REKLAMA

Rzecznik PE: Termin debaty o Polsce 13 grudnia - przypadkowy

  • Autor: PAP/JS
  • 09 grudnia 2016 17:02
Rzecznik PE: Termin debaty o Polsce 13 grudnia - przypadkowy Debata PE na temat praworządności w Polsce rozpocznie się we wtorek po południu od oświadczenia Komisji Europejskiej na ten temat. (fot. fotolia)

To, że planowana debata europarlamentu o Polsce odbędzie się 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, nie było zamierzone - poinformował rzecznik Parlamentu Europejskiego Jaume Duch.

O włączeniu do porządku obrad PE w Strasburgu debaty na temat praworządności w Polsce zdecydowała w czwartek po południu Konferencja Przewodniczących, czyli liderzy frakcji politycznych i przewodniczący europarlamentu. Będzie to czwarta w tym roku debata PE na temat Polski. Termin wyznaczono na wtorek, 13 grudnia, w 35. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.

"Uczestniczyłem w konferencji przewodniczących PE i (...) mogę powiedzieć, że nie było mowy o tej zbieżności dat" - powiedział Duch na konferencji prasowej.

Według niego, na czwartkowym spotkaniu Konferencji Przewodniczących to Zieloni rozpoczęli dyskusję na temat Polski.

Jak powiedział rzecznik frakcji Zielonych Christopher Jones, choć zbieżność terminu debaty z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego w Polsce nie jest zamierzona, to ma to dla Zielonych symboliczne znaczenie. Według Jonesa zmiany w polskiej ustawie o zgromadzeniach jeszcze bardziej osłabiają rządy prawa w Polsce.

Czytaj też: Petru: Nie zabiegałem o debatę w Parlamencie Europejskim

"Jesteśmy zaniepokojeni planowanymi zmianami w polskiej ustawie o zgromadzeniach oraz zapowiedziami, ze Polska może wycofać się z Konwencji Stambulskiej w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet" - powiedział Jones na konferencji prasowej.

Debata PE na temat praworządności w Polsce rozpocznie się we wtorek po południu od oświadczenia Komisji Europejskiej na ten temat. W piątek rzecznik KE Alexander Winterstein powiedział, że pierwszy wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, który zajmuje się sprawą praworządności w Polsce, analizuje odpowiedź rządu w Warszawie na jego rekomendacje oraz "narzędzia, jakie ma do dyspozycji". Przedstawi on swą ocenę kolegium komisarzy, gdy uzna, ze nadszedł właściwy moment - oświadczył Winterstein.

Rekomendacje KE były drugim etapem procedury praworządności. Jeśli Komisja uzna, że odpowiedź polskiego rządu nie jest zadowalająca, mogłaby przejść do trzeciego etapu procedury, czyli uruchomienia artykułu 7 unijnego traktatu i wniosku do Rady UE o stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce.

Wniosek taki może zgłosić także Parlament Europejski. Jak powiedział w piątek rzecznik PE, nie jest w stanie ocenić, czy jest wola polityczna, by podjąć taką decyzję.

Artykuł 7 umożliwia w ostateczności nałożenie sankcji na kraj członkowski, w tym zawieszenie prawa głosu tego kraju. Wymaga to jednak jednomyślnego uznania przez przywódców państw unijnych (bez kraju, którego dotyczy problem), że zasady rządów prawa są naruszane.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA