REKLAMA

Parlament Europejski wybiera przewodniczącego. I tura nie dała zwycięscy

  • Autor: PAP/GP
  • 17 stycznia 2017 13:31
Parlament Europejski wybiera przewodniczącego. I tura nie dała zwycięscy Przed ogłoszeniem wyników pierwszej tury na sali plenarnej trwały gorączkowe rozmowy z pozostałymi kandydatami. (fot.:twitter.com/europarl_pl)

• Pierwsza, poranna tura wyborów na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego nie przyniosła we wtorek (17 stycznia) rozstrzygnięcia.
• Zgodnie z oczekiwaniami najwięcej głosów, 274, zdobył reprezentant chadeków Antonio Tajani.

W przeprowadzonym za pomocą papierowych kart tajnym głosowaniu oddano 718 głosów, z czego 683 były ważne. Tajani zdobył poparcie zarówno Europejskiej Partii Ludowej (EPL), jak i Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE). Ugrupowania te zawarły sojusz, na mocy którego kandydat ALDE Guy Verhofstadt wycofał się. Reszta kandydatów nie wyszła poza poparcie swoich frakcji.

- 274 głosy świadczą o tym, że partnerstwo, jakie zawarliśmy, funkcjonuje (...). To bardzo dobry wynik tymczasowy - mówił na konferencji prasowej po pierwszej rundzie głosowania szef frakcji EPL w Parlamencie Europejskim Manfred Weber.

Jak poinformował, jego frakcja ma też ustne porozumienie z Europejskimi Konserwatystami i Reformatorami (EKR), zgodnie z którym Tajani w finałowej rundzie może liczyć na poparcie posłów EKR. W zamian za to chadecy będą głosować na kandydatów konserwatystów na inne funkcje w kierownictwie PE. W sumie chadecy, konserwatyści i liberałowie mają 359 europosłów, czyli prawie 48 proc. głosów w PE.

Wystawionego przez drugą największą frakcję w PE, czyli Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Gianniego Pittellę poparło w pierwszej turze głosowania 183 deputowanych, czyli niewiele więcej niż liczy cała ta grupa.

Przed ogłoszeniem wyników pierwszej tury na sali plenarnej trwały gorączkowe rozmowy z pozostałymi kandydatami, ale żaden z nich nie zdecydował się na wycofanie się w wyścigu. Nie zgłosił się też żaden nowy pretendent do objęcia stanowiska szefa PE.

Kandydatka Europejskich Konserwatystów i Reformatorów belgijska europosłanka Helga Stevens zdobyła 77 głosów; reprezentantka Zielonych Brytyjka Jean Lambert 50. Kandydat skrajnie prawicowej frakcji Europa Narodów i Wolności - Rumun Constantin Laurentiu Rebega uzyskał 43 głosy, a reprezentująca skrajnie lewicową Grupę Zjednoczonej Lewicy Europejskiej - Włoszka Eleonora Forenza 56 głosów.

Na godzinę 13. zaplanowano przeprowadzenie kolejnej rundy głosowania. W pierwszych trzech turach konieczne jest zdobycie większości bezwzględnej. Dopiero do czwartej rundy przechodzi dwóch kandydatów z największym poparciem i to w niej - jeśli nikt się wcześniej nie wycofa - może nastąpić rozstrzygnięcie.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA