REKLAMA

Prof. Maliszewski: Przy słabym przywództwie notowania Nowoczesnej i PO będą spadać

  • Autor: PAP/AT
  • 05 września 2017 09:11
Prof. Maliszewski: Przy słabym przywództwie notowania Nowoczesnej i PO będą spadać Spór polityczny jak u Hitchcocka. Będzie jeszcze bardziej intensywny - mówi specjalista ds. marketingu politycznego (Norbert Maliszewski, fot.youtube.com)

Jeżeli opozycja postawi tylko na zbieranie emocji anty-PiS, to jej notowania niekoniecznie się zmienią. To będzie rodzić frustrację, która będzie dotyczyć m.in. liderów. Przy słabym przywództwie partie będą zbierać negatywne emocje - ocenia specjalista ds. marketingu politycznego prof. UKSW Norbert Maliszewski.

• Będzie tak, jak u Hitchcocka. Teraz było bardzo gorąco, a na jesieni ten spór polityczny będzie jeszcze bardziej intensywny – powiedział specjalista ds. marketingu politycznego prof. UKSW Norbert Maliszewski.

• Jak ocenił, spór będzie dysfunkcjonalny, a emocje będą górować nad merytorycznymi argumentami.

• Stwierdził, że opozycja nie będzie chciała przeprowadzenia żadnych reform, tylko dlatego, że inicjowane są przez Prawo i Sprawiedliwość

• Spór polityczny w ocenie Maliszewskiego nie będzie też dotyczył kwestii strukturalnych, czyli tego co jest dobre, np. dobrych notowań gospodarczych, ale kwestii bieżących, np. ustawy medialnej.

"Będzie tak, jak u Hitchcocka. Teraz było bardzo gorąco, a na jesieni będzie ten spór polityczny jeszcze bardziej intensywny" - tak temperaturę na scenie politycznej po wakacjach prognozował specjalista ds. marketingu politycznego dr hab. Norbert Maliszewski.

Spór polityczny w ocenie Maliszewskiego nie będzie dotyczył kwestii strukturalnych, czyli tego co jest dobre, np. dobrych notowań gospodarczych, ale kwestii bieżących, np. ustawy medialnej.

"Ze względu na ten spór dysfunkcjonalny, nie będą dyskutowane kwestie merytoryczne, czyli np. zbyt duża koncentracja mediów o kapitale zagranicznym, co nie jest dobrze widziane czy to we Francji, czy to w Niemczech, tylko to będzie taki spór być albo nie być" - tłumaczył ekspert.

Jak stwierdził, opozycja nie będzie chciała przeprowadzenia żadnych reform, tylko dlatego, że inicjowane są przez Prawo i Sprawiedliwość. "Ta dysfunkcjonalność sporu będzie prowadzić do tego, że nie będzie żadnej dyskusji merytorycznej" - mówił Maliszewski.

Według niego takie podejście nie jest dobre i powinno być krytykowane. "Co więcej dla opozycji wydaje się, iż korzystne jest, iż spór jest związany z protestami na ulicy, że spór ma poparcie społeczne, a więc te emocje będą górować nad merytorycznymi argumentami problemów, czyli zapowiada nam się nieciekawa jesień" - podkreślił ekspert.

Maliszewski zwrócił też uwagę na odmienne działanie partii po stronie opozycji. "Prawo i Sprawiedliwość, gdy było w opozycji, to podjęło taką szeroko zakrojoną pracę, powstawały zespoły pracy programowej, przygotowano program m.in. i 500+, i programy chociażby dzisiaj firmowane przez ministra Morawieckiego, ukształtowane zostały właśnie w czasie bytności PiS-u w opozycji" - tłumaczył.

Specjalista wyraził zdanie, że w przypadku obecnej opozycji tych rozwiązań programowych nie ma. "Co więcej jest taka taktyka typu chwytajmy wszystkich, czyli Platforma np. jest za i przeciw 500+. Nie ma takiej wizji co chciałaby zrobić Nowoczesna, jaką ma wizję na Polskę. Podobnie inne partie opozycyjne" - wyjaśnił.

Maliszewski przewidywał, że jeżeli takiej wizji nie będzie, a opozycja postawi tylko na zbieranie emocji anty-PiS, to jej notowania niekoniecznie się zmienią. To z kolei - według niego - będzie rodzić frustrację. "Frustrację, która będzie dotyczyć m.in. liderów. Dlatego że notowania i Grzegorza Schetyny, i Ryszarda Petru nie są zbyt dobre" - powiedział ekspert.

Z kolei jeśli notowania liderów opozycji nie będą dobre, to - w przekonaniu Maliszewskiego - "będą się pojawiać napięcia, będą pojawiać się takie osoby jak chociażby Borys Budka, który ma swoje ambicje jako lider. Nie ma oczywiście w tym momencie szabel, ale będzie starać się budować własną frakcję".

"Przy słabym przywództwie i w Nowoczesnej, i w Platformie nie dość, że te partie będą zbierać negatywne emocje, (…) niekoniecznie te notowania muszą się poprawiać, jeżeli nie zostaną wykonane te dwie podstawowe kwestie - czyli silne przywództwo i wizja, program, który by przekonywał Polaków do opozycji" - podsumował Maliszewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA