REKLAMA

"Polskie obozy zagłady" będą powodem procesów, zapowiada ministerstwo sprawiedliwości

  • Autor: PAP/GP
  • 15 lutego 2016 12:55
"Polskie obozy zagłady" będą powodem procesów, zapowiada ministerstwo sprawiedliwości Piece krematoryjne niemieckiego, nazistowskiego obozy zagłady w Auschwitz-Birkenau, dzisiejszym Oświęcimiu. (fot.wikipedia.org/CC BY-SA 3.0)

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt umożliwiający wytaczanie spraw karnych i cywilnych za używanie zwrotu typu "polski obóz". Byłoby to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. MS chce też zapisać w konstytucji, że "dobre imię RP i narodu polskiego podlega ochronie prawnej"

- Procesy cywilne mogą być najskuteczniejszym narzędziem w zapobieganiu przypisywaniu Polsce, za granicą, udziału i odpowiedzialności w zbrodniach III Rzeszy - podkreślił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Według niego, przykładem na skuteczne stosowanie takiego narzędzia jest m.in. Izrael.

- Dość robienia z Polski sprawców Holokaustu - powiedział w poniedziałek (15 lutego) podczas konferencji prasowej Jaki. Dodał, że obowiązkiem państwa jest dbanie o dobre imię Polski za granicą.

Według projektu MS, do 5 lat więzienia ma grozić za publiczne i wbrew faktom przypisywanie Rzeczypospolitej Polskiej lub narodowi polskiemu udziału, organizowania lub współodpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy. Śledztwo wszczynałby z urzędu pion śledczy IPN, a wyrok byłby podawany do publicznej wiadomości. Za nieumyślne i wbrew faktom publiczne prezentowanie takich treści groziłaby grzywna lub kara ograniczenia wolności.

Ma się też zmienić prawo cywilne - powództwo o ochronę dobrego imienia RP i narodu polskiego będzie mógł wytaczać IPN i organizacje pozarządowe, w zakresie swoich zadań statutowych. Według Jakiego, umożliwi to ubieganie się o wysokie odszkodowania za używanie takich sformułowań za granicą. Źródłem prawa, które chroniłoby Polskę i naród, byłby nowy zapis konstytucji - dodał Jaki.

Przeczytaj: Nowoczesna w obronie Trybunału

Wiceminister był pytany, w jaki sposób państwo polskie będzie dochodzić swoich praw za granicą i czy np. skorzysta z proponowanych narzędzi w przypadku prezydenta Baracka Obamy - któremu - jak podkreślali dziennikarze, także zdarzyły się wypowiedzi o "polskich obozach śmierci".

- Oczywiście, że prezydenta Obamy nie. Nie zależy nam na skandalach dyplomatycznych. Natomiast, zależy nam na tym, aby takie określanie się nie powtarzały - odparł wiceminister.

Według niego, w przypadku spraw zagranicznych, najskuteczniejsza może być ścieżka cywilna.

Zwrot "polskie obozy zagłady" nie wskazuje na to, by zakładali je Polacy, ale tylko na ich położenie geograficzne - uznała w 2013 r. stołeczna prokuratura. Odmówiła ona wtedy śledztwa ws. przestępstwa publicznego znieważenia narodu polskiego takim zwrotem z "Rheinische Post". Podkreśliła, że w takich przypadkach konieczne są reakcje np. MSZ, z żądaniem sprostowań. Resort wiele razy o to występował.

Polskie sądy oddalały też pozwy obywateli Polski za użycie przez zagraniczne media zwrotu typu "polski obóz". Sądy podkreślały, że nie spełniono tu zasady indywidualizacji naruszenia dóbr osobistych, bo inkryminowany zwrot nie dotyczył bezpośrednio ani powoda, ani jego bliskich, a odnosił się zaś do "nieoznaczonej grupy adresatów", a w takim przypadku do uznania roszczenia nie wystarczy sama przynależność do danej grupy.

W 2013 r. PiS wniosło do Sejmu projekt, by używanie zwrotów "polski obóz" było przestępstwem, zagrożonym karą do 5 lat więzienia. W poprzednim Sejmie odbyło się tylko pierwsze czytanie projektu. Rząd PO był mu przeciw - zwracano uwagę, że karalna byłaby każda wypowiedź, bez względu na kontekst - dziennikarzy, naukowców oraz polityków.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA