REKLAMA

Petru apeluje do Dudy. Jest rozwiązanie konfliktu "maltańskiego"

  • Autor: PAP
  • 11 listopada 2015 12:13
Petru apeluje do Dudy.  Jest rozwiązanie konfliktu "maltańskiego" O to, by posiedzenie Sejmu rozpoczęło się w czwartek wcześniej, np. o godz.8, a nie jak zaplanowano o godz. 13. - zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy lider Nowoczesnej Ryszard Petru. (fot. Facebook)

O to, by posiedzenie Sejmu rozpoczęło się w czwartek wcześniej, np. o godz.8, a nie jak zaplanowano o godz. 13. - zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy lider Nowoczesnej Ryszard Petru. W jego ocenie takie rozwiązanie umożliwi premier Ewie Kopacz uczestnictwo w czwartkowym szczycie UE.

Decyzją prezydenta Dudy inauguracyjne posiedzenie Sejmu VIII kadencji ma rozpocząć się w czwartek o godz.13. W tym samym dniu o godz.14.30. na Malcie ma rozpocząć się nieformalny szczyt UE ws kryzysu migracyjnego. Ponieważ na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji, premier dotychczasowego rządu składa dymisję, premier Kopacz oświadczyła w ostatnich dniach, że taki termin inauguracyjnego posiedzenia Sejmu uniemożliwia jej uczestnictwo w szczycie na Malcie.

O skierowaniu do prezydenta listu z prośbą o rozważnie możliwości przesunięcia godziny pierwszego posiedzenia Sejmu, Petru poinformował na wtorkowej konferencji prasowej.

Wystarczy zmienić godzinę posiedzenia

Lider Nowoczesnej uzasadniał, że gdyby pierwsze posiedzenie Sejmu rozpoczęło się w czwartek znacznie wcześniej niż o planowanej godz.13, np o godz. 8 rano, umożliwiłoby to dokonanie dwóch rzeczy: złożenie przez premier Kopacz "dymisji w Sejmie i reprezentowanie Polski na szczycie (UE)".

"Taka zmiana godziny rozpoczęcia byłaby najlepszym sposobem na rozwiązanie wątpliwości, kto powinien reprezentować Polskę na nieformalnym szczycie Rady Europejskiej" - napisał Petru w liście do prezydenta.

Absurdalna sytuacja

Lider Nowoczesnej ocenił na konferencji prasowej, że sytuacja, z którą mamy obecnie do czynienia "jest absurdalna". Nie rozmawiajmy na tym etapie już o tym, kto jest winny temu zamieszaniu. Pomyślmy o rozwiązaniu" - podkreślił. Dodał, że obecna dyskusja "przypomina trochę najgorsze spory pomiędzy PO a PiS o krzesła". "My wychodzimy z pomocą dłonią, jak rozwiązać ten problem inaczej" - powiedział Petru.

Stwierdził przy tym, że choć szczyt na Malcie jest nieformalny, to jednak "źle by to wyglądało, gdyby zabrakło silnego, polskiego głosu". Zdaniem Petru kandydatka PiS na premiera Beata Szydło "ma prawo być nieprzygotowana do reprezentowania Polski na tym szczycie".

"Nawet jeśli premier Kopacz się dymisjonuje, to jednak jest najbardziej właściwą osobą do reprezentowania Polski na Malcie. Ważne, by jej to umożliwić, to może być godzina 8, może być też godz. 9. (rozpoczęcia posiedzenia Sejmu). Obie te godziny dają możliwość załatwienia sprawy" - powiedział lider Nowoczesnej.

Nowoczesna jest nową siłą?

Petru dodał, że jego ugrupowanie jest nową siłą w parlamencie, która chce wnosić nowe standardy. "Uważam, że trzeba się dogadywać" - podkreślił.

W ubiegły piątek premier Kopacz zwróciła się do prezydenta Dudy, by w zaistniałej sytuacji to on reprezentował Polskę na szczycie UE 12 listopada. Podkreślała, że nie wyobraża sobie, by na tym spotkaniu unijnych przywódców Polskę nie była reprezentowana.

Minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski oświadczył wówczas, że premier może złożyć dymisję wcześniej, albo zrobić to w piśmie skierowanym do marszałka seniora Sejmu. W obu tych przypadkach - zapewnił Szczerski - prezydent przyjmie dymisję i - zgodnie z konstytucją - powierzy premier i rządowi dalsze pełnienie obowiązków, co umożliwi Kopacz udział w szczycie UE.

Szczerski podkreślał wówczas również, że pierwsze posiedzenie Sejmu może trwać dłużej niż jeden dzień. PiS zapowiedziało wówczas, że złoży wniosek o przerwę w pierwszym posiedzeniu Sejmu, tak by trwało ono dłużej i Kopacz miała możliwość zarówno udziału w szczycie unijnym, jak i była obecna w Sejmie.

Inny termin posiedzenia?

We wtorek rzecznik rządu Kopacz poinformował, że zwróciła się ona do prezydenta o przesunięcie terminu pierwszego posiedzenia Sejmu z 12 listopada na piątek 13 listopada "lub na inny dogodny dla prezydenta termin" - ma to na celu umożliwienie premier udziału w szczycie UE.

Minister Szczerski stwierdził we wtorek w TVN24, że premier ma złożyć dymisję "na pierwszym posiedzeniu Sejmu, a nie w pierwszym dniu pierwszego posiedzenia Sejmu".

"Pierwszego dnia - 12 listopada - jak rozumiem Sejm się ukonstytuuje, wybierze marszałka, podejmie inne decyzje. 13 listopada pani premier Kopacz, po powrocie (ze szczytu UE), będzie mogła spokojnie, w drugim dniu posiedzenia Sejmu, złożyć dymisję. Chyba, że chce to zrobić wcześniej pisemnie, to nie ma takiego problemu" - powiedział Szczerski.

Jak dodał "wszystko uczyniono, każdą rzecz, którą można było uczynić ku temu, żeby pani premier Kopacz mogła spokojnie 13 (listopada) złożyć dymisję". "Tak jak sobie tego w ostatnim komunikacie, bo te komunikaty się zmieniały nieustannie, zażyczyła" - dodał prezydencki minister.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Maria Berger 2015-11-12 10:52:18
    Przecież premier Kopacz nie musi byc na tym NIEFORMALNYM SZCZYCIE! Obecność premiera jakiegokolwiek państwa Unii NIC NIE ZMIENIA , bo nikt nie będzie pytany o swoje zdanie. Każdy może przedstawić swoje propozycje, w tym - na piśmie, albo przez premiera innego państwa, ale zdania innych państw nie sa brane pod uwagę!! To szczyt NIEFORMALNY, głownie o Afryce i będą obecni przedstawiciele państw afrykańskich. A decyzje - Angeli Merkel



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA