REKLAMA

PO vs PiS w sprawie imigracji i relacji z Niemcami

  • Autor: PAP/em
  • 07 października 2015 17:44
PO vs PiS w sprawie imigracji i relacji z Niemcami Rafał Trzaskowski wziął udział w debacie pt. "Jaka polityka europejska po wyborach" (fot. mac.gov.pl)

Polityka klimatyczna UE i jej konsekwencje dla gospodarki Polski, kryzys imigracyjny i jego wpływ na spójność UE, a także relacje z Niemcami - to niektóre tematy debaty pt. "Jaka polityka europejska po wyborach" między Rafałem Trzaskowskim (PO) i Konradem Szymańskim (PiS).

Wiceminister spraw zagranicznych odpowiadający za kwestie unijne, lider krakowskiej listy PO w wyborach parlamentarnych oraz były europoseł PiS Konrad Szymański dyskutowali w środę (7 października) o przyszłości polityki europejskiej Polski po październikowych wyborach parlamentarnych. Debatę zorganizowała Polityka Insight.

Na początku Trzaskowski i Szymański mówili o kwestiach, które ich zdaniem będą determinowały debatę europejską w najbliższym czasie, a tym samym będą stanowiły główne zadanie dla przyszłego rządu w zakresie polityki unijnej.

Priorytety: migracja i polityka klimatyczna

Obaj wskazali, że będą to przede wszystkim kryzys imigracyjny i polityka klimatyczna. Według Trzaskowskiego w kontekście polityki imigracyjnej bardzo istotne jest to, czy UE będzie wzmacniała swą spójność, czy będzie nadal próbować w dialogu dochodzić do konsensusu, czy też - jak w wypadku ostatniej Rady Europejskiej poświęconej imigracji - będzie częściej wykorzystywać mechanizm głosowania większością kwalifikowaną.

Jeśli chodzi o politykę klimatyczną, Trzaskowski zaznaczył, że Polska ma swe ważne interesy do obronienia. Jak podkreślił, przede wszystkim trzeba zadbać o to, by "dobre ustalenia" Rady Europejskiej dotyczące klimatu zostały przekute na równie dobre rozwiązania legislacyjne.

Według Trzaskowskiego trudnym i kontrowersyjnym tematem w unijnej agendzie w najbliższym czasie będzie też przegląd budżetu, dalsza reforma unii gospodarczej i walutowej - jak mówił w tej kwestii groźne są przede wszystkim próby niektórych państw instytucjonalizowania unii gospodarczo-walutowej - a także kwestia tzw. Brexitu, czyli możliwości wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Szymański ocenił, że kryzys migracyjny, od momentu wejścia Rosji do Syrii, stał się zagadnieniem absolutnie fundamentalnym dla przetrwania UE. Jak mówił, brak skutecznej kontroli zewnętrznych granic UE sprawi, że w krajach członkowskich dojdą do głosu ugrupowania populistyczne nieufne wobec UE oraz NATO. Według niego mają one powiązania z Rosją i będą chciały realizować interesy Moskwy w Europie.

Polska poza polityką klimatyczną UE?

Trzaskowski zapytał swego oponenta, czy wzorem czołowych polityków swej partii on także opowiada się za całkowitym wyłączeniem Polski, tzw. opt out, z polityki klimatycznej UE i jak widzi powodzenie takiej operacji.

"Polityka klimatyczna to jedyna sprawa w stosunkach Polska-UE, która ma ewidentnie negatywny wpływ na strategiczne interesy naszego kraju, na perspektywy dobrobytu w Polsce. To jest powód, dla którego faktycznie nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Nie ma sprawy, która miałaby większą wagę. W tej sprawie warto położyć każdą rzecz na szali" - stwierdził Szymański.

Polityk PiS ocenił, że rozwiązania w kwestii polityki klimatycznej będą miały niezwykle ważne, długoterminowe konsekwencje dla całej polskiej gospodarki, nie tylko dla jakiegoś poszczególnego sektora. Według niego nie ma podstaw, by sądzić, że Polska nie poniesie żadnych kosztów tej polityki, że nie wzrosną ceny energii elektrycznej, a deklaracja premier Ewy Kopacz sprzed roku wygłoszona podczas szczytu UE poświęconego klimatowi, że tak się nie stanie, dziś "jest nie do obrony".

Dopytywany był przez Trzaskowskiego, czy PiS bierze pod uwagę scenariusz brytyjski, a więc najpierw referendum w sprawie wyjścia z UE, a potem ewentualne postawienie kwestii wyłączenia Polski z polityki klimatycznej. "Nierówna architektura regulacyjna UE nie bierze się z faktu, że ktoś stoi w drzwiach i mówi: bo wyjdę. Politykę klimatyczną warto powiązać ze strategicznymi wątkami polityki unijnej, warto ją postawić na najwyższym poziomie dialogu w Unii" - odparł.

PiS proponuje alternatywne rozwiązanie kryzysu imigracyjnego

Politycy dyskutowali także o kryzysie imigracyjnym. Szymański podkreślił, że PiS nie odmawia solidarności państwom UE w tej sprawie, ale przedstawia alternatywne rozwiązanie tego kryzysu. Według niego UE powinna przede wszystkim wziąć odpowiedzialność za to, co dzieje się w państwach skąd imigranci uciekają. "Nie możemy pozwolić, by szmuglerzy mówili nam, co jest moralne, a co nie. Polityka nie powinna być rozliczana z moralnych intencji, ale z konsekwencji, które przynosi" - podkreślił. Jak ocenił, UE poprzez swoją słabość jest dziś pasywnym współpracownikiem biznesu, jakim stał się przemyt ludzi do Europy.

Trzaskowski ocenił, że PiS próbuje odwrócić się plecami do Europy w kwestii kryzysu imigracyjnego. "Mamy w tej chwili setki tysięcy imigrantów i nie można zamykać na to oczu; mówić, że to nie jest nasz problem" - zaznaczył wiceminister. Jak mówił, sprzeciw Polski wobec relokacji 120 tys. uchodźców na ostatnim szczycie UE nie rozwiązałby problemu imigracji, uchodźcy nie zniknęliby. Ponadto nie było mniejszości blokującej wobec tej decyzji.

Co z polsko-niemieckimi relacjami?

Szymański był też pytany o to, jak PiS, w razie gdyby po wyborach rządził Polską, zamierza ułożyć relacje z Niemcami. Europoseł PiS zaznaczył, że przez ostatnie osiem lat "bardzo wiele rzeczy się zmieniło" w polityce europejskiej. Według niego nie należy mieszać dwóch płaszczyzn: bilateralnych stosunków z Berlinem i współpracy z Niemcami w UE. "Dopilnujemy, by to się nie stało" - powiedział Szymański. Zdaniem Szymańskiego duża część polityków CDU w kwestii kryzysu imigracyjnego "myśli kategoriami pisowskimi".

Zdaniem Szymańskiego Polska powinna być aktywnym uczestnikiem debaty o reformie Unii, nie po to, by szukać możliwości jej demontażu, ale by przeprowadzić zmiany, które będą służyć jej przetrwaniu. "Nie chcemy, by UE obumarła do fasadowych instytucji" - zadeklarował. Według niego konieczna jest też silniejsza ekspresja w Unii interesów krajów Europy środkowo-wschodniej.

Trzaskowski zgodził się z europosłem PiS, że Polska nie ma stałych przyjaciół czy oponentów w UE, ma za to stałe interesy i powinna tworzyć skuteczne koalicje z różnymi krajami i w celu obrony tych interesów. Jak zaznaczył, kraje Grupy Wyszehradzkiej zawsze są punktem odniesienia. "Z Konradem Szymańskim w wielu kwestiach się zgadzamy, ale to kompletnie nie współbrzmi z tym, co mówią politycy PiS w różnych sprawach" - skonkludował wiceminister spraw zagranicznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Filemon 2015-10-07 18:40:04
    Jeśli Trzaskowski coś ustali i mówi że tak będzie to można mu wierzyć. Wg mnie jest to człowiek godzien zaufania i myśle że jest w stanie jeszcze wiele zrobić dla naszego Kraju.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA