REKLAMA

Podwyżki w administracji państwowej, rządzie i dla posłów i tak wrócą

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 25 lipca 2016 07:49
Podwyżki w administracji państwowej, rządzie i dla posłów i tak wrócą Beata Szydło jako pierwsza dała sygnał, że PiS powinien powściągnąć swój podwyżkowy apetyt. Zasugerowała połowę mniejszą podwyżkę niż projektowana. Na drugi dzień PiS w ogóle wycofał się z pomysłu podniesienia pensji w administracji publicznej (fot.:premier.gov.pl)

- PiS wycofał wnioski o podwyżki dla najważniejszych osób w państwie, tzw. "R" z powodu braku akceptacji społecznej. Jest to silny opór wobec niewspółmiernej wartości podwyżki w stosunku do sum oferowanych ludziom w ramach programów społecznych, podwyżek rent i emerytur, a nawet Programu 500 plus. Przeciętny obywatel uznał, że skala podwyżki, jaką sobie rządzący przygotowują. jest nazbyt duża - zwłaszcza do jakości pracy jaką wykonują – mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej, ekspert nowoczesnych metod zarządzania w administracji publicznej, prezes Polskiego Stowarzyszenia Ekspertów i Asesorów Funduszy Unii Europejskiej. Ale uważa, że sprawa podwyżek i tak wróci, bo musi.

PiS po konsultacji wycofał się z obydwu projektów ustaw ws. podwyżek wynagrodzeń dla prezydenta, członków rządu i parlamentarzystów. Polacy ocenili zaś, że rząd Beaty Szydło i sama premier nie zasłużyli na podwyżki - wynika z sondażu IBRiS dla "Super Expressu". Ale to najpewniej nie koniec dyskusji na ten temat. Prędzej czy później do tego wrócą. Czy pana zdaniem te podwyżki są potrzebne?

Artur Bartoszewicz: - Z punktu widzenia społecznego, na pewno nie. Natomiast z punktu widzenia racjonalności zarządzania państwem, jak najbardziej potrzebne. Jeżeli rzeczywiście chcemy mieć dobre kadry w zarządzaniu, "kupić" z rynku specjalistów, którzy będą chcieli pracować w instytucjach publicznych. Do tej pory stanowiska w rządzie nie były na tyle atrakcyjne płacowo, aby zachęcić najlepszych fachowców do przenoszenia się z rynku komercjalnego, gdzie otrzymywali po wielokroć wyższe uposażenia, niż w rządzie. Jeśli takie sytuacje się zdarzały, to zazwyczaj w okresie kryzysu w gospodarce.

Do tego panuje dość szerokie społeczne przekonanie, że z polityków obywatele nie mają żadnych bezpośrednich korzyści. To sfera ludzi, którzy dzięki polityce dostali możliwość podniesienia swojego poziomu życia w stosunkowo łatwy sposób. Takie przekonanie przekłada się na niechęć podejmowania racjonalnej oceny co do jakości pracy polityków oraz ich wynagrodzeń.

PiS tak właśnie przekonuje głosząc, że bez podwyżki nie będzie można ściągnąć do pracy w administracji rządowej najlepszych fachowców. Politycy opozycji, i pewnie nie tylko oni, uważają, że obecnie mianowania na stanowiska mają przede wszystkim charakter partyjny - po likwidacji konkursów na te stanowiska.

- I to jest właśnie druga strona medalu. Sama idea, aby podwyższyć pensje, by na najważniejszych stanowiskach w państwie pojawili się wybitni specjaliści, nie jest zła. Problem w tym, że nie ma pewności, że proponowane przez Sejm RP podwyżki wywołają taki właśnie związek przyczynowo – skutkowy. Nie można wykluczyć, że podwyższone świadczenia nie zostaną przeznaczone na ściągnięcie najlepszych fachowców, ale na utrwalenie zatrudnienia tych, którzy dzisiaj pełnią te funkcje. I to oni dostaną z automatu wyższe wynagrodzenia.

Co w tym złego?

- Uważam, że wynagrodzenia powinny być powiązane ze skutecznością, sprawnością działania i aktywnością pracownika. Tak samo, jak to jest w biznesie czy innych obszarach, gdzie stawia się przed pracownikami cele i za ich realizację się rozlicza.

Pieniądze w naszym społeczeństwie zawsze budziły spore emocje. Część osób nie wierzy w argumenty o ściąganiu najlepszych fachowców na rządowe stanowiska. Ich zdaniem planowane podwyżki to kasa dla swoich.

- Właśnie o tym mówię. Sytuacja, w której z automatu podnosi się pensje w administracji państwowej tylko za zajmowane stanowisko powoduje, że niekoniecznie to ci najlepsi dostaną podwyżki. Nie ma też pewności, że mechanizm wyboru i selekcji kadr to zagwarantuje. Niestety, administracja publiczna jest zawsze w jakimś stopniu upolityczniona. Decyzje o tym, kto sprawuje jakie funkcje, zwłaszcza na poziomie ministerialnym, to decyzje polityczne.

To co, nie podnosić tych uposażeń, bo nie podoba się to części społeczeństwa?

- Ludzi trzeba dobrze wynagradzać za jakość i efektywność wykonywanych obowiązków. Także w ministerstwach, administracji publicznej. Tylko czy na początku nie należałoby dokonać przeglądu kadr w administracji, zastanowić się, które ze stanowisk są zbędne, a które nie, pozbyć się tych niepotrzebnych, postawić wymagania co do pozostałych kandydatów i ściągnąć na te stanowiska fachowców, oferując im lepszą płacę.

Czytaj też: Premier Beata Szydło przeciwna podwyżkom proponowanym przez PiS

Jestem zwolennikiem dzielenia wynagrodzeń, na to podstawowe oraz na część będącą formą premiowania za dobrze wykonane zadania. Rozwiązanie, które pozwala otrzymywać takie same wynagrodzenie tylko za to, że jest się ministrem czy wiceministrem, nie jest zasadne z ekonomicznego punku widzenia.

A co pan sądzi o propozycji uposażenia dla pierwszej damy?

- Uważam ten pomysł za bezwzględnie zasadny. Wiąże się on z prostą relacją. Skoro chcemy, by pierwsza dama nas reprezentowała, to wykonywanie przez nią tych obowiązków jest pracą. Za pracę należy się płaca. Żona prezydenta wyrwana zostaje z dawnego życia zawodowego. Brak uposażenia to dla niej to przerwa w płaceniu składek emerytalnych i niższa emerytura w przyszłości.

Tyle tylko, że to propozycja dożywotniego płacenia pensji żonom prezydentów?

- No właśnie. Czym innym jest płacenie za okres, kiedy pełni się funkcję reprezentacyjną, a czym innym, kiedy już tej funkcji się nie wykonuje. To problem dyskusyjny. Można by potraktować byłą pierwszą damę humanitarnie i wypłacać jej jakieś wyrównanie, gdyby zarabiała poniżej określonej kwoty. Zwłaszcza osobom, które po zakończonej kadencji nie wracają do zawodu.

Czytaj też: Kownacki:Niemal codziennie mamy problem z cyberbezpieczeństwem,to priorytet

Czym innym jest emerytura którą gwarantuje się parlamentarzystom europejskim, ale pensja dożywotnia za to, że ktoś czasowo pełnił funkcji pierwszej damy... Uważam, że społecznie będzie to trudno akceptowalna decyzja. To zbyt duża korzyść w stosunku do obowiązków, które się pełniło w określonym czasie.

Większe pieniądze u kogoś z reguły nas zawsze drażnią. W przypadku planowanej podwyżki może być inaczej? Mają dostać ją najważniejsi ludzie w kraju.

- Nie. Zwłaszcza jeśli chodzi o polityków. Podziały polityczne powodują, że zawsze znajdą się osoby, polityczni przeciwnicy rządzących, które będą uważać, że prezydent, premier nie wykonują swoich obowiązków na tyle dobrze, by im aż tak dużo płacić. To bardzo drażliwy problem. Trudno jest bowiem wymierzyć efekt prawdy w takich sprawach, określić czy płacona kwota jest adekwatna do wyników, czy nie.

Nie jestem przeciwny, aby najważniejsze osoby w Polsce dobrze zarabiały, ale zdaję sobie sprawę, że ocena tego zjawiska w szerokim społecznym odbiorze jest bardzo trudna i zawsze taka będzie. Zawsze bowiem obok zwolenników takiego rozwiązania pojawią się równie szybko jego przeciwnicy.

 

Ludzi trzeba dobrze wynagradzać za jakość i efektywność wykonywanych obowiązków - mówi Artur Bartoszewicz/Fot.Marek Zawadka/

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Marek Skomorowski Chełm 2016-07-25 21:17:54
    Celem dobra porządku prawnego, ujawniam największą w historii powojennej Polski aferę gruntową-malwersacji finansowych autorstwa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z starostami powiatowymi wykonujących zadania z zakresu administracji Rządowej, cytuję poniżej sześć punktów z pisma Starostwa Powiatowego Chełmie sposób przeprowadzenia modernizacji gruntów rolnych z środków Unijnych przeznaczonych przez Marszałka Województwa Lubelskiego gdyż, w pozostałych powiatach i województwach sposób zmian oznaczeń gruntów rolnych wszystkich klas w obrębach gmin z oznaczenia „R” na „B” budowlanie od 2012roku był bliźniaczy, powyższe potwierdzają mapy klasyfikacyjne gruntów jak i mapy w zasobach geodezyjno kartograficznych ( obecnie Afera Rządowa, bezprawie, i zorganizowanej przestępczości, Pozdrawiam, kulejącego po tym względem Prokuratora Generalnego-Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro „Solidarna Polska, PiS”). Symbol pisma OR.1510.5.2013 z dnia 25czerwca 2013roku.

    1. Informacja o rozpoczęciu prac geodezyjnych oraz trybie postępowania została podana do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie jej na okres 14 dni w siedzibie Starostwa Powiatowego w Chełmie (od dnia 27.06.2011r. do 15.07.2011r.). Ponadto w celu dotarcia do jak największej liczby mieszkańców informację wywieszono w Urzędzie Gminy Chełm, przekazano sołtysowi wsi oraz ogłoszono w prasie lokalnej ( w gazecie Nowy Tydzień Chełmski w dniu 27 czerwca 2011r.).
    2. Informacja o terminie i miejscu wyłożenia projektu operatu opisowo-kartograficznego z modernizacji ewidencji gruntów i budynków została wywieszona na okres 14 dni ( od dnia 22.06.2012 r. do dnia 09.07.2012 r.) w siedzibie Starostwa Powiatowego w Chełmie oraz ogłoszona w prasie o zasięgu krajowym (ogłoszenie ukazało się w dniu 22.06.2012 r. w Gazecie Wyborczej ). Ponadto w celu przekazania informacji o wyłożeniu w/w projektu mieszkańcom, zwrócono się pismem do sołtysa wsi Pokrówka z prośbą o wywieszenie w/w zawiadomienia na tablicy ogłoszeń sołectwa.
    3.Wyłożenie projektu operatu opisowo- kartograficznego z modernizacji ewidencji gruntów i budynków w obrębach Pokrówka i Strupin Łanowy, podczas którego każdy, czyjego interesu prawnego dotyczą dane ujawnione w projekcie operatu, mógł zgłaszać uwagi do tych danych, odbyło się w dniach 9 do 27 lipca 2012r. w siedzibie Starostwa Powiatowego w Chełmie.
    4. Uwagi zgłoszone do projektu były rozpatrywane o przyjęciu lub odrzuceniu przez uprawnionego pracownika Startowa Powiatowego przy udziale wykonawcy prac geodezyjnych i kartograficznych.
    5.Po upływie terminu wyłożenia projektu operatu opisowo-kartograficznego stał się operatem ewidencji gruntów i budynków. Informację o tym Starosta Chełmski ogłosił w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego ( Dz. U. z dnia 11 września 2012, poz.2639).
    6.Każdy,czyjego interesu prawnego dotyczą dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków ujawnione w operacie opisowo-kartograficznym mógł w terminie 30 dni od daty ogłoszenia czyli do dnia 11 października 2012r. zgłaszać zarzuty do danych. Zarzuty te Starosta rozstrzygał w drodze decyzji.


    Wnioski: Na poziomie prac geodezyjnych nie wykonano operatów pod którymi powinni się podpisać właściciele gruntów, potwierdzam jako poszkodowany, zaś wprowadzono zmiany w ewidencji gruntów i księgach wieczystych bez zgody stron postępowania, co dowodzi jak wynika o olbrzymich masowych malwersacjach pieniężnych, niszczenia dokumentacji urzędowej również w księgach wieczystych.
    Powyższe przestępstwa i inne są podtrzymywane w Powiecie Chełmskim przez Starostę Chełmskiego Piotra Deniszczuka z ugrupowania politycznego Polskiego Stronnictwa Ludowego po odsuniętych ze stanowiska starosty Pawła Ciechana z SLD i jego zastępcy Mirosława Czecha PiS(wylecieli po interwencji byłej premier Ewy Kopacz, zaś nie przewidzieliśmy iż, Mirosław Czech grał na dwie strony również w funkcji radnego Miasta Chełma , zaraz po tym, dziwnym zbiegiem okoliczności wygrała żona Pawła Ciechana konkurs na stanowisko kierownicze Inspektora Nadzoru w Mieście Chełm-klika przestępcza nigdy niemiała tak idealnie rozwiniętych skrzydeł- co wdanej sytuacji zrobiła Premier obecna Rządu Beata Szydło ”Nic”- jeszcze chcecie pieniędzy? Wstyd i Hańba!!!). Organa podatkowe są zalążkiem zorganizowanej przestępczości, bezkarności w okradaniu społeczeństwa celem utrzymania bezmózgowców na najwyższych stanowiskach z środków publicznych, powyższe potwierdzają bliźniacze przestępstwa z działkami „B” budowlanymi wcześniej rolnymi z klasyfikacjami gruntów w obrębie Miasta Chełma, jak obecnie Gminy Chełm; pismo Starostwa Powiatowego w Chełmie z dnia 25 czerwca 2013roku Symbol OR.1510.5.2013.
    .

    Niebyło nawet uchwalonego prawomocnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla danego obrębu; Gmina Chełm posiadała opracowany i zatwierdzony plan zagospodarowania przestrzennego Uchwałą Rady Gminy Nr XX/120/2004 i ogłoszony w Dz.Urz. Woj. Lubelskiego Nr 163 z dnia 10.09.2004roku który stracił ważność zgodnie z przepisami po 5latach w 2009roku.
    Gmina opracowała i zatwierdziła Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Chełm Uchwałą Nr XXIV/221/2012 Rady Gminy Chełm z dnia 29.12.2012r. Stosownie do art. 101 ustawy o samorządzie gminnym Gmina Chełm nie powiadomiła stron postępowania właściciel gruntów dla powyższego obrębu czy też, wieczystych użytkowników o służących im prawach wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie w związku z, podjęciem przez gminę uchwały o przyjęciu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wyżej wymienione Uchwały i daty potwierdził Wójt Gminy Chełm woj. Lubelskiego w pismach do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Chełmie, symbole pism Fp 3111.199.2014 z dnia 07 lipca 2014;Fp 3111.156.2014 z dnia 28 kwietnia 2014roku;Fp 3111.264.2014 z dnia 16 października 2014roku.
    Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 06 listopada 2009 roku sygn. Akt IV S.A./W a 1407/09 „Stosownie do art. 28k.p.a stroną jest każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Źródłem interesu prawnego, o którym mowa w art28k.p.a mogą być przepisy prawa cywilnego, w szczególności prawa rzeczywistego. Interes w załatwianiu sprawy zmiany przeznaczenia na cele nierolnicze gruntów rolnych mają zatem ich właściciele. Decyzje w przedmiocie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych na cele nierolnicze związana jest z wykonywaniem prawa własności nieruchomości. Jej brak ogranicza dysponowanie własnością, gdyż utrudnia obrót nieruchomościami, czy też uniemożliwia ich zabudowę. W związku z tym stwierdzić należy, że stronami w rozpoznawanej sprawie byli także wszyscy właściciele(wieczyści użytkownicy) działek wchodzących w skład spornego obszaru” W uzasadnieniu Wyroku z dnia 25 stycznia 2011roku sygn. Akt II OSK 148/10 Najwyższego Sądu Administracyjnego orzekł „ zgoda o której mowa w art.7 ust 2 następuje w formie decyzji administracyjnej gdyż rozstrzyga sprawę co do jej istoty, a więc spełnia wymogi z art. 104 Kpa” Podobnie jak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny Wyrok z dnia 23.06.2010roku sygn. akt II OSK 1017/09" W ocenie NSA zasadnie Sąd pierwszej instancji uznał, że właściciel takiego gruntu ma przedmiot strony w postępowaniu o zmianę przeznaczenia gruntu na cele nie rolnicze" Wyżej wymienione wyroki mogą jedynie potwierdzić związek przyczynowo polityczny śmierci Andrzeja Leppera, zajmującego się w powyższym czasie również, kulisami afery gruntowej, nawet daty potwierdzają iż, PSL rozwinęło skrzydła w przedmiotowej aferze bezkarności dopiero po śmierci kontrowersyjnego polityka „Samoobrony Andrzeja Leppera”.

    Nowelizacja ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych z 2013r. poz. 503, podpisana 16 kwietna 2013roku przez Prezydenta PR jest niewykonalna! Znowelizowane przepisy miały rozwiązać problemy w orzecznictwie Sądów Administracyjnych poprzez dodanie w art. 7 ustęp 3a, który jednoznacznie określa strony w postępowaniu o udzielenie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych lecz, w wyniku prac geodezyjnych na gruncie bez podpisu właścicieli pod operatami czy wieczystych użytkowników niemożna wprowadzić zmian w ewidencji gruntów, czy też bez wniosku w/w tym bardziej wprowadzać zmiany w księgach wieczystych. Uchwalone przepisy gdzie, stroną jest Wójt, Burmistrz lub Prezydent miasta to dowód przy pracach mających na celu zatuszowania gigantycznych przestępstw gospodarczych słynnej afery gruntowej co jest oczywiste. Art. 64 Konstytucji z art. 21 ustęp 1, potwierdza podmiotowość stron postępowania( zasada ochrony własności jako zasada działania Państwa . Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygał sprawy dotyczące opodatkowania VAT sprzedaży nieruchomości od wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE (TUSE) z 15 września 2013roku w sprawach połączonych C-180/10 i C-181/10 powyższe działania marketingowe wykroczyły poza zwykłe formy sprzedaży. Podobnie jak wyrok Najwyższego Sądu Administracyjnego z dnia 09.11.2011roku sygn. Akt I FSK 1655/11 potwierdził, iż nie z ich inicjatywy doszło do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego" nie dokonali też czynności z uzbrojeniem tych działek. Skoro sam fakt sprzedaży tych gruntów przez rolnika sprzedając te grunty jest podatnikiem podatku VAT ". e-mail ; Marek.Skomorowski.1970@wp.pl

  • Zabiegowiec 2016-07-25 12:23:30
    Słusznie, nie czas na podwyżki dla władzy w sytuacji gdy Polacy są wciąż niewolnikami (np. zagranicznych banków). Zróbcie porządek na podwórku, a później można rozmawiać o podwyżkach. DO TEJ PORY BRAK: obniżenia "wieku emerytalnego", ustawy porządkującej kwestie oszukanych przez banki, brak reformy w Służbie Zdrowia, niezabezpieczone przed uchodźcami granice. To jest minimum.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA