REKLAMA

PO: Szydło do prokuratury ws. afery taśmowej

  • Autor: PAP
  • 14 października 2015 12:09
PO: Szydło do prokuratury ws. afery taśmowej Wiemy, że Bata Szydło nie miała dostępu do akt tzw. afery podsłuchowej - powiedział senator PO Łukasz Abgarowicz. Fot. facebook.com

PO złożyła wniosek do prokuratury o przesłuchanie kandydatki PiS na premiera Beaty Szydło w związku z jej ewentualną wiedzą na temat powiązań politycznych z tzw. aferą taśmową. Chodzi o słowa Szydło, że tropy tej afery na pewno nie prowadzą do PiS.

Zakładam, że pani Beata Szydło ma jakąś wiedzę ekskluzywną, która wyklucza powiązania PiS z tą aferą. Być może wie również w takim razie, kto jest winien tej aferze. Uważam, że powinna być przesłuchana na okoliczność tej swojej wiedzy, a także źródeł jej pochodzenia, ponieważ wiemy, że nie miała dostępu do akt tzw. afery podsłuchowej - powiedział senator PO Łukasz Abgarowicz.

"Powinna zostać przesłuchana"

Jak zaznaczył, przesłuchanie Szydło może wykluczyć "pewne ścieżki w śledztwie".

Jeżeli rzeczywiście pani Beata Szydło ma taką wiedzę, która wyklucza jakiekolwiek powiązania z PiS, to uważam, że powinna zostać przesłuchana, jeżeli to jest oparte o rzetelną wiedzę, dowody, pewne źródła - podkreślił Abgarowicz.

Jak dodał, on osobiście cieszyłby się z tego, gdyby rzeczywiście okazało się, że powiązania z PiS zostałyby wykluczone w śledztwie.

Według senatora kandydat na premiera nie może "komunikować się ze społeczeństwem w oparciu o wiarę".

O wiarę, że się uda w gospodarce, o wiarę, że się uda w czymkolwiek. Trzeba się komunikować w oparciu o twarde, rzetelne fakty - powiedział.

"Takie pełniejsze "sprawdzam".

Zaznaczył, że chce powiedzieć wiceszefowej PiS "takie pełniejsze "sprawdzam".

Ponieważ to, co mówi, obiecuje pani Szydło, szczególnie w sprawach gospodarczych, a także cały PiS, to jest obiecywanie gruszek na wierzbie. Te zapowiedzi nie są oparte na faktach, nie są możliwe do realizacji - uważa senator PO.

Jego zdaniem, Szydło i PiS opowiadają również nieprawdziwe rzeczy o stanie Polski.

Mówię "sprawdzam:. Premier musi działać nie w oparciu o wiarę, a w oparciu o rzetelną wiedzę, o fakty - podkreślił Abgarowicz.

"Tropy tej afery nie prowadzą do PiS"

Sprawa jest pokłosiem publikacji "Newsweeka", który napisał o raporcie, z którego wynika, że "większość tropów" w aferze taśmowej prowadzi do "ludzi związanych z PiS".

Wiceszefowa PiS i kandydatka tej partii na premiera pytana w poniedziałek o tę publikację, odparła, że tygodnik się myli. 

"Newsweek" nie ma racji. Tropy tej afery nie prowadzą do PiS, absolutnie. Dzisiaj afera podsłuchowa, taśmowa, to są afery PO. Niech się Platforma z tego wytłumaczy, a media, "Newsweek", dobrze by było, żeby nie brał udziału w kampanii wyborczej po jednej stronie, tylko rzeczywiście pełnił tę rolę, która do niego należy - mówiła Szydło.

"Newsweek" napisał, że do prokuratora generalnego i szefa ABW trafił w ubiegłym tygodniu poufny raport na temat śledztwa w sprawie afery podsłuchowej.

Znamy treść tego dokumentu, który zawiera analizę zeznań świadków. Wynika z niej, że większość tropów prowadzi do ludzi związanych z PiS-em, ale prokuratura nie zajmuje się tym w śledztwie - pisze tygodnik.

Raport z kancelarii.Giertycha

Były wicepremier i b. szef LPR, mec. Roman Giertych napisał na portalach społecznościowych, że raport opracowali prawnicy z jego kancelarii.

Według "Newsweeka", prokuratura nie bada ewentualnego politycznego motywu przestępstwa; nie sprawdza, czy Marek Falenta i kelnerzy mogli nagrywać ludzi PO na polityczne zlecenie, choć jeden z kelnerów zeznaje, że po ujawnieniu pierwszych taśm usłyszał od drugiego: "Łukasz mi mówił, że celem tej akcji jest obalenie rządu i że musimy to przeczekać".

Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga podała, że "poufny raport", o którym mowa w artykule, to w rzeczywistości pismo pełnomocnika pokrzywdzonych w sprawie afery podsłuchowej. Mazur dodała, że w artykule zawarto "nieprawdziwe informacje dotyczące braku rozpoznania złożonych przez strony wniosków dowodowych".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • martin 2015-10-14 14:04:29
    Zawsze byłem przekonany że to sprawka nie samych kelnerów. Taśmy skrzywdziły wiele osób jak choćby byłego ministra skarbu W.Karpińskiego. Odpowiednio zmanipulowane i wyeksponowane słowa poszły w świat i nie ważne jaki był ich sens. Nie wiem czy pis maczało w tym, ale sprawę trzeba wyjaśnić do końca.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA