REKLAMA

Sejm: Komisja edukacji chce prac nad ustawą o systemie oświaty

  • Autor: PAP/GP
  • 28 kwietnia 2016 16:40
Sejm: Komisja edukacji chce prac nad ustawą o systemie oświaty Grupiński: Rada miasta Poznania podjęła uchwałę kierunkową, że jeśli nie będzie takiej zmiany, nie będzie zgody zarówno sejmowej komisji edukacji, jak i MEN, to szkoła zostanie za rok przekazana fundacji i przestanie być szkołą publiczną. (fot.:twitter.com/kancelariasejmu)

Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży opowiedziała się w czwartek (28 kwietnia) za podjęciem prac nad projektem zmian w ustawie o systemie oświaty dotyczących rekrutacji do szkół prowadzących działalność eksperymentalną.

Przewodniczący komisji Rafał Grupiński (PO) poinformował, że pomysł podjęcia inicjatywy ustawodawczej zrodził się w grupie poznańskich posłów w związku z sytuacją, w jakiej znalazła się tamtejsza Szkoła "Łejery".

- Problem jest poznański, ale może też dotyczyć innych szkół, które by ewentualnie powstawały w naszym kraju, a związany jest z pewną specyfiką nauczania, ze szkołą, która uczy poprzez sztukę nie będąc szkołą artystyczną - powiedział Grupiński.

Szkoła "Łejery" (nazwa pochodzi od zawołania w poznańskiej gwarze: "łe jery!" co oznacza: "o rety!") wywodzi się z Teatru Szkolnego "Łejery", który powstał w 1975 r., jako Harcerska Drużyna Artystyczna, zamieniając się potem w dziecięce i młodzieżowe grupy teatralne, by w 1990 r. przekształcić się w Szkołę Podstawową "Łejery" o profilu teatralnym.

Obecnie w skład szkoły wchodzi także gimnazjum. Realizowany jest w niej autorski program nauczania oparty - jak napisano na stronie internetowej szkoły - na obcowaniu ze sztuką, zabawie w teatr, jako sposobie na poznawanie siebie, drugiego człowieka i otaczającego świata.

Jest szkołą publiczną prowadzona przez samorząd, a jako taka - zgodnie z nowelizacja ustawy o systemie oświaty tzw. nowelizacją rekrutacyjną - nie może przeprowadzać rekrutacji w oparciu o sprawdzian predyspozycji.

Takie sprawdziany - na tym etapie edukacyjnym - mogą prowadzić tylko szkoły artystyczne, sportowe, dwujęzyczne (dotyczy to także klas sportowych i dwujęzycznych). Aby móc prowadzić dalej rekrutację, bez zmiany przepisów ustawy, szkoła musiałaby przestać być szkołą publiczną, a stać się placówką niepubliczną np. społeczną.

Przeczytaj: Kaczyński ma nadzieję na kompromis wokół TK

- Rada miasta Poznania podjęła uchwałę kierunkową, że jeśli nie będzie takiej zmiany, nie będzie zgody zarówno sejmowej komisji edukacji, jak i MEN, to szkoła zostanie za rok przekazana fundacji i przestanie być szkołą publiczną - poinformował Grupiński. - Chcemy zachować charakter publiczny tej szkoły - zaznaczył.

- Zdajemy sobie przy tym sprawę, że istnieje niebezpieczeństwo otwarcia pewnej furtki dla przemianowywania szkół na eksperymentalne, żeby poszerzyć zakres rekrutacyjny - mówił poseł.

- Chcę wyraźnie powiedzieć, że w naszym projekcie jest propozycja zapisu z odwołaniem do rozporządzenia, w którym jest wyraźnie napisane, że minister edukacji wydaje zgodę na nadanie szkole statusu szkoły eksperymentalnej. W istocie, bez jego zgody żadna szkoła eksperymentalna nie może powstać - powiedział Grupiński.

Jak dodał, inicjatorzy projektu chcą ściśle współpracować w tej sprawie z resortem edukacji, opowiadają się też za konsultacjami społecznymi projektu.

Marzena Machałek (PiS) podkreśliła, że bardzo dobrze rozumie intencje, które mają służyć temu, by szkoła, która funkcjonuje od kilkudziesięciu lat pozostała szkołą publiczną, a dziś nie mieści się w systemie.

- Podzielam też wyrażane obawy, by nie tworzyć wytrychu, że będą powstawały szkoły o innych zasadach rekrutacji pod płaszczykiem szkół eksperymentalnych, z podziałem na - w cudzysłowie - dzieci lepsze i gorsze, itd. Ale wydaje mi się, że niczego nie przesądzamy otwierając ścieżkę legislacyjną, która na tym etapie jest uchwałą komisji. Idzie ona do marszałka Sejmu - musi on wyrazić zgodę - potem do konsultacji, a później ewentualnie do prac w komisji, podkomisji - powiedziała wiceprzewodnicząca komisji edukacji

- Jest jeszcze dużo bezpieczników, które pozwolą na pewnym etapie z pewnych zapisów wycofać się, doprecyzować, ale może w ostateczności, gdy się okaże, że nie można znaleźć takich bezpieczników, nie przegłosować tej ustawy - dodała Machałek.

Według wiceminister edukacji Marzenny Drab eksperyment, który miałby się stać powszechny wymaga dogłębnej analizy.

- Żeby z jednej strony nie zaszkodzić, a z drugiej strony nie popełnić błędów, które za jakiś czas ocenimy: to była błędna decyzja. Nie jestem przekonana, czy już dziś, jako ministerstwo powinniśmy się wypowiadać na ten temat, czy nie przychylić się do stanowiska pani poseł Machałek. Dziś - myślę - jest trochę przedwcześnie rozpoczynać dyskusję zanim wniosek trafi do dalszego procedowania - podkreśliła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA