REKLAMA

Partia Razem popiera protest nauczycieli

  • Autor: PAP
  • 14 października 2015 13:34
Partia Razem popiera protest nauczycieli Liderzy partii Razem stwierdzili, że zależy im na poważnej debacie nad kondycją polskiej oświaty. Fot. facebook.com

Ponad wszystkimi podziałami walczymy o naszą godność, o naszą pracę, o edukację - mówili nauczyciele kandydujący z list partii Razem. Krytykowali Ewę Kopacz i Joannę Kluzik-Rostkowską.

Przedstawiciele Razem przekonywali, że wokół zawodu nauczyciela narosło wiele mitów i jest on w polskiej debacie publicznej niesprawiedliwie atakowany - m.in. przez minister edukacji narodowej w rządzie premier Ewy Kopacz, Joannę Kluzik-Rostkowską.

5 tys. zł za 18 godzin tygodniowo?

Pracuję w szkole już dziewiąty rok i ciągle czytam w prasie, słucham w telewizji, że zarabiam 5 tysięcy złotych i pracuję 18 godzin tygodniowo - mówiła Justyna Drath, która kandyduje z piątego miejsca listy Partii Razem w okręgu krakowskim.

Jej zdaniem to nieprawdziwy obraz.

Jako polonistka przygotowująca do matury i wychowawczyni, która siedzi nad biurokracją, zarabiam tyle, że ledwo wystarcza mi na utrzymanie się w Warszawie, a jednocześnie pracuję dużo więcej niż 40 godzin tygodniowo. Tej ciężkiej i skomplikowanej pracy, bardzo obciążającej psychicznie, nie widać i nie słychać w mediach, natomiast słychać bardzo wiele o rujnujących budżet szkołach, koniecznych cięciach, leniwej i roszczeniowej grupie zawodowej - oceniła.

Pracując na pełnym etacie w policealnej szkole zawodowej zarabiałem ok. 1700 złotych na rękę - wtórował jej Seweryn Prokopiuk, "jedynka" partii w okręgu białostockim.

Kiedy słyszymy, co mówi pani minister Kluzik-Rostkowska, że nauczyciele zarabiają średnio koło 4-5 tys., to jest tak samo prawdziwe, jak to, że przeciętny polski pracownik zarabia średnią krajową. Możemy to włożyć między bajki - zapewniał.

Masowa likwidacja i prywatyzacja szkół

Pracujemy dłużej niż się wydaje - koło 46 godzin tygodniowo, nie zarabiamy kokosów, a praca nauczyciela jest tak naprawdę wiecznie zagrożona. Według szacunków ZNP w najbliższym czasie ma zostać zwolnione 5 tysięcy nauczycieli - uzupełniła Drath.

Jak dodała, problemem jest również masowa likwidacja i prywatyzacja szkół.

Zamiast wykorzystywać niż demograficzny, który byłby szansą na zmniejszenie klas i przez to poprawę jakości edukacji, likwiduje się szkoły - ok. 2000 szkół od 2007 r. zostało zlikwidowanych, a mniej więcej drugie tyle zostało oddane w ręce podmiotów prywatnych i stowarzyszeń - mówiła Drath.

Program Partii Razem przewiduje zwiększenie nakładów publicznych na szkolnictwo, zatrzymanie "pełzającej prywatyzacji szkół", podwyższenie zarobków nauczycieli i obsługi technicznej w szkołach.

Minister antagonizuje nauczycieli i rodziców

Jak podkreślili Drath i Prokopiuk, zależy im również na poważnej debacie nad kondycją polskiej oświaty.

Jest sporo kwestii do przedyskutowania - choćby gimnazja i testy - ale to wszystko wymaga przemyśleń, bo reformy edukacyjne w Polsce są zazwyczaj wprowadzane pospiesznie, bez wystarczających konsultacji ze środowiskiem nauczycielskim oraz środowiskiem uczelni wyższych - zaznaczyła Drath.

Przedstawiciele Partii Razem skrytykowali Kluzik-Rostkowską, która - ich zdaniem - "antagonizuje nauczycieli i rodziców".

Tak ważna rzecz jak edukacja powinna być wynikiem dialogu społecznego i współpracy tych grup, a nie antagonizowania i nie skłócania - podkreślała Drath.

Jak zadeklarowali działacze Razem, ich ugrupowanie popiera protesty nauczycieli.

Cieszymy się, że obok ZNP idą nasze koleżanki i koledzy z Solidarności. Dzisiaj ponad wszystkimi podziałami walczymy o swoją godność, o swoją pracę, o edukację - mówił Prokopiuk.

Jak dodał, z okazji dnia nauczyciela Partia Razem życzy nauczycielom "wszystkiego dobrego" oraz "wytrwałości w walce o godną pracę".

Związek Nauczycielstwa Polskiego i oświatowa "Solidarność", które protestują w środę pod siedzibą premiera, domagają się m.in. zwiększenia nakładów na edukację, w tym podwyżek dla nauczycieli, są też przeciw likwidacji szkół.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • bea 2015-10-14 19:10:50
    to jedna z grup, która pracuje najmniej godzin w roku. My też się uczyliśmy, a większość z nas pracuje za 1300- 1500 zł
  • delusion of democracy 2015-10-14 14:38:01
    Jestem gotowa wesprzeć walkę nauczycieli o wyższe płace, jesli zrezygnują z takich przeżytków i przywilejów jak Karta Nauczyciela, jednoroczny urlop na podratowanie zdrowia oraz dwa miesiące wakacji i tak jak przedstawiciele wszystkich innych zawodów będą podlegać wyłącznie Kodeksowi Pracy. Prawda jest taka, że jeśli podzielimy sobie miesięczną pensję nauczyciela przez liczbę przepracowanych godzin, to ich stawka godzinowa będzie znacznie wyższa niż niejednego pracownika biurowego zatrudnionego na pełen etat i również wykonującego nie mniej odpowiedzialną pracę . Pomijam juz fakt, że zestresowany i wypalony zawodowo księgowy z korporacji nie może odpocząć od zawodowych stresów przez dwa miesiące ani wziąć rocznego urlopu a jego awans zawodowy i materialny jest uzależniony od rzeczywistych wyników i kompetencji a nie formalnego osiągnięcia wyższego stopnia po iluś latach pracy. Gorąco popieram wyższe płace, premie i szybki awans dla najlepszych nauczycieli, którzy osiągają wysokie wysokie nauczania (odzwierciedlenie w wynikach egzaminów, matur, olimpiadach i i nnych wskaźnikach), jednak nie można tolerować uprzywilejowania jednej grupy zawodowej wobec innnych, bo to nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną a raczej trąci rzeczywistością z Folwarku Zwierzęcego.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA