REKLAMA

Sąd umorzył postępowanie w procesie o tekst "Jak PiS zbierał haki"

  • Autor: bad/PAP
  • 30 listopada 2015 13:50
Sąd umorzył postępowanie w procesie o tekst "Jak PiS zbierał haki" Apelacja wycofana, sąd umorzył postępowanie ws. artykułu. flickr.com/steakpinball

Sąd Apelacyjny w Gdańsku umorzył postępowanie z powództwa PiS i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przeciwko autorce artykułu pt. "Jak PiS zbierał haki" oraz tygodnikowi "Polityka". Na poniedziałek wyznaczona była data ogłoszenia wyroku w tej sprawie.

Jak poinformowało biuro prasowe Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, pełnomocnik powodów Bogusław Kosmus złożył w ubiegłym tygodniu oświadczenie o cofnięciu apelacji. W tej sytuacji, sąd umorzył postępowanie.

Kosmus powołując się na tajemnicę adwokacką odmówił podania przyczyn wycofania apelacji przeciwko dziennikarce i tygodnikowi "Polityka".

W lutym 2015 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że tygodnik "Polityka" i autorka tekstu Bianka Mikołajewska-Niemczyk nie muszą przepraszać szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz partii Prawo i Sprawiedliwość. Odwołanie od tego wyroku wnieśli powodowie, a 18 listopada przed Sądem Apelacyjnym odbyła się rozprawa odwoławcza.

Zeznania b. prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka

W artykule, który ukazał się 28 lutego 2010 r. w wydaniu internetowym "Polityki", opisane zostały zeznania b. prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka, złożone przez niego po wybuchu tzw. afery gruntowej w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, a później odczytane podczas utajnionego posiedzenia Sejmu. "Polityka" napisała, że według Kaczmarka, wszystkie sprawy z prokuratury, w których pojawiały się nazwiska znanych polityków, trafiały na biurko Ziobry.

Według Sądu Okręgowego w Gdańsku, strona pozwana wykazała podczas procesu, iż publikacja w "Polityce" dbała o "godny ochrony interes społeczny". "Wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności uchyla bezprawność działania dziennikarza" - mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Barbara Skrobańska.

Po ukazaniu się artykułu Ziobro złożył w sądzie pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko autorce tekstu Biance Mikołajewskiej-Niemczyk i wydawcy tygodnika. Oprócz szefa resortu sprawiedliwości powodem w toczącym się od kwietnia 2011 r. procesie była także partia Prawo i Sprawiedliwość, do której należał obecny lider Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro.

Ziobro zaprzeczał podczas procesu, aby w jakikolwiek sposób wykorzystywał pełniony przez siebie urząd do celów politycznych.

Jako świadkowie przed gdańskim sądem stawali m.in. b. szef MSWiA Ludwik Dorn, b. poseł PO Mirosław Drzewiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński, b. szef CBA Mariusz Kamiński oraz Janusz Kaczmarek.

Według tygodnika, jedną ze spraw, które miały trafić na biurko Ziobry, była sprawa mężczyzny, który zgłosił się do prokuratury i twierdził, że został wykorzystany seksualnie przez polityków SLD Wojciecha Olejniczaka i Krzysztofa Janika; Kaczmarek zeznał, że Ziobro miał wówczas zwrócić się do dwóch zaprzyjaźnionych dziennikarzy o opisanie tej sprawy tak, aby prokuratura na podstawie doniesień prasowych mogła wszcząć śledztwo.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA