REKLAMA

Projekt nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS sparaliżuje prace Trybunału Konstytucyjnego?

  • Autor: PAP/AT
  • 16 grudnia 2015 19:50
Projekt nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS sparaliżuje prace Trybunału Konstytucyjnego? Paweł Sadowski uważa, że projekt zmierza do tego, by TK "w ogóle nie funkcjonował" (fot. twitter.com)

Konstytucjonaliści, wyrażają obawy, czy projekt PiS ws. nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie sparaliżuje prac TK. Ich zdaniem niektóre zapisy noweli mogą być niekonstytucyjne.

Projekt nowelizacji ustawy o TK, złożony przez PiS we wtorek wieczorem, przewiduje m.in., że Trybunał co do zasady orzekać w pełnym składzie, którym ma być co najmniej 13 z 15 sędziów - dziś jest to dziewięciu sędziów, a większość spraw w TK rozpatruje dziś pięciu sędziów. Orzeczenia mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dotychczas - zwykłą większością. Nowi sędziowie TK mieliby składać ślubowanie przed marszałkiem Sejmu, a nie - jak teraz - przed prezydentem RP. Jeżeli postępowania wszczęte przed wejściem nowelizacji w życie nie są prowadzone przez skład określony w nowelizacji, wszczynano by je na nowo.

Projekt PiS sparaliżuje prace Trybunału - uważa konstytucjonalista dr Paweł Sadowski z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Według niego wnioskodawcy chyba nie zastanawiali się, jak funkcjonują na świecie różnego rodzaju sądy konstytucyjne i trybunały. "Wskazanie liczby 13 sędziów, przy zestawieniu, że za danym orzeczeniem musi się opowiedzieć większość 2/3 sędziów, jest niepokojące" - oświadczył. Dodał, że np. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze też składa się z 15 sędziów, a jego skład pełny to dziewięciu sędziów (jak dziś TK). "A nikt nigdy nie zarzucił MTS, że jego orzeczenia są nieobiektywne, niefachowe, a orzeka on w sprawach istotnych często dla całego świata" - powiedział.

Sadowski uważa, że wprowadzenie projektu w życie wydłużyłoby średni czas postępowania TK. "Wnioskodawcy nie wskazują co będzie, jeśli nie będzie większości 2/3 sędziów" - podkreślił. Dodał, że nie wiadomo zatem, czy to będzie oznaczało, że dana sprawa jest umarzana, czy też będzie ponownie rozpatrzona - gdy znajdzie wystarczająca większość. "Czy np. autor skargi konstytucyjnej lub sąd zadający pytanie prawne nie dostanie wtedy odpowiedzi?" - spytał ekspert. "Każda sprawa w TK jest na tyle istotna, że takiego rozwiązania być nie powinno" - powiedział konstytucjonalista.

Ocenił, że większość, jaka jest wskazana dla TK w konstytucji, jest "większością prostą". Według niego zawsze to była większość "za" - w stosunku do tych, którzy są "przeciw", a nie większość 2/3 głosów. "Inni sędziowie mają możliwość wypowiedzenia się w zdaniu odrębnym" - dodał.

Sadowski uważa, że projekt zmierza do tego, by TK "w ogóle nie funkcjonował", a już zwłaszcza by nie mógł zbadać zaskarżonych przez PO uchwał obecnego Sejmu o wyborze nowych pięciu sędziów TK oraz o braku mocy prawnej uchwał powołujących pięciu sędziów przez poprzedni Sejm. "Dla mnie na dziś jest 10 sędziów TK, a projekt mówi o minimum 13 sędziach, czyli nie ma Trybunału" - oświadczył ekspert.

Także konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego dr Ryszard Balicki powiedział, że - w jego ocenie - stosowanie w Trybunale większości 2/3, biorąc pod uwagę odnoszący się do TK zapis konstytucji, zgodnie z którym wyroki zapadają większością głosów, "może być niekonstytucyjny".

"W konstytucji jest jednak mowa o większości, a tu mamy większość kwalifikowaną (...) więc zarzut w odniesieniu do tego przepisu może być uprawniony, zwłaszcza w kontekście tego, że po takiej zmianie Trybunał stałby się zakładnikiem gier większościowych" - zaznaczył.

Jak powiedział, "mogłaby powstać mniejszość blokująca, która utrudniałaby wydawanie orzeczeń". "Nie to jest rolą sądu, to nie jest ciało polityczne, w którym trzeba określić progi potrzebne do uchwalenia czegoś. To jest jednak sąd" - podkreślił Balicki.

W jego ocenie nie jest też racjonalny szeroki zakres spraw, które miałyby być rozpatrywane w pełnym składzie. Przepis taki - według niego - doprowadzi do sparaliżowania prac TK. "Co więcej, w projekcie jest widoczny pewien brak logiki, bo wyjdzie na to, iż zgodność rozporządzenia z ustawą będziemy badać w składzie pełnym, a zgodność ustawy z umową międzynarodową w składzie siedmioosobowym" - zaznaczył.

"Kolejnym potwierdzeniem, że istnieje dążenie, żeby TK zablokować, jest zapis o rozpoczęciu na nowo wszystkich spraw w toku. Wszyscy sędziowie będą musieli się nimi zająć. Efekt będzie taki, że orzeczenie Trybunału będzie rzadkością i będzie się na nie czekało latami" - ocenił.

Sprawozdawca projektu Stanisław Piotrowicz (PiS) zapewnia, że projekt podwyższa standardy orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. "Zrozumiałe jest, że silniejszą legitymizację ma orzeczenie wydane w bardziej liczebnym składzie, zdecydowaną przewagą głosów, niż np. przez trzech sędziów" - powiedział dziennikarzom. "Czy poważnie to wygląda, że ustawę przyjmuje parlament liczący 460 posłów, Senat liczący 100 senatorów, podpisuje ją prezydent, a na końcu trzech sędziów może stwierdzić, że jest to niezgodne z konstytucją. To myślę, musi budzić pewne wątpliwości, że praca całego parlamentu, może być zniweczona przez orzeczenie trzech sędziów" - dodał.

Pytany, czy podwyższenie progu podejmowania rozstrzygnięć większością 2/3 głosów, jest zgodne z konstytucją, Piotrowicz odpowiedział: "Doprecyzowanie pozostawiono ustawodawcy, nie ma tu złamania konstytucji". Zapewnił też, że obawy polityków PO, iż nowelizacja sparaliżuje pracę TK, są bezpodstawne. "Jeśli sędziowie TK będą zajmowali się tym, do czego zostali powołani, to sprostają zadaniu". Jak dodał, nie ma żadnych obaw, że dojdzie do "spiętrzenia prac w Trybunale".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Zeghar 2015-12-17 08:11:44
    Normalnie ubaw po pachy. Ja rozumiem, że ludzie teraz widzą ekspresowe tempo prac TK, ale normalnie sprawy potrafią tam czekać latami, aż sędziowie łaskawie zechcą się nimi zająć. Bawi mnie ta przepychanka wobec kwestii słownych. W Konstytucji jest napisane o większości, nie o "większości prostej" jak bajdurzy dr Sadowski. I na koniec wisieńka - wiecie co podniosłoby największe larum tych "obrońców" TK i Konstytucji? Nakaz rozpatrywania spraw w kolejności w jakiej wpływały do TK. Zerknąłem w wykaz aktualnych orzeczeń TK. W ciągu ostatniego miesiąca rozpatrywano 3 sprawy, które do TK wpłynęły w 2013 roku! A jak się nad nimi napracowano - w dwóch przypadkach sprawę umorzono. Właśnie, to kolejna kwestia co do jakości prac TK - tam nie lubią się przepracowywać, tam lubią masowo umarzać sprawy...
  • gosc 2015-12-17 05:24:03
    nie sparalizuje tylko zmusi do oceny prawnej a nie politycznej. Tylko w sprawach polityki trudno wytlumaczyc i przekonac. Kwestie prawne sa bardziej czytelne



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA