REKLAMA

Sejm przegłosował program 500 plus

  • Autor: PAP/GP
  • 11 lutego 2016 12:32
Sejm przegłosował program 500 plus Posłowie w czasie bloku głosowań na sali plenarnej sejmu. (fot.: twitter.com/kancelariasejmu)

• 11 lutego, w czasie XI posiedzenia Sejmu, większość parlamentarna przyjęła rządowy program 500 plus.
• Głosowanie poprzedziła debata i poprawki opozycji.
• Program 500 plus został skierowany do prac w Senacie.

500 zł na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach również na pierwsze - to główne założenie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, którą w czwartek (11 lutego) uchwalił Sejm. Wypłaty świadczeń mają ruszyć w kwietniu.

Ustawę poparło 261 posłów, 43 było przeciwko, a 140 wstrzymało się od głosu.

Projekt większości rządzącej poparło 14 posłów ruchu Kukiz’15 oraz wszyscy posłowie PSL. Sprzeciw zgłosiła Nowoczesna Ryszarda Petru. Za rządowym projektem zagłosowało dwoje parlamentarzystów PO. Reszta polityków największej partii opozycyjnej wstrzymała się, oprócz trójki parlamentarzystów, którzy zagłosowali przeciw projektowi.

Wcześniej posłowie nie przyjęli żadnego z kilkunastu wniosków mniejszości.

- To jest święto polskiej rodziny - mówiła przed głosowaniem premier Beata Szydło.

Projekt ustawy, która wprowadzić ma program "Rodzina 500 plus", przygotowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jest to sztandarowy projekt rządu PiS, zapowiadany w kampanii wyborczej.

W zeszłym tygodniu przyjął go rząd i tego samego dnia został złożony w Sejmie, który rozpoczął nad nim prace we wtorek (9 lutego). Na rozpoczynającym się w piątek, 11 lutego posiedzeniu ustawą zająć ma się Senat.

500 plus ma ruszyć w kwietniu

Ustawa jest sztandarowym i zapowiadanym, jeszcze w kampanii wyborczej projektem PiS. Zakłada, że świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł na drugie i kolejne dziecko otrzyma każda rodzina, bez względu na dochody. W przypadku rodzin z jednym dzieckiem trzeba będzie spełnić kryterium dochodowe - 800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 zł w przypadku dzieci z niepełnosprawnością. Świadczenie będzie wypłacane do ukończenia przez dziecko 18 lat. Program ruszyć ma w kwietniu.

Przeczytaj: Nowe projekty Nowoczesnej w sejmie

W toku prac sejmowych do projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci zgłoszono kilkanaście poprawek oraz kilkanaście wniosków mniejszości, m.in. żeby świadczenie wychowawcze przysługiwało na każde dziecko, by w przypadku samotnych rodziców nie stosować kryterium dochodowego przy wypłacaniu świadczenia na pierwsze dziecko; wnioskowano także o wprowadzenie górnego progu dochodowego w wysokości 2,5 tys. zł na osobę w rodzinie.

Jeden z wniosków mniejszości (zgłoszony przez PO) dotyczył zmiany tytułu ustawy na: o pomocy państwa w wychowywaniu niektórych dzieci. Jak tłumaczyła w czwartek przed glosowaniem Agnieszka Hanajczyk, w ten sposób Platforma chce przeciwdziałać manipulacji, do jakiej ucieka się PiS.

W dyskusji nad projektem często pojawiały się zarzuty, że PiS obiecywał w kampanii 500 zł na każde dziecko, tymczasem - jak wskazywała opozycja - projekt wyklucza z tej pomocy ok. 3 mln dzieci, m.in. jedynaków niespełniających kryteriów dochodowych oraz dzieci, które mają pełnoletnie rodzeństwo.

Przedstawiciele rządu odpowiadali, że od początku zapowiadane było świadczenie od drugiego dziecka, ponieważ program ma wspierać dzietność, a czynniki ekonomiczne mają częściej wpływ na decyzje o kolejnym dziecku niż na decyzje o posiadaniu dzieci w ogóle.

Przeczytaj: Robert Biedroń krytykuje 500 plus

Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że jego klub przeciwny jest wprowadzeniu górnego progu dochodowego, ale jednocześnie zwrócił się do premier Beaty Szydło, aby powstrzymała niektórych swoich ministrów, na czele z wicepremierem Morawieckim, którzy apelują, o to, żeby ci, którzy mają prawo do 500 zł, tych pieniędzy nie brali.

- Dajecie prawo ustawowe, a mówicie, że nie ma prawa moralnego. Tak nie można, pani premier - mówił były szef MPiPS.

- Państwo mówicie, że bariera 2,5 tys. jest złą barierą, ale jednocześnie co państwo robicie? Apelujecie do moralności ludzi zamożnych, że powinni zrezygnować z tych pieniędzy. Państwo się boicie tych rozwiązań, które my państwu proponujemy, państwo się boicie otwartym tekstem powiedzieć, że powinna być ta bariera - mówiła Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna). Przekonywała, że jest "niemoralne i niezgodne z prawem, żeby rodzic rezygnował z tych pieniędzy, jeśli ma do nich prawo, bo to nie są jego pieniądze, ale jego dziecka.

Minister Rafalska powiedziała, że wprowadzenie kryterium dochodowego w wysokości 3 tys. zł dałoby 267 mln zł oszczędności, a świadczenia nie otrzymałoby 51 tys. rodzin. Przypomniała, że wówczas wszystkie rodziny musiałby składać oświadczenia o dochodach.

- Nie ma konieczności składnia wniosku (o przyznanie świadczenia). Jeżeli ktoś jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej, może po prostu wniosku nie składać i nie starać się o to świadczenie - dodała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • spragniony123 2016-02-12 09:03:38
    Cudownie ,zanim rozgorzała na dobre dyskusja społeczna ,nie mówię o opozycji w sejmie .już jest po sprawie .Koniec opozycja już nie ma o czym ględzić.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA