REKLAMA

Ryszard Petru o politycznych celach: "Twardy elektorat na poziomie 15 proc."

  • Autor: PAP/KDS
  • 07 października 2017 19:10
Ryszard Petru o politycznych celach: "Twardy elektorat na poziomie 15 proc." Ryszard Petru, lider Nowoczesnej (fot. Twitter/Nowoczesna)

- Fundamentem jest, żebyśmy się nie spierali o to, co nas łączy - mówił Ryszard Petru, lider Nowoczesnej, podczas konwencji regionalnej swego ugrupowania w Katowicach. Wskazywał, że celem, jaki chce osiągnąć ich partia jest "twardy" elektorat na poziomie 15 proc.

• W sobotę (07.10) w Katowicach odbyła się konwencja regionalna Nowoczesnej. Podczas potkania wybrano nowe władze partii na Śląsku.

• Liderką w regionie została Monika Rosa.  

•  Ryszard Petru w swoim wystąpieniu podkreślał, że kluczową kwestią dla jego partii jest zachowanie przez nią ideowości, ponieważ utożsamiający się z ideami elektorat jest jej fundamentem.

*****

- Jeżeli mamy te same wartości, te same cele, potem można rozmawiać o taktyce, ale fundamentem jest, żebyśmy się nie spierali o to, co nas łączy - wskazywał polityk. - W związku z tym, że chcemy być i jesteśmy partią idei, mamy bardzo jednoznaczny program gospodarczy i światopoglądowy, naszym celem, do którego dążymy, jest poparcie rzędu 15 proc. To jest grupa, którą chcielibyśmy mieć ze sobą związaną na długie, długie lata - zadeklarował.

W późniejszej rozmowie z dziennikarzami lider Nowoczesnej wyjaśnił, że chodzi o poziom stałego utrwalenia się w elektoracie. - Żeby elektorat czuł, że reprezentujemy te same wartości, że może na nas liczyć. Mówimy o takiej dobrej bazie na wszelkie czasy - zaznaczył.

Podczas konwencji Petru zachęcał członków partii m.in. do udziału w akcji "Robię zakupy, kiedy chcę", w ramach której w niedzielę w całej Polsce politycy Nowoczesnej mają zbierać podpisy pod petycją w sprawie ustawy ograniczającej handel w niedziele. Przekonywał, że akcja będzie organizowana tak, aby mogła stać się przedsięwzięciem szerszym, nie tylko partyjnym - m.in. poprzez rozdawane naklejki z hasłami typu "Robię zakupy, kiedy chcę", czy "Chcę pracować w niedzielę" - bez loga partii.

Podkreślał, że akcja ta pokazuje wartości Nowoczesnej i jej członków, którzy są zwolennikami aktywności oraz wolności gospodarczej i zawodowej. - Jesteśmy za tym, żeby nie było zakazów, ale były szanse - powiedział.

Odnosząc się do piątkowego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim na temat zmian w sądownictwie, Petru wyraził pogląd, że nie będzie to reforma, a "destrukcja polskiego sądownictwa". Rozmowę Duda-Kaczyński określił jako "swego rodzaju teatr".

- Tam nie ma wielkiego sporu, jest tylko spór czy sądownictwo będzie miał Zbigniew Ziobro, nad którym większą kontrolę ma Kaczyński, czy Andrzej Duda. Ale nie oszukujmy się, będzie to bardzo podobna akcja do poprzedniej, czyli próba zawłaszczenia sądownictwa - uważa lider Nowoczesnej.

Zadeklarował, że mimo świadomości ograniczeń związanych z liczbą 27 posłów, jego ugrupowanie zrobi wszystko, "aby podnieść koszt dla PiS-u tej akcji", żeby wykazać społeczeństwu, że będzie to "istotne złamanie zasad demokracji", a także, że zmiana będzie oznaczała, "że oni naprawdę będą mogli wydać wyroki w całym kraju".

Petru zaapelował jednocześnie, by nie oczekiwać, że całą pracę będą wykonywali parlamentarzyści. W tym kontekście prosił o zaangażowanie wszystkich członków partii, m.in. w internecie, również przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Zaznaczył, że nie wiadomo, jakie będą w nich reguły gry, stąd Nowoczesna na razie będzie się do nich przygotowywała według dotychczasowych zasad.

Monika Rosa została nową przewodniczącą Nowoczesnej na Śląsku (fot. Twitter/Ryszard Petru)

Petru mówił, że kluczową kwestią dla partii jest większa, niż dotychczas, obecność w samorządzie. Nowoczesna ma więc szukać kandydatów na prezydentów, burmistrzów i radnych, którzy następnie będą "ciągnęli" listy kandydatów na radnych.

Petru apelował przy tym, aby nie przejmować się doraźnymi sondażami czy wynikami. Przypomniał wybory w Rybniku przed trzema laty, gdzie obecny prezydent, Piotr Kuczera z PO, wygrał w drugiej turze, mimo że w pierwszej miał poparcie na poziomie poniżej 30 proc., a jego kontrkandydat (były prezydent Rybnika Adam Fudali) - blisko 50 proc.

Zachęcając działaczy do przedwyborczej aktywności, zastrzegł, że władze partii będą chciały mieć wpływ tylko na obsadę kandydatów na prezydentów w miastach wojewódzkich. W pozostałych ośrodkach Nowoczesna ma być otwarta na wszelkie rozwiązania, także w kontekście rozmów z lokalnymi komitetami, przy zastrzeżeniach, że "z PiS-em nie idziemy" i z "Kukizem wolelibyśmy też nie".

Pytany przez dziennikarzy o ewentualne koalicje wyborcze na poziomie regionalnym Petru uznał, że koalicja z samą Platformą nie wystarczy, bo nie będzie efektu świeżości. Jego zdaniem - przy założeniu dotychczasowej ordynacji - możliwe są dwa warianty: osobny start wszystkich opozycyjnych ugrupowań, choć lepsza, jak ocenił, byłaby "szeroka koalicja sił opozycyjnych" - razem z PSL i lewicą, choć bez Partii Razem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA