REKLAMA

PO: Kuchciński knebluje usta opozycji; to dr Jekyll, który stał się Mr. Hyde

  • Autor: PAP/AS
  • 22 grudnia 2015 15:08
PO: Kuchciński knebluje usta opozycji; to dr Jekyll, który stał się Mr. Hyde Protest Platformy dotyczący sposobu prowadzenia przez niego posiedzenia ma zostać przekazany na piśmie marszałkowi Sejmu (fot. sejm.gov.pl)

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS) to dr Jekyll, który stał się Mr Hyde; knebluje usta opozycji, uzurpuje sobie kompetencje, których nie ma - mówili we wtorek 22 grudnia posłowie PO. Zapowiedzieli złożenie protestu ws. sposobu prowadzenia wtorkowych obrad przez Kuchcińskiego.

Polityków Platformy oburzyła decyzja Kuchcińskiego, który podczas drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o TK ograniczył - do pięciu - liczbę posłów z każdego klubu, którzy mogą w debacie zadać pytanie.

"W imieniu klubu Platforma Obywatelska składamy stanowczy protest wobec tego, w jaki sposób marszałek Kuchciński prowadzi obrady. Jesteśmy w grupie osób, którym uniemożliwiono dzisiaj zadanie pytania w bardzo ważnej, interesującej wszystkich Polaków sprawie - na temat nowelizowanej dzisiaj tzw. ustawy naprawczej" - oświadczył na wtorkowym briefingu w Sejmie wiceszef klubu PO Andrzej Halicki.

Podkreślił przy tym, że nowelizacja ustawy o TK nie jest ustawą naprawczą, a ustawą "likwidującą obecną rolę Trybunału Konstytucyjnego". "Nazywajmy rzeczy po imieniu - to nie jest Sejm, który szanuje opozycję, to nie jest marszałek, który szanuje opozycję. Jest to marszałek, który knebluje usta opozycji, nie pozwalając nawet zadawać pytań" - ocenił Halicki.

"Dzisiaj gołym okiem widać, że mamy do czynienia z pełzającym zamachem stanu, bo likwidacja takiej instytucji, jaką jest Trybunał Konstytucyjny, to jest element zamachu na instytucję państwa praworządnego, państwa opartego o obecną konstytucję, na którą przysięgał prezydent RP, na którą my również przysięgaliśmy, jako parlamentarzyści" - mówił wiceprzewodniczący klubu Platformy.

Kuchciński "uzurpuje sobie nowe kompetencje"

B. wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk ocenił, że Kuchciński "uzurpuje sobie nowe kompetencje". "Żaden przepis Regulaminu Sejmu nie pozwala cenzurować wypowiedzi posłów, tymczasem marszałek wielokrotnie przerywa posłom i cenzuruje wypowiedzi. Ogranicza dostęp do trybuny" - wskazywał polityk PO.

Jego zdaniem, jeśli marszałek dopuścił już do zadawania pytań podczas debaty, to nie ma prawa ograniczać ich liczby. "Może limitować czas zadawania pytań" - zaznaczył Grabarczyk.

Zwrócił uwagę, że do zadawania pytań zapisało się 40 posłów Platformy, a Kuchciński ostatecznie dopuścił tylko pięciu. "To jest przypadek bez precedensu - tak jeszcze w historii demokratycznego Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie było" - podkreślił polityk Platformy. "Precz z cenzurą!" - dodał.

Grabarczyk powiedział również, że dostrzega "niesamowitą zmianę" w postawie Kuchcińskiego w stosunku do tego, jak w poprzedniej kadencji parlamentarnej postępował jako opozycyjny wicemarszałek Sejmu. "On (wtedy) występował w roli tego, który dba o rzetelność debaty, o to, aby był czas na poruszenie wszystkich niuansów, które były związane z procedowanymi ustawami. Dziś z dr Jekylla zrobił się Mr Hyde. To jest potwór. Czegoś takiego nie spodziewaliśmy się - z demokraty stał się autokratą" - ocenił Grabarczyk.

Posłanka Agnieszka Hanajczyk nawiązała do poniedziałkowego posiedzenia komisji ustawodawczej, która rozpatrywała kilkanaście poprawek złożonych przez PiS do projektu nowelizacji ustawy o TK. W jej ocenie, sejmowa większość knebluje usta nie tylko opozycji, ale i niezależnym ekspertom, czy przedstawicielom służb legislacyjnych Sejmu, którzy do tej pory mieli prawo wyrażania swych opinii podczas prac nad ustawami.

"(Wczoraj) nie została dopuszczona żadna wypowiedź ludzi ze świata nauki, ze świata prawa, nikt się z tym nie liczy. Jeżeli ktoś dzisiaj w tym kraju uważa, że go to nie dotknie, to jest w głębokim błędzie. To jest po prostu kwestia czasu" - podkreśliła Hanajczyk.

Protest Platformy dotyczący sposobu prowadzenia przez niego posiedzenia ma zostać przekazany na piśmie marszałkowi Sejmu.

 Podczas wtorkowej debaty nad zmianami w ustawie o TK, po zakończeniu wystąpień klubowych, posłowie przystąpili do zadawania pytań, jednak Kuchciński zdecydował, że jeden klub będzie mógł zgłosić tylko pięciu posłów do zadania pytań. Wywołało to protest m.in. parlamentarzystów PO i PSL, którzy domagali się, by pytania mogli zadać wszyscy posłowie, którzy wcześniej wpisali się na listę.

Kuchciński odpowiedział, że ustalił, iż pytania będzie mogło zadawać po pięć osób z danego klubu na podstawie artykułu Regulaminu Sejmu, który stanowi, że marszałek Sejmu może dopuścić do zadawania pytań, ale nie musi tego robić - art. 182 ust. 1 mówi, że "Marszałek Sejmu może dopuścić w trakcie rozpatrywania punktu porządku dziennego do zadawania pytań; przepis ten nie ma zastosowania do innych pytań przewidzianych przepisami Regulaminu Sejmu".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA