REKLAMA

Podlaskie: PO wygrało w skupiskach mniejszości

  • Autor: PAP/AT
  • 28 października 2015 19:16
Podlaskie: PO wygrało w skupiskach mniejszości Grupy mniejszościowe zawsze głosują na partie, które mają "mniej narodową wizję" (Białystok, fot.wikipedia.org/Fczarnowski)

We wszystkich powiatach woj. podlaskiego zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość. Jedynym wyjątkiem jest powiat hajnowski, gdzie większość oddała głos na Platformę obywatelską. To tam są największe w Polsce skupiska mniejszości białoruskiej.

- Powiat hajnowski jest jedynym w województwie podlaskim, gdzie w niedzielę wybory do Sejmu wygrała PO. To tam są największe w kraju skupiska mniejszości białoruskiej w Polsce. Cztery lata temu zwyciężyła tam lewica, która teraz miała drugi wynik.

PiS na czwartym miejscu w powiecie hajnowskim

We wszystkich pozostałych powiatach zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość, które w powiecie hajnowskim miało czwarty wynik (lepszy miał jeszcze PSL).

W hajnowskim na Platformę Obywatelską oddano 3330 głosów (22,12 proc.), na Zjednoczoną Lewicę 3018 głosów (20,05 proc. - w skali kraju nie przeszła progu wyborczego), na PSL 2752 głosy (18,28 proc.) zaś na PiS - 2674 (17,76 proc.). Z ugrupowań, które weszły do Sejmu, KUKIZ'15 otrzymał 1232 głosy (8,18 proc.) zaś Nowoczesna 608 głosów (4,04 proc.).

Cztery lata temu zdecydowanym faworytem elektoratu w tym powiecie okazał się Eugeniusz Czykwin, przez wiele kadencji poseł lewicy.

Romańczuk wyprzedził Czykwina

Tym razem Czykwin startował z własnego komitetu do Senatu i przegrał z kandydatem PiS Tadeuszem Romańczukiem, w senackim okręgu obejmującym cztery powiaty: hajnowski, bielski, siemiatycki i wysokomazowiecki.

Pod nieobecność Czykwina na listach sejmowych, głosy rozłożyły się w powiecie hajnowskim bardziej równomiernie na różne listy wyborcze. Najlepszy wynik osiągnął tam Mikołaj Janowski (PSL), radny wojewódzki kilku kadencji. W niedzielę zdobył w powiecie hajnowskim 1452 głosy (9,64 proc.).

Wyprzedził - odwołującego się do elektoratu mniejszości białoruskiej i prawosławnych - Aleksandra Sosnę z listy Zjednoczonej Lewicy, na którego oddano w tym powiecie 1386 głosów (9,21 proc.). Trzeci wynik miał debiutant w wyborach - Tomasz Cimoszewicz (1305 głosów, 8,67 proc.) startujący z listy PO.

To syn b. premiera i b. szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza, który w tym okręgu cieszył się zawsze bardzo dużym poparciem mniejszości, w dwóch ostatnich kadencjach wygrywał tu mandat senatorski. Tym razem nie startował.

Do elektoratu mniejszości (a zwłaszcza społeczności prawosławnej) odwoływał się w tych wyborach Adam Musiuk, startujący z listy PO jako kandydat Forum Mniejszości Podlasia. Musiuk w tym powiecie miał w sumie siódmy wynik (607 głosów, 4,03 proc.); wyprzedzili go jeszcze Robert Tyszkiewicz (PO), Krzysztof Jurgiel (PiS) oraz Jarosław Matwiejuk (PSL).

Niska frekwencja w powiecie

Frekwencja w powiecie była niska - 40,42 proc. W całym województwie wyniosła 47,1 proc.

W Podlaskiem są również największe w kraju skupiska mniejszości litewskiej. Gmina Puńsk nazywana jest nawet "najbardziej litewską w Polsce", bo ok. 80 proc. jej mieszkańców deklaruje narodowość litewską.

Cztery lata temu wygrała tam Platforma Obywatelska. W niedzielę wygrali tam ludowcy, zdobywając blisko jedną trzecią ważnych głosów (355 głosów, 32,93 proc.), przed PO (275 głosów, 25,51 proc.) i PiS (178 głosów, 16,51 proc.). Frekwencja była tam bardzo niska i wyniosła 31,68 proc.

Historyk, dr Radosław Poniat z Uniwersytetu w Białymstoku ocenił, że grupy mniejszościowe zawsze głosują na partie, które mają "mniej narodową wizję". "Popierają partie, które dają coś innego niż wizję Polski katolicko-narodowej" - dodał. Stąd - jak zauważył - małe poparcie zarówno wśród mniejszości litewskiej jak i białoruskiej dla prawicowych partii.

Odnosząc się do wygranej PO w powiecie hajnowskim, Poniat mówił, że w latach 90. ubiegłego wieku jak i cztery lata temu wygrywała na tym terenie lewica. Jednak - jego zdaniem - ponieważ lewica w swoim programie zaczęła odwoływać się do kwestii światopoglądowych jak wyprowadzenie religii ze szkół, zdobyła mniejsze poparcie.

Są rozbieżności między różnymi źródłami podającymi liczebność mniejszości białoruskiej i litewskiej w Polsce. Inne dane podają liderzy mniejszości, inne przyniósł spis wyborczy. Dlatego np. podawana liczebność mniejszości białoruskiej waha się od 50 do nawet 300 tys. osób.; litewskiej - od 6 do 25 tys. osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA