REKLAMA

Sejm nie odrzucił rządowego projektu reformy Krajowej Rady Sądownictwa

  • Autor: PAP/JS
  • 07 kwietnia 2017 17:01
Sejm nie odrzucił rządowego projektu reformy Krajowej Rady Sądownictwa Projekt ten budzi krytykę m.in. w środowiskach sędziowskich. (fot. Sejm/twitter)

Sejm sprzeciwił się odrzuceniu rządowego projektu reformy Krajowej Rady Sądownictwa.

Za odrzuceniem w pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy o KRS głosowało 192 posłów, przeciw było 234, nikt nie wstrzymał się od głosu. Sejm będzie kontynuował prace nad tą propozycją.

Projekt zmian ustawy o KRS rząd przyjął 7 marca. Przewiduje on m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej 15 członków-sędziów; ich następców wybrałby Sejm. Wygaszona miałaby zostać także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów. Według MS, ma to zobiektywizować tryb wyboru kandydatów, bo dotąd o wyborze członków Rady "decydowały w praktyce sędziowskie elity".

Projekt ten budzi krytykę m.in. w środowiskach sędziowskich. W marcu przedstawiciele sędziów podkreślili, że projekt zmierza "do upolitycznienia sądów i naruszenia ich niezależności". "Iustita" apelowała do sędziów, aby w razie uchwalenia noweli nie brali udziału w wyborach do nowej Rady.

W połowie marca Stowarzyszenie przekazało posłom własną propozycję zmieniającą tryb wyboru sędziów do KRS. Zakładała ona m.in. przyznanie prawa zgłaszania kandydatów do Rady nie tylko sędziom, lecz także m.in. grupom obywateli, RPO oraz samorządom adwokatów i radców prawnych. Miałaby też nastąpić zmiana systemu wyborów członków Rady na bezpośrednie ogólnopolskie wybory dokonywane przez wszystkich sędziów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • tomasz_kubik@toya.net.pl 2017-04-07 20:39:02
    P. i S. brnie w nonsens, który zaproponował Zbigniew Ziobro, nonsens, który jest przestępstwem. Nie wiadomo czy Ziobro wierzy w to co mówi, między innymi próbuje przekonać siebie, że pomysł nie jest sprzeczny z Konstytucją. O ile tak to zniekształcił u siebie umiejętność interpretacji faktów i uwarunkował się "bitem", który utrudnia, czy wręcz uniemożliwia sens rozumowania. Jaki to "bit" ? Jeśli jest tak, że Jarosław Kaczyński to guru P. i S. i kryptokomunista, to prawdopodobnie Ziobro realizuje wizje PRL-u czyli negatywy uwarunkowań komunizmem i "radzieckimi" w Polsce w latach 1944-1945 do 1989 roku. Jarosław Kaczyński nazywa Konstytucję Rzeczypospolitej postkomunistyczną. W jakimś sensie na pewno. Konstytucję uchwalono w 1997 roku. Komunizm w Polsce skończył się w 1989 roku, czego Jarosław Kaczyński możliwe, że nie zaakceptował i w szale zdesperowanego fanatyka atakuje niejeden sens, między innymi prawo, którego podstawą jest Konstytucja. "Nieobliczalność" jest jednak nieskutecznym chwytem socjotechnicznym w sytuacji, gdy nonsens pomysłów jest widoczny. Ale możliwe, że Zbigniew Ziobro wie, że pomysł zniszczenia Krajowej Rady Sądownictwa jest sprzeczny z Konstytucją. Więc kłamie, wmawiając sobie, że jest inaczej. Sensowna praca kształtuje sens i standard, bywa, że nowy pomysł uefektywnia pracę, ale niszczenie sensu zaprzecza refleksji o państwie, w którym prawo współkształtuje funkcjonowanie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA