REKLAMA

Prawo o ustroju sądów. Katarzyna Lubnauer: projekt PiS to szantaż i ostrzeżenie dla sędziów

  • Autor: aw/PAP
  • 13 kwietnia 2017 13:34
Prawo o ustroju sądów. Katarzyna Lubnauer: projekt PiS to szantaż i ostrzeżenie dla sędziów Według Katarzyny Lubnauer mamy po raz kolejny do czynienia z demontażem fundamentu demokracji jakim są niezależne sądy. (fot.pixabay)

Mam wrażenie, że przygotowany przez PiS projekt zmian w Prawie o ustroju sądów, to nic innego jak szantaż, ostrzeżenie, próba wywierania nacisku na sądy - oceniła rzeczniczka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

• Projekt nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) oraz innych ustaw, złożony przez grupę posłów PiS został w środę (13 kwietnia) zamieszczony na stronie internetowej Sejmu.

• Nowe rozwiązania miałyby wejść w życie - jak zaproponowano - 1 lipca.

• Według Katarzyny Lubnauer z Nowoczesnej to "bulwersująca sprawa".

Projekt autorstwa PiS zakłada zmianę modelu powoływania prezesów sądów, przesłanek uprawniających do powołania na sędziego sądu apelacyjnego, poszerzenie zakresu sędziowskich oświadczeń majątkowych i losowy przydział spraw. Jak poinformowano, w poselskiej propozycji chodzi m.in. o zmianę modelu powoływania prezesów oraz wiceprezesów "w kierunku zwiększenia wpływu ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk".

Nowoczesna krytykuje

Według Lubnauer to "bulwersująca sprawa". "Mamy po raz kolejny do czynienia z demontażem fundamentu demokracji jakim są niezależne sądy. I mam wrażenie, że ta ustawa jest niczym innym jak szantażem, ostrzeżeniem, próbą wybierania nacisku na sądy, które sprzeciwiają się poprzedniej ustawie - o Krajowej Radzie Sądownictwa" - powiedziała na czwartkowej konferencji prasowej.

Rządowy projekt reformy Krajowej Rady Sądownictwa przewiduje m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej 15 członków-sędziów; ich następców wybrałby Sejm. Wygaszeniu ulec miałaby także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów. Projekt krytykują: opozycja, środowiska sędziowskie, RPO i niektóre organizacje pozarządowe.

Według Lubnauer ustawa o KRS "jest niczym innym jak upartyjnieniem sądownictwa, jest przykładem tego, jak PiS chce mieć sędziów z własnego nadania". "Ponieważ sędziowie chcą się przeciwstawić temu, protestować, stąd pojawiła się nowa ustawa, tym razem o prezesach sądów, która jest niczym innym jak szantażowaniem środowiska sędziowskiego" - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

"Nie mam żadnych wątpliwości, że Polska potrzebuje niezależnego sądownictwa; wszyscy Polacy potrzebują poczucia, że jak idą do sądu to napotkają życzliwą, ale jednocześnie surową, sprawiedliwą rękę państwa. W momencie, gdy mamy sędziów z nadania PiS (..) możemy mieć pewność, że część ludzi przestanie zgadzać się tym, co zdecyduje sąd. Będziemy mieli do czynienia z czymś, co można nazwać anarchią"- powiedziała Lubnauer.

Powołania bez opinii

Projekt nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych przewiduje m.in., że minister sprawiedliwości będzie mógł powoływać prezesów sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych bez konieczności uzyskiwania opinii o kandydatach od zgromadzeń ogólnych tych sądów.

Dziś prezesów sądów apelacyjnych oraz okręgowych powołuje minister sprawiedliwości, po zasięgnięciu opinii zgromadzeń ogólnych tych sądów. Prezesów sądów rejonowych powołują zaś prezesi sądów apelacyjnych, po zasięgnięciu opinii sędziów danego sądu rejonowego i prezesa przełożonego sądu okręgowego.

Przewidziano też zmiany w odwoływaniu prezesów sądów. Dziś prezesi sądów apelacyjnych i okręgowych mogą być odwołani przez ministra sprawiedliwości w toku kadencji w przypadku: rażącego niewywiązywania się z obowiązków służbowych oraz gdy dalsze pełnienie funkcji z innych powodów nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości.

Projekt zakłada, że prezesi sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych mogą być odwołani przez ministra sprawiedliwości w toku kadencji w przypadku: rażącego lub uporczywego niewywiązywania się z obowiązków służbowych; gdy dalsze pełnienie funkcji z innych powodów nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości; stwierdzenia szczególnie niskiej efektywności działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych oraz złożenia rezygnacji z pełnionej funkcji.

Poszerzony ma być zakres oświadczeń majątkowych składanych przez sędziów, zaś obowiązkiem składania oświadczeń mieliby zostać objęci także dyrektorzy sądów. Jak wskazano w uzasadnieniu zmiana taka została zaproponowana "w celu zapewnienia jeszcze większej transparentności osób wykonujących zawód sędziego oraz zajmujących się kierowaniem sądami w wymiarze administracyjnym".

Projekt dotyczy też "wprowadzenia nowych narzędzi nadzoru zewnętrznego i wewnętrznego nad działalnością administracyjną sądów; wprowadzenia, jako zasady ustrojowej, losowego przydziału spraw sędziom oraz zasady równego obciążenia w sądzie sędziów sprawami"

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • cipnauer 2017-04-24 20:17:13
    Pani Lubnauer i inne posłanki oraz posłowie "nowoczesnej" o niemiecko brzmiących nazwiskach twierdzą, że PiS "demontuje" sądy a ZAPOMINAJĄ jak sami razem z POkrętaczami w dniu 16 grudnia 2016 roku usiłowali zdemontować CAŁE PAŃSTWO POLSKIE i oddać nas Polaków "razem z duszami" obcemu kapitałowi zgromadzonemu w wielkich stolicach Europy na Kajmanach w Panamie i innych rajach podatkowych. Pani Lubnauer ma jeszcze czelność obrażać wyborców, którzy oddali swoje głosy na Prawdziwych Polaków i Patriotów. Będzie za to smażyła się w piekle. Całe szczęście, że wkrótce wyborcy zapomną co to był za dziwaczny twór o nazwie "nowoczesna". Chyba, że chodzi o nowoczesne metody walki i wojny propagandowej przeciwko PiS za pieniądze pochodzące z zachodu.
  • irek 2017-04-13 16:42:44
    Tak jest to. Tym razem jestem za. Mam już po dziurki w nosie tych sądów i prawa jak ser szwajcarski stworzonego dla radców i adwokatów. W ustawach to już nawet nie furtki ale bramy Najwyższy czas zmienić wszystko . Cały system prawa.Ustawy pootwierane na oścież. Adwokat nie umie napisać pozwu, bo jak sobie tłumaczyć ciągłe jego odrzucanie przez Sąd. Ale pieniędzy nie ma kto oddać. Ani Sąd ani adwokat jeszcze trzeba dołożyć prawnikom stronie pozwanej ,bo ma lepsze układy. Tak właśnie teraz jest z grupowymi pozwami przeciwko Skarbowi Państwa w aferze Amber Gold.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA