REKLAMA

Obama zaniepokojony. Namawia, by wspierać instytucje demokratyczne

  • Autor: PAP/MIW
  • 08 lipca 2016 15:22
Obama zaniepokojony. Namawia, by wspierać instytucje demokratyczne Prezydenci Andrzej Duda i Barack Obama spotkali się w Warszawie. (Fot. mat. Kancelaria Prezydenta RP).

- W rozmowie z prezydentem Dudą wyraziłem nasze zaniepokojenie w kwestii polskiego Trybunału Konstytucyjnego; jako przyjaciele namawiamy do wspierania instytucji demokratycznych - powiedział 8.06 prezydent USA Barack Obama po spotkaniu z polskim prezydentem.

- Wyraziłem wobec prezydenta Andrzeja Dudy nasze zaniepokojenie związane z pewnymi działaniami i impasem w zakresie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśliłem, że oczywiście szanujemy polską suwerenność. Zdaję sobie sprawę, że parlament pracuje nad ustawą, która ma regulować tą sprawę, ale jako przyjaciel i sojusznik wzywam wszystkie strony, aby wspierać instytucje demokratyczne w Polsce - powiedział Obama.

- To właśnie sprawia, że jesteśmy demokracjami, nie tylko słowa zapisane w konstytucji czy głosowanie w wyborach, ale także instytucje, od których zależymy każdego dnia. Praworządność, niezależna władza sądownicza i wolna prasa - to są wartości na których Stanom Zjednoczonym bardzo zależy. To są wartości, które leżą u sedna naszego sojuszu, leżą u sedna Traktatu Północnoatlantyckiego". Były to wartości, które świętowaliśmy 2 lata temu na Placu Zamkowym - dodał.

Obama pogratulował Polsce 225. rocznicy uchwalenia "najstarszej konstytucji w Europie".

- To pokazuje długotrwałe pragnienie narodu polskiego i pragnienie wolności i niepodległości. W rzeczywistości po +zimnej wojnie+ narodziny na nowo polskiej demokracji były inspiracją dla ludzi w całej Europie i w całym świecie, łącznie z Ameryką - podkreślił prezydent USA.

- Postępy Polski pokazały, że demokracja i pluralizm nie są wyjątkowe tylko dla jednej z naszych kultur czy krajów, są to wartości uniwersalne. To jest podstawowa kwestia w amerykańskiej polityce zagranicznej - mówimy o tych wartościach na całym świecie, nawet wobec naszych najbliższych sprzymierzeńców - powiedział Obama.

Podczas bilateralnego 45-minutowego spotkania prezydenci Polski i USA rozmawiali także na temat wzmocnienia wojskowej obecności na wschodniej flance NATO i o Brexicie. Obama poinformował, że dowództwo amerykańskiej brygady pancernej znajdzie się w Polsce. Jak dodał, "około tysiąca amerykańskich żołnierzy będzie tutaj na zasadzie rotacyjnej, będzie służyło ramię w ramię z żołnierzami polskimi".

Polski prezydent wyraził nadzieję, że szczyt w Warszawie będzie miał wymiar historyczny w podwójnym znaczeniu. Wyjaśniał, że z jednej strony chodzi o pokazanie spoistości i jedności - w znaczeniu bezpieczeństwa terytorialnego, solidarności, niepodzielności bezpieczeństwa w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i "tego, że mówimy jednym głosem, że jesteśmy razem". Z drugiej strony - zaznaczył - szczyt ma także znaczenie, jeśli chodzi o budowanie coraz bardziej strategicznego, mocnego partnerstwa między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

- To partnerstwo jest, ono się materializuje i w kwestiach gospodarczych, gdzie współpraca układa się bardzo dobrze, ale ostatnio materializuje się również w kwestiach współpracy militarnej, a więc budowania wzajemnie tej sfery bezpieczeństwa, za co jesteśmy panu prezydentowi i Stanom Zjednoczonym wdzięczni - powiedział Andrzej Duda.

Polski prezydent wyraził wdzięczność za zrozumienie, że bezpieczeństwo jest tam, gdzie jest obecna najsilniejsza armia świata, czyli armia Stanów Zjednoczonych.

- Cieszymy się z tego, że Stany Zjednoczone tak zdecydowanie wspierają wzmocnienie potencjału militarnego Sojuszu Północnoatlantyckiego w naszej części Europy - dodał.

Duda podkreślił, że w rozmowie z amerykańskim prezydentem zostały poruszone "wszystkie ważne kwestie", m.in. Brexit.

- Cieszę się, że prezydent ma stanowisko jednoznacznie wskazujące na to, że Wielka Brytania zachowa swoją pełną siłę w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. To bardzo ważne państwo i nasz niezwykle ważny partner, który, chcielibyśmy, żeby wzmacniał swój potencjał - powiedział.

Rozmowy dotyczyły także migracji.

- Mówiłem panu prezydentowi, że wspieramy solidarnie działania realizowane przez armie sojusznicze także na Południu, wysyłając tam naszych żołnierzy, fregatę Kościuszko, polskie F-16 - wyjaśnił prezydent Andrzej Duda.

- To była bardzo dobra rozmowa - ocenił.

Duda złożył na ręce prezydenta Obamy kondolencje dla ofiar strzelaniny w Dallas, w której zginęło pięciu policjantów, a sześciu zostało rannych.

Prezydent USA Barack Obama powiedział, że Polska zauważy zwiększenie obecności NATO.

- Jesteśmy sojusznikami w ramach tego układu - zapewnił. Jak mówił, "uroczyście jesteśmy zobowiązani do przestrzegania punktu 5 (Traktatu), który oznacza wzajemną obronę".

 - To nie są tylko słowa, to są również czyny - podkreślił.

Zaznaczył, że USA nadal będą zwiększały swoją postawę obronną i możliwość odstraszania oraz że chcą być obecne w Europie Centralnej i Wschodniej. Obama przypomniał także, że na początku przyszłego roku w Europie będzie nowa amerykańska brygada pancerna, a jej dowództwo będzie mieściło się w Polsce. Jak dodał, "około tysiąca amerykańskich żołnierzy będzie tutaj na zasadzie rotacyjnej, będzie służyło ramię w ramię z żołnierzami polskimi".

Według Obamy fakt, że szczyt odbywa się w Warszawie, świadczy o pozycji Polski.

- W Stanach Zjednoczonych uważamy Polskę za jednego z najbardziej oddanych sojuszników. Polska jest jednym z liderów NATO. Krajem, który przeznacza pełny wkład - 2 proc. swojego PKB - na nasze wspólne bezpieczeństwo - mówił. Podkreślił, że Polska jest jednym z filarów wschodniej flanki NATO, m.in. uczestnicząc w systemie obrony rakietowej przeciwko rakietom balistycznym, które mogą być wystrzelone z Iranu. Amerykański prezydent podziękował za misje wojskowe, w których Polska bierze udział.

- Szczególnie za ostatni wkład w walkę z Państwem Islamskim i użycie F-16 - dodał.

Amerykański przywódca podziękował Polsce za wspieranie ukraińskich starań o obronę suwerenności i integralności terytorialnej w obliczu rosyjskiej agresji. Zaznaczył, że ważne jest, by Ukraina otrzymywała pomoc i by wzmacniać jej siłę militarną, polityczną i gospodarczą.

Jak powiedział, USA i Polska są zdania, że sankcje przeciwko Rosji powinny pozostać do czasu, aż porozumienie z Mińska będą wypełnione. "Będziemy działać razem z Niemcami i Francją na rzecz rozstrzygnięcia konfliktu na wschodniej Ukrainie" - podkreślił.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA