REKLAMA

Powstanie Warszawskie: Godzina W "godziną niezgody"? Poseł PiS odpowiada KOD

  • Autor: GP
  • 01 sierpnia 2016 12:53
Powstanie Warszawskie: Godzina W "godziną niezgody"? Poseł PiS odpowiada KOD Poseł Stanisław Pięta reprezentujący Polskę w międzynarodowej delegacji parlamentarnej. (fot.: spieta.com.pl)

● Poseł PiS Stanisław Pięta wdał się w wymianę opinii z Komitetem Obrony Demokracji (KOD).
● We wpisie na Twitterze postawił KOD i "Gazetę Wyborczą" obok Hitlera i komunistów.
● Wymianę opinii zapoczątkował wpis KOD o Godzinie W, czyli godzinie, w której wybuchło Powstanie Warszawskie.

W pierwszy dzień rocznicy Postania Warszawskiego (1 sierpnia) na Twitterze doszło do zgrzytu między Komitetem Obrony Demokracji (KOD), a posłem PiS Stanisławem Piętą.

KOD, podobnie jak większość podmiotów publicznych, rządowych i polityczno-społecznych upamiętniał wpisem wybuch Powstania Warszawskiego. We wpisie Komitet jednak wyrażał wątpliwość co do godziny 17.00 (tzw. godziny W). - Godzina W nigdy nie była godziną 'zgody' - brzmiał wpis organizacji.

Do tego wpisu odniósł się polityk PiS. Stanisław Pięta. Postawił KOD i Gazetę Wyborczą razem w szeregu z Adolfem Hitlerem i komunistami.

Polityk jest od pewnego czasu aktywny w mediach społecznościowych. Zabierał niedawno głos wobec propozycji wpisania do Apelu Pamięci osoby Władysława Bartoszewskiego.

Ten temat został zażegnany w ubiegłym tygodniu (koniec lipca), gdy Ministerstwo Obrony Narodowej zdecydowało się zaprosić powstańców na rozmowę o apelu. Udało się wypracować kompromisową treść odczytywanych wspomnień.

Z powstańcami spotkał się, w dniach bezpośrednio poprzedzających 1 sierpnia, prezydent Andrzej Duda. 

- To wielki zaszczyt dla prezydenta RP móc się spotkać z bohaterami, móc wręczyć w imieniu polskiego państwa odznaczenia bohaterom powstania warszawskiego, bohaterom pamięci o powstaniu, o tej wielkiej polskiej i warszawskiej tradycji, o tym fundamencie, na którym budujemy i powinniśmy budować przez następne wieki postawy kolejnych pokoleń młodych Polaków - mówił do ocalałych z walk powstańczych prezydent.

Nadal jednak słychać w Warszawie echa kontrowersji związanych z wpisaniem do Apelu Pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. Prezydent Warszawy przypomina, że apel w oryginalnej formie był częścią obchodów jeszcze za czasów Lecha Kaczyńskiego.

- Widać, że za tego rządu apelu poległych nie będzie. Ten apel, który był przez całe lata, nawiasem mówiąc bardzo pielęgnowany przez prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, nie będzie go.

Powstanie Warszawskie jest wciąż żywym tematem debat wśród historyków. Nikt nie kwestionuje oddania powstańców, ale są podnoszone głosy, że cena za próbę powstańczego zrywu byłą zbyt wielka w ostatecznym rozrachunku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA