REKLAMA

Okupowanie mównicy i protesty. To była gorąca noc w Sejmie

  • Autor: PAP/jm
  • 17 grudnia 2016 10:37
Okupowanie mównicy i protesty. To była gorąca noc w Sejmie W nocy z piątku na sobotę (z 16 na 17 grudnia) w Sejmie było naprawdę gorąco. (fot. Grzegorz Schetyna/twitter)

• W piątek (16 grudnia) podczas obrad w Sejmie, posłowie opozycji zablokowali mównicę po tym, jak marszałek Sejmu Marek Kuchciński wykluczył z obrad posła Michała Szczerbę z PO, który protestował przeciw zmianom w zasadach obecności dziennikarzy w mediach.
• W efekcie, po przerwie, posiedzenie wznowiono w Sali Kolumnowej i przegłosowano budżet na 2017 r.
• Opozycja uważa, że głosowania były nielegalne. Według PiS - wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
• W tym samym czasie przed Sejmem odbywał się protest przeciwko zmianom organizacji pracy dziennikarzy w Sejmie.

Przerwa trwała od ok. godz. 15. Przez cały ten czas duża grupa posłów stała przy mównicy, a później także przy fotelu marszałka. Zebrała się również komisja regulaminowa i spraw poselskich, która rozpatrywała odwołanie posła Szczerby od wykluczenia go z obrad Sejmu. Komisja zarekomendowała negatywnie ten wniosek dla Prezydium Sejmu.

fot. Twitter

Komisja regulaminowa zarekomendowała natomiast przyjęcie projektu uchwały ws. wykładni Regulaminu Sejmu, który stanowiącego, że zmiana sposobu prowadzenia głosowania może polegać także na łącznym głosowaniu poprawek. Według PO, taki projekt to złamanie regulaminu Sejmu. Ostatecznie o godz. 21.30. pojawiły się na telebimach na sali plenarnej informacje, że obrady przeniesiono do Sali Kolumnowej.

Część posłów opozycji przeszła do Sali Kolumnowej, ale nie brała udziału w obradach. Zarzucali oni jednocześnie, że podczas głosowań nie ma kworum. - Było kworum. Ono wynosi 231 posłów, a głosowało 236 - powiedział Marek Suski, wiceszef PiS.

Po zakończeniu głosowań marszałek Kuchciński zamknął posiedzenie w piątek (16 grudnia) przed północą, jednak na sali plenarnej wciąż - w ramach protestu - pozostała grupa posłów opozycji.

Minionej nocy gorąco było nie tylko w Sejmie, ale i przed Sejmem, gdzie zebrali się zwolennicy KOD, partii Razem, Obywatele RP, by protestować przeciwko zmianom organizacji pracy dziennikarzy w Sejmie. Protestujący przeszli w marszu wokół gmachu sejmowego, a także zablokowali wyjścia z Sejmu uniemożliwiając posłom wyjazd samochodami. "Nie wyjedziecie do Wigilii" - skandowali protestujący.

fot. Twitter

Policja po północy rozwiązała zgromadzenie, a "uczestnicy zostali bardzo intensywnie informowani, że ich działania są nielegalne i stoją w sprzeczności z obowiązującym prawem". Zdaniem polityków PO i Nowoczesnej, aby Jarosław Kaczyński mógł wyjechać z gmachu parlamentu, policja użyła gazów łzawiących. - To są rzeczy niedopuszczalne - stwierdził Jarzy Meysztowicz, poseł Nowoczesnej.

Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji poinformował w sobotę rano (17 grudnia), że policja nikogo nie zatrzymała - spisała dane osobowe osób, które utrudniały przejazd i skieruje w ich sprawie wnioski do sądu.

Poseł Andrzej Halicki z PO zapowiedział, że w sobotę o godz. 12 odbędzie się demonstracja przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. - Będziemy pewni mieli nie tylko więcej sił, ale także dużo osób z kraju, które chcą do Warszawy przyjechać. My będziemy na sali plenarnej cały czas bronić polskiego parlamentaryzmu - zapowiedział poseł Platformy.

PO, Nowoczesna i PSL zażądały także od marszałka Kuchcińskiego zwołania na 20 grudnia posiedzenia Sejmu "uznając za nielegalne obrady w Sali Kolumnowej". Liderzy tych trzech ugrupowań wystosowali pismo w tej sprawie do marszałka Sejmu.

 

 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • ala 2016-12-17 15:52:36
    Zdrajcy i donosiciele metodami bolszewickimi zaczynają działać! Przestępców należy karać...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA