REKLAMA

PO wnioskuje o odrzucenie prezydenckiego projektu ws. SN

  • Autor: PAP/JS
  • 22 listopada 2017 19:23
PO wnioskuje o odrzucenie prezydenckiego projektu ws. SN  Poseł PO stwierdził, że "mamy dyskutować o projekcie ustawy, o którym już dzisiaj wszyscy wiemy, że jest nieaktualny" (fot. Sejm/twitter))

Interesują was tylko stanowiska dla waszych ludzi, potrzebujecie zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, by wsadzić tam swoich kolegów - mówił w Sejmie poseł PO Robert Kropiwnicki, zwracając się do posłów PiS. Złożył wniosek o odrzucenie prezydenckiego projektu.

• Za dalszymi pracami nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym opowiedział się klub Kukiz '15.

• Nowoczesna chce odrzucenia prezydenckiego projektu o SN.

• Lider Stronnictwa zapowiedział, że jego klub nie poprze prezydenckiego projektu.

W Sejmie odbywa się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu ustawy o SN.

"Nie możemy się zgodzić na to, że chcecie zniszczyć Sąd Najwyższy" - powiedział w dyskusji Kropiwnicki pod adresem posłów PiS.

"Jakież wielkie afery były dotyczące SN? Nie było żadnych afer, żadnych afer nie potraficie wskazać. Sąd Najwyższy jest wam potrzebny do ułaskawiania waszych kolegów, którzy mieli wyroki. Chcecie powstrzymywać wyroki panów Kamińskiego, Wąsika i innych" - mówił. Jak dodał "to jest makabryczne".

Poseł PO stwierdził, że "mamy dyskutować o projekcie ustawy, o którym już dzisiaj wszyscy wiemy, że jest nieaktualny". Zwrócił uwagę, że nie wiadomo, jaka jest treść poprawek uzgodnionych przez obóz prezydencki i PiS.

"Kłócicie się we własnym obozie o to, kto ile weźmie stołków" - zarzucił Kropiwnicki. "Chcecie doprowadzić do tego, żeby żona prokuratora krajowego, zastępcy Zbigniewa Ziobry, która została prezesem sądu, została sędzią Sądu Najwyższego" - mówił. "Do tego potrzebujecie zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, właśnie po to tworzycie nową izbę, by wsadzić tam swoich kolegów, którzy będą orzekać po waszej linii" - mówił poseł Platformy.

W jego ocenie PiS doprowadził do zapaści polskie sądownictwo. Według niego, z 2016 r. zostały trzy miliony nierozpatrzonych spraw, a w 2018 r. tych spraw będą cztery miliony. Kropiwnicki stwierdził, że nieobsadzonych jest 800 etatów sędziowskich, 8 proc. kadry sędziowskiej. "O tym nie dyskutujecie" - dodał.

Odnosząc się do wcześniejszego wystąpienia posła PiS Stanisława Piotrowicza powiedział, że "gdy przychodzi w Polsce listopad i zbliża się noc, wychodzą wszystkie ciemne mary i prokurator z PRL zaczyna nas uczyć demokracji". "To jest hańbiące dla tej izby" - mówił Kropiwnicki.

Ustawa o SN jest konieczna, czekają na nią tysiące pokrzywdzonych

Za dalszymi pracami nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym opowiedział się  klub Kukiz '15. Według Jerzego Jachnika (Kukiz'15), ustawa o SN jest konieczna, ponieważ czekają na nią tysiące osób pokrzywdzonych.

Poseł Jachnik zaczął wystąpienie w Sejmie od przywitania doradczyni prezydenta Zofii Romaszewskiej. "To ona i ja możemy powiedzieć, jak jest naprawdę w sądach" - zaznaczył.

"Na ustawę o Sądzie Najwyższym czekają tysiące osób pokrzywdzonych od 1990 roku, od złodziejskich wyroków, (...) projekt jest konieczny" - przekonywał Jachnik. Dodał, że zgodnie z projektem ławników będzie mniej, a nie więcej.

Jak dodał, "niestety ta ustawa przewiduje możliwość awansu prokuratora na równo z sędziami". "To jest niebezpieczne, dlatego, że w prokuraturze funkcjonuje system nakazowy i te przyzwyczajenia są" - powiedział Jachnik. Ocenił, że prokurator "już nie nadaje się do sądownictwa" i "to jest jeden, jedyny zawód, który nie powinien potem wykonywać zawodu sędziego".

Jachnik opowiedział się za poddaniem sędziów i prokuratorów "badaniom psychologiczno-psychiatrycznym". "Nie może być tak, żebyśmy byli sądzeni nie wiadomo przez kogo, żebyśmy byli oskarżani nie wiadomo przez kogo" - przekonywał poseł Kukiz'15.

Nowoczesna chce odrzucenia prezydenckiego projektu o SN

Prezydencki projekt ustawy o Sądzie Najwyższym jest sprzeczny z konstytucją; Nowoczesna wnioskuje o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu - powiedziała w imieniu tego ugrupowania Barbara Dolniak.

"Nie wiemy jak będzie wyglądał ostateczny projekt ustawy o SN, bo zamiast szerokich konsultacji mamy nieformalne, żeby nie powiedzieć - tajne negocjacje. Biorąc jednak pod uwagę prezentowane przez PiS i pana prezydenta stanowisko, to dalej jest to projekt sprzeczny z konstytucją" - powiedziała Dolniak. Dodała, że z tego powodu jej ugrupowanie wnioskuje o odrzucenie projektu.

Wskazała, że projekt "zmienia założenie funkcjonowania SN". "Obecnie, zgodnie z konstytucją, SN sprawuje przede wszystkim nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania. Ta rola zostanie praktycznie zmniejszona, jeśli nie zlikwidowana, a SN sprowadzony do roli trzeciej instancji, czy sądu dyscyplinarnego" - zaznaczyła.

"Zmiany struktury SN tak naprawdę mają na celu wprowadzeniu do SN wybranych przez PiS sędziów" - powiedziała Dolniak.

Projekt zakłada m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat i utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników.

Jak przypomniała przedstawicielka Nowoczesnej już obecnie w prawie istnieje możliwość skargi konstytucyjnej i skargi kasacyjnej. "Projekt nie wykazuje, by potrzebny był kolejny środek zaskarżenia" - powiedziała.

Dolniak wskazała ponadto, że podczas środowej debaty na wystąpienia klubowe przewidziano tylko po pięć minut. "Ale w komisji będziemy debatować, skoro pewnie PiS nie zgodzi się na odrzucenie projektu" - zaznaczyła.

Polacy oczekują prawdziwej reformy sądownictwa a nie "udawanej i obłudnej"

Rozwiązania zawarte w prezydenckim projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym oznaczają "więcej obozu władzy w wymiarze sprawiedliwości"; są napisane według zasady: "partia rządzi, partia sądzi" - mówił podczas środowej debaty w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Lider Stronnictwa zapowiedział, że jego klub nie poprze prezydenckiego projektu.

"Gdy pan prezydent wetował ustawy (o SN i KRS) w lipcu tego roku, wszyscy, wraz z milionami obywateli, biliśmy mu brawo. Miał szansę zaprezentować ustawy, które w autentyczny sposób zmienią wymiar sprawiedliwości - ten, który jest najbliżej naszych rodaków: sądy rejonowe, okręgowe, czy apelacyjne. Niestety ta zmiana zaprezentowana dzisiaj nie spełnia tych oczekiwań" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

"To nie jest więcej sprawiedliwości w wymiarze sprawiedliwości, to jest więcej obozu władzy w wymiarze sprawiedliwości. Ta zmiana jest napisana według zasady: +partia rządzi, partia sądzi+ - podkreślił szef Stronnictwa, wskazując na liczne - według niego - wady prezydenckiej propozycji. Jego zdaniem, projekt nie usprawnia działania sądów.

Kosiniak-Kamysz zarzucił autorom projektu dyskryminację ze względu na wiek a także chęć przeprowadzenia czystki politycznej w SN. Przekonywał, że Sąd Najwyższy jest obecnie "najbardziej zdekomunizowanym sądem w Polsce". "Na ponad 80 sędziów orzekających dzisiaj w Sądzie Najwyższym, tylko jeden orzekał tam w czasach PRL. 40 proc. w ogóle nie orzekało w PRL. Kogo wy chcecie dekomunizować?" - pytał polityk PSL. "Wy komunizujecie ten sąd, a nie dekomunizujecie" - dodał.

Przekonywał też, że Polacy oczekują prawdziwej reformy sądownictwa a nie "udawanej i obłudnej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA