REKLAMA

Pisemne oświadczenia o poparciu rządu w projekcie PiS dot. regulaminu Sejmu

  • Autor: AS/PAP
  • 01 grudnia 2015 20:40
Pisemne oświadczenia o poparciu rządu w projekcie PiS dot. regulaminu Sejmu Obowiązek złożenia pisemnego oświadczenia przez wszystkie kluby o poparciu lub braku poparcia dla rządu (fot. Krzysztof Białoskórski/sejm.gov.pl)

Obowiązek złożenia pisemnego oświadczenia przez wszystkie kluby o poparciu lub braku poparcia dla rządu - to jeden z głównych zapisów projektu regulaminu Sejmu autorstwa PiS. Kluby, które odmówią poparcia zyskają prawo do zadawania pytań premierowi raz w miesiącu.

Projekt został złożony we wtorek. Jak mówił na konferencji w Sejmie poseł PiS Marek Suski, nowy regulamin może wejść w życie w styczniu.

Z uzasadnienia projektu wynika, że pierwszą proponowaną w nim zmianą jest "wprowadzenie obowiązku składania przez wszystkie kluby i koła poselskie oświadczeń o udzieleniu poparcia Radzie Ministrów bądź o odmowie udzielenia poparcia".

Zgodnie zapisami projektu oświadczenia byłyby składane po uchwaleniu wotum zaufania dla rządu, a kluby i koła, które "złożą oświadczenie, że nie udzielają poparcia Radzie Ministrów", jako kluby opozycyjne, uzyskają prawo zadawania pytań premierowi i ministrom, a także do zgłaszania jednego punktu, który będzie automatycznie włączany do porządku obrad Sejmu.

Suski pytany przez PAP, czy będzie możliwość wstrzymania się od takiej deklaracji - jak w przypadku klubu PSL, który wstrzymał się w głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu - odpowiedział, że "to sprawa PSL".

Pisemne oświadczenia

Polityk PiS wyjaśnił, że oświadczenia będą składane na piśmie i nie będzie się można wstrzymać od opowiedzenia się "za" lub "przeciw". "Jak ktoś nie złoży oświadczenia, to nie jest uprawniony. Nawet jak ktoś nie poparł rządu, załóżmy Platforma, a nie złoży oświadczenia, to też nie jest uprawniony" - tłumaczył Suski.

Według autorów projektu jedną z najistotniejszych zmian, które ma on wprowadzić, jest likwidacja obecnej formuły „informacji bieżącej” oraz „pytań w sprawach bieżących” i zastąpienie ich nowym rozwiązaniem - „pytaniami do Prezesa Rady Ministrów oraz członków Rady Ministrów”.

"Nowa instytucja byłaby stałym elementem posiedzeń Sejmu, spełniając w sposób autentyczny funkcję kontrolną. Opozycja uzyskałaby w ten sposób możliwość realnej kontroli i bieżącego dialogu z Rządem oraz informację o bieżących pracach Rady Ministrów" - zaznaczono w dokumencie.

Według PiS byłby to "stały punkt porządku każdego pierwszego w miesiącu posiedzenia Sejmu", który będzie miał "charakter dynamicznej dyskusji na zasadach równości między rządem a opozycją".

W uzasadnieniu projektu zadeklarowano też, że ma on doprowadzić do likwidacji sejmowej "zamrażarki" dzięki wprowadzeniu zapisu o obowiązku "przeprowadzenia pierwszego czytania projektu ustawy nie później niż w ciągu 4 miesięcy od dnia złożenia projektu do laski marszałkowskiej".

"Oznacza to, że Marszałek Sejmu będzie miał obowiązek wykonania wszelkich wstępnych czynności, takich jak zasięgnięcie opinii Komisji Ustawodawczej, przeprowadzenie konsultacji, zarządzenie drukowania i dostarczenie projektu posłom, w taki sposób i przy zachowaniu terminów umożliwiających przeprowadzenie pierwszego czytania w ciągu 6 miesięcy od dnia złożenia projektu przez wnioskodawcę" - wyjaśniono w dokumencie.

"Wzmocnienie autorytetu Parlamentu i jego funkcji kontrolnych"

W uzasadnieniu projektu PiS zaznaczono, że nowy regulamin Sejmu "ma na celu wzmocnienie autorytetu Parlamentu i jego funkcji kontrolnych, poprawę jakości procesu legislacyjnego oraz zwiększenie praw opozycji parlamentarnej zgodnie z dobrymi wzorcami państw europejskich o długiej tradycji demokratycznej".

Podobnych argumentów przemawiających za wprowadzeniem nowego regulaminu Sejmu używał na wtorkowej konferencji w Sejmie Marek Suski. Jego zdaniem rozwiązania zapisane w projekcie to "swego rodzaju rewolucja", idąca w kierunku "ugruntowanych państw demokratycznych", jak Wielka Brytania.

"Będziemy likwidować różne hamulce, które nie pozwalały opozycji uczestniczyć w kontroli rządu, w informowaniu obywateli czy też przedstawianiu projektów ustaw" - mówił polityk.

Dodał, że PiS chce też zlikwidować możliwość odrzucania przez Sejm w pierwszym czytaniu projektów obywatelskich i zlikwidować sejmową "zamrażarkę". Według projektu pierwsze czytanie projektów ustaw i uchwał miałoby odbywać się nie później niż cztery miesiące od ich złożenia.

Istotne zmiany?

O "bardzo istotnych zmianach", które wniesie projekt, przekonywała też posłanka PiS Izabela Kloc. "Niejednokrotnie byliśmy w Sejmie świadkami przedłużających się obrad ze względu za ciągłe formułowanie wniosków formalnych" - tak tłumaczyła, dlaczego PiS chce odejść "od tej formuły" i wprowadzić zapis o możliwości zabrania głosu przez szefów klubów parlamentarnych poza kolejnością mówców.

Dodała, że takie prawo obowiązywałoby tylko raz w trakcie jednego punktu porządku obrad. "To bardzo usprawni prace Sejmu, a jednocześnie daje każdemu równe szanse" - oceniła Kloc.

Suski sprecyzował, że możliwość zgłaszania wniosków formalnych nie zostanie zlikwidowana, a jedynie ograniczona, by nie była nadużywana do zabierania głosu przez posłów.

Kloc podkreśliła też, że "najbardziej rewolucyjną zmianą" w projekcie PiS jest likwidacja formuły informacji i pytań w sprawach bieżących i wprowadzenie formuły pytań klubów opozycyjnych do premiera, wicepremierów i członków rządu. "Taka formuła umożliwi dialog opozycji z rządem" - zaznaczyła.

Z kolei poseł Andrzej Matusiewicz zaznaczył, że zgodnie z propozycją PiS kluby będą miały prawo zgłoszenia do porządku każdego posiedzenia po jednym punkcie. "To ważny element pakietu demokratycznego, gdyż opozycja też będzie miała możliwość wprowadzenia takiego punktu" - przekonywał Matusiewicz.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA