REKLAMA

Politolog: Platforma, jak kiedyś PiS, stała się konfederacją niezadowolonych

  • Autor: PAP/MN
  • 07 maja 2017 10:47
Politolog: Platforma, jak kiedyś PiS, stała się konfederacją niezadowolonych W ocenie prof. Chwedoruka, podczas marszu ugrupowań opozycyjnych w Warszawie, nie było słychać "rewolucyjnie nowych treści". (fot. youtube.com)

PiS i PO rywalizują jak bliższe sobie potencjałem obozy - komentuje prof. UW Rafał Chwedoruk.

• To już chyba rywalizacja dwóch bliższych sobie potencjałem obozów politycznych i trochę symetrycznie reagujących - powiedział politolog, prof. UW Rafał Chwedoruk.

• W ten sposób skomentował sobotnie wypowiedzi polityków PO podczas Marszu Wolności oraz oświadczenie lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.

• W ocenie prof. Chwedoruka, podczas marszu ugrupowań opozycyjnych w Warszawie, nie było słychać "rewolucyjnie nowych treści", ale manifestacja różniła się od tych organizowanych cyklicznie w 2016 roku i symbolizowanych głównie przez Komitet Obrony Demokracji.

Politolog z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego argumentował, że tamte pikiety koncentrowały się głównie na "dezawuowaniu prawa PiS do sprawowania rządów" i wokół problematyki Trybunału Konstytucyjnego.

"To trafiało mniej czy bardziej, ale w próżnię, co przyczyniło się do katastrofy opozycji, która umożliwiła zmiany polityczne - przejęcie hegemonii przez PO i środowisko Grzegorza Schetyny. Jeśli posłuchamy dzisiejszych wystąpień polityków Platformy, to one były bardzo wyraźnie spójne - można powiedzieć, że Platforma przyjęła strategię minimum: PiS jest atakowane w jedynym obszarze, w którym PO czy opozycja może powiedzieć, że czuje poparcie większości - to jest kwestia relacji Polski z UE. Do tego dochodzi kwestia samorządu lokalnego i recenzowanie rządzących" - ocenił prof. Chwedoruk.

Czytaj też: Prawo i Sprawiedliwość w nowym spocie uderza w Platformę Obywatelską

Jego zdaniem to właśnie strategia "wojny o wszystko", o czym mówił podczas manifestacji b. prezes TK prof. Jerzy Stępień, doprowadziła opozycję "na pogranicze katastrofy". Wg prof. Chwedoruka, właśnie zmiana strategii PO, jaka wynika z dzisiejszych wypowiedzi polityków partii, była jednym z czynników powodujących wzrost poparcia w sondażach dla tego ugrupowania.

Politolog przypomniał, że przed rokiem podczas manifestacji panowała zupełnie inna hierarchia ugrupowań - KOD jako uniwersalny ruch społeczny przed "złymi partiami politycznymi", potem Nowoczesna - która miała być nową siłą, potem PO. "Teraz nastąpiło dokładne odwrócenie hierarchii - jest PO, potem mniejsze partie i prawie niezauważalny KOD w tle. To pokazuje totalną zmianę" - ocenił prof. Chwedoruk.

Politolog był pytany, dlaczego liderzy mniejszych ugrupowań opozycyjnych nie odnieśli się w swoich wystąpieniach podczas marszu do słów lidera PO, o potrzebie tworzenia wspólnych wyborczych list opozycji. Wg prof. Chwedoruka, propozycja Schetyny wyartykułowana w sposób "bardzo dyplomatyczny" była "prostym dyktatem". "To znaczy jeśli chcecie wejść do samorządów i potem ewentualnie do Sejmu, to musicie startować z naszych list, albo zawrzeć z nami koalicję na naszych warunkach. W naturalny sposób liderzy partii opozycyjnych nie mogą przyjąć publicznie tej diagnozy, bo biorąc pod uwagę dysproporcje sondażowe, natychmiast przyznają, że są petentami, a to w polityce jest zawsze trudne i dyskomfortowe" - analizował politolog.

Czytaj też: Grzegorz Schetyna: Marsz Wolności jest marszem do wygranych wyborów

W jego opinii sobotnie wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego odnoszące się do marszu, pokazuje, że ugrupowanie "zaczyna sobie zdawać sprawę, że ma do czynienia z nową sytuacją" na scenie partii opozycyjnych - gdzie głównym oponentem nie będzie KOD, który był "wygodnym dla PiS przeciwnikiem - kumulującym wszystkie wady opozycji, a nie posiadający jej atutów".

"PiS szedł do wyborów z hasłami zmiany - to stało się jednym z najważniejszych czynników przyciągnięcia przez PiS niekonserwatywnych wyborców, którzy pomogli wygrać, a teraz to PiS jakby używa konserwatywnej, w sensie postawy, argumentacji. Tzn. brońmy tego, co już osiągnęliśmy - 500Plus, płaca minimalna, reforma edukacyjna" - opisywał prof. Chwedoruk, odnosząc się do wypowiedzi Kaczyńskiego.

"To też może pokazywać nową taktykę partii rządzącej, że skoro to Platforma - dużo bardziej pragmatyczny i elastyczny przeciwnik niż KOD i Nowoczesna staje się rywalem - to trzeba zmienić trochę sposób działania i argumentację. Nie tylko mówić o kolejnych reformach, ale też odwołać się do argumentu obrony własnych zdobyczy i tego że oni wrócą, ze wszystkimi tego konsekwencjami" - dodał politolog.

Wg prof. Chwedoruka obecna rywalizacja PiS i PO "jest to już chyba jednak rywalizacja dwóch bliższych sobie potencjałem obozów politycznych i trochę symetrycznie reagujących".

Wg politologa, obecnie PO próbuje - podobnie jak wcześniej PiS, co okazało się sukcesem ugrupowania - być "konfederacją niezadowolonych" i sięga po różne, często bardzo odległe organizacje, jak np. Związek Nauczycielstwa Polskiego. "To pokazuje pragmatyzm nowego kierownictwa PO i że rywalizacja z takim podmiotem będzie dla PiS trudniejsza (…) To dla rządzących wymaga przemyślenia własnej strategii i bez wątpienia ponownej konsolidacji własnego obozu politycznego" - podsumował prof. Chwedoruk.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • antoni antczak 2017-05-08 19:29:20
    Tusk vel agent stasi oscar,vel david dehl, działa od 80 roku na rzecz niemiec.A cała jego Platforma Obywatelska unii europejskiej jako przestępcza formacja zasłużyła się w niszczeniu POLSKI.Kwiczą bo profity mieli ogromne.Wystarczy wgląd w bankach Szwajcarii.Nie mają pokrycia na ten szmal.Nigdy tego legalnie nie zarobili bo nie wykazali.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA