewskiego. Osobowość mistrza, rozmowy i dyskusje na temat Polski zrobiły na młodym księciu wielkie wrażenie. Kiedy 24 grudnia 1941 r. Stalin wydał zgodę, by z ZSRR wyjechały osierocone polskie dzieci, część z nich trafiła do Indii.

W 1942 r. w obecnym stanie Gudźarat, w Balachadi koło Jamnagaru, niedaleko letniej rezydencji maharadży, powstał Polish Children Camp. Osiedle to od początku było przeznaczone dla polskich dzieci, którym udało się wydostać z terenu ZSRR razem z Armią Andersa. Maharadża, oprócz osobistego wkładu finansowego i własnej pracy, nakłonił także Izbę Książąt Indyjskich, aby przyjęła na siebie dobrowolne zobowiązanie utrzymania 500 polskich dzieci do końca II wojny.

W Delhi został powołany Komitet Pomocy Dzieciom Polskim, na który składały się dobrowolne ofiary osób prywatnych i kwoty indywidualne zadeklarowane przez kilkudziesięciu maharadżów, którzy zobowiązali się do utrzymywania do końca wojny określonych ilości dzieci. Otworzono także rachunek bankowy pod nazwą "The Polish Children's Account", na którym zdeponowano wyjściową dotację w wysokości 50 tys. rupii. Znaczną sumę w wysokości 8500 rupii zebrał Indyjski Czerwony Krzyż.

Maharadża powiedział polskim dzieciom: "Nie uważajcie się za sieroty. Jesteście teraz Nawanagaryjczykami, ja jestem Bapu, ojciec wszystkich mieszkańców Nawanagaru, w tym również i wasz". W relacjach ówczesnych dzieci, które miały okazję mieszkać w osiedlu przewijają się wspomnienia o wielkoduszności Jama Saheba, otwartości na polskich uchodźców, łagodności i zaangażowaniu w całe życie osiedla. Maharadża sprowadził sobie z Londynu "Chłopów" Reymonta w angielskim tłumaczeniu - swoją ulubioną lekturę; uczestniczył w przedstawieniach organizowanych przez dzieci, interesował się polską kulturą.

Wojenną zawieruchę w Balachadi i innych osiedlach przetrwało w Indiach ok. pięciu tysięcy polskich dzieci. Pod koniec wojny w Polish Children Camp zostało ok. 200 najmłodszych dzieci, których powrotu do Polski wkrótce zażądali komuniści. Aby je od tego uchronić dzieci zostały adoptowane przez maharadżę Jama Saheba, brytyjskiego oficera Jeffreya Clarka i księdza Franciszka Plutę.

Maharadża zmarł 3 lutego 1966 r. w Bombaju. "Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przypominając postać Jama Saheba Shri Digvijaysinhji Ranjitsinhji Jadeja, Maharadży Księstwa Nawanagar, w 50. rocznicę jego śmierci, czci pamięć o nim i oddaje mu hołd za jego ogromne zasługi oraz wielką bezinteresowność, jaką wykazał się, ratując od głodu i cierpienia ponad tysiąc polskich dzieci" - głosi tekst uchwały.

Uczczenie Marii Mireckiej-Loryś

Maria Mirecka-Loryś urodziła się 7 lutego 1916 r. Studiowała na uniwersytecie we Lwowie, gdzie wstąpiła do Związku Akademickiego Młodzież Wszechpolska. Po wybuchu wojny zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Wiosną 1940 r. została komendantką Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet w powiecie niżańskim, później całego NOWK Okręgu Rzeszowskiego.

Równolegle była kierownikiem sekcji kobiecej w Zarządzie Okręgu Rzeszowskiego Stronnictwa Narodowego i kurierką Komendy Głównej NOW. Po scaleniu NOW z AK awansowana została na stopień kapitana, kierowała Wojskową Służbą Kobiet w rzeszowskim Podokręgu Armii Krajowej. Wiosną 1945 r. została Komendantką Główną Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet.

W 1943 r. Maria Mirecka uczestniczyła w konspiracyjnym odnowieniu ślubów na Jasnej Górze, które w maju 1936 r. podczas pielgrzymki złożyła polska młodzież akademicka. W 36-osobowej grupie młodzieży Maria Mirecka reprezentowała Lwów, a obecny tam Karol Wojtyła - Kraków.

Po zakończeniu wojny Mirecka wznowiła studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. 1 sierpnia 1945 r. została aresztowana przez władze komunistyczne w Nisku. Na wolność wyszła 1 września 1945 r. na mocy amnestii. Zagrożona ponownym aresztowaniem w grudniu 1945 r. opuściła Polskę i z grupą kilkunastu działaczy narodowych dotarła do obozu 2. Korpusu gen. Władysława Andersa pod Ankoną. Tam poznała swego męża, oficera rezerwy Henryka Lorysia, z którym w październiku 1946 r. wyemigrowała do Anglii.

W styczniu 1952 r. z rodziną wyjechała do USA, najpierw do Toledo w stanie Ohio, a w 1954 r. do Chicago. Tam zaangażowała się w pracę w organizacjach polonijnych. Działała m.in. w Stronnictwie Narodowym, była członkiem Zarządu Głównego Związku Polek w Ameryce oraz Krajowego Zarządu Kongresu Polonii Amerykańskiej.

Przez 32 lata była redaktorem "Głosu Polek", organu Związku Polek w Ameryce. Od lat 70. XX w. zaangażowana jest w pomoc dla Polaków na dawnych Kresach. W grudniu 1999 r. została wiceprzewodniczącą Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego. Współpracuje z polonijnym radiem w Chicago, dla którego nagrywa cotygodniowe felietony z cyklu "Otwarty mikrofon".

Maria Mirecka-Loryś jest autorką 2. tomu "Historii Związku Polek w Ameryce" i książki "Odszukane w pamięci. Zapiski o rodzinie, pracy, przyjaźni". W 2014 r. został zrealizowany film dokumentalny o Marii Mireckiej-Loryś pt. "Szkic do życiorysu" w reż. Ewy Szakalickiej.

"W 100. rocznicę jej urodzin Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pragnie wyrazić uznanie dla niezwykłej patriotki pani Marii Mireckiej-Loryś i podziękować jej za ogromny wkład w walkę o niepodległość Ojczyzny i nieustanną troskę o Polaków na całym świecie" - napisano w uchwale.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA