REKLAMA

Nowoczesna poprze PO ws. wotum nieufności na rządu

  • Autor: PAP/PSZ
  • 23 listopada 2017 14:24
Nowoczesna poprze PO ws. wotum nieufności na rządu Nowoczesna dołączyła do PO ws. wotum nieufności. Fot. Rafał Zambrzycki

Nowoczesna zapowiada poparcie wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło; PSL podejmie decyzję w tej sprawie, po zapoznaniu się z wnioskiem. Kukiz'15 nie poprze wniosku, ponieważ to tylko "partyjna gierka". Odrzucimy ten "kuriozalny" wniosek - zapowiada PiS.

• PO już raz, wiosną tego roku, próbowała odwołać rząd Beaty Szydło.

• Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że ludowcy nie podpiszą się pod wnioskiem o wotum nieufności

• Posłowie Kukiz'15 zapowiedzieli, że nie zagłosują za wotum nieufności.

W czwartek 23 listopada w TVN24 lider PO Grzegorz Schetyna poinformował, że wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Platforma złoży w Sejmie w piątek.

Schetyna zażądał w zeszłym tygodniu, by premier Beata Szydło podała rząd do dymisji; w przeciwnym razie - zapowiedział - Platforma, wraz z Nowoczesną i PSL zgłosi wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla Rady Ministrów. Zdaniem polityka, to rząd PiS jest odpowiedzialny za przyzwolenie dla mowy nienawiści, która miała miejsce podczas Marszu Niepodległości w Warszawie 11 listopada.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała, że wniosek o wotum nieufności będzie "świetną okazją do przypomnienia Polakom, jak wyglądały rządy PO i jak wyglądało państwo teoretyczne przez 8 lat, kiedy sprawowali władzę".

"Polacy zobaczą, że totalna opozycja po dwóch latach nie odrobiła lekcji, jaką Polacy im zadali w wyborach - dalej nie mają żadnej propozycji zmian, nie mają programu, nie mają oferty dla Polaków. Mają tak naprawdę tylko jedno hasło: +oddajcie nam władzę+" - wskazała rzeczniczka PiS.

"Odrzucimy ten kuriozalny wniosek. Nie spodziewamy się, żeby Schetyna miał coś więcej do pokazania poza wyskokami posłów typu Szczerba, Nitras czy Mucha. Stare twarze Platformy zniknęły, ale te nowe nie mają żadnych argumentów i mogą zaoferować Polakom jedynie śpiew lub histerię" - oświadczyła Mazurek.

Rzeczniczka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska powiedziała, że jej ugrupowanie w głosowaniu poprze wniosek Platformy. Jak uzasadniła, nie ma przyzwolenia na działania PiS prowadzone, m.in. w Kodeksie wyborczym czy w sądownictwie. Przyznała jednocześnie, że to nie jest odpowiedni moment na składanie takich wniosków. "Ruch dotyczący rekonstrukcji rządu jest teraz po stronie PiS" - zaznaczyła posłanka.

Dopytywana, czy Nowoczesna podpisze się pod wnioskiem PO o wotum nieufności, odparła, że na razie jej ugrupowanie nie dostało tego dokumentu. Jak dodała, kiedy trafi on do Nowoczesnej, politycy zobaczą, co zawiera i zdecydują, czy się pod nim podpisać.

Posłowie Kukiz'15 zapowiedzieli, że nie zagłosują za wotum nieufności. Paweł Kukiz zaznaczył, że już wielokrotnie mówił, że nie będzie popierał takich wniosków. "Nie daliśmy wotum zaufania temu rządowi już w momencie jego powołania, nie zaakceptowaliśmy jego budżetu. Natomiast nie widzę powodu, żeby budować politycznie Schetynę, w sytuacji, kiedy wiem, że to wotum nie służy niczemu innemu tylko, budowaniu swojej politycznej pozycji" - stwierdził.

Również wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) uważa, że wniosek PO jest tylko "partyjną gierką", którą nic nie wnosi do debaty publicznej. "Szukanie takiego rozgłosu PR-owego, bicie piany, to jest sposób działania PO" - powiedział. Tyszka ocenił, że efektem takich wniosków, jest "zablokowanie zmian złych ministrów, bo PiS tylko się umacniało w obronie tych szefów resortów, wobec, których były składane wnioski o odwołanie".

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że ludowcy nie podpiszą się pod wnioskiem o wotum nieufności, bo - jak dodał - nie są "na zawołanie". "PO ma wystarczającą liczbę mandatów, która pozwala złożyć ten wniosek. To jest ich decyzja" - dodał.

"Oczywiście my nie mamy powodów, żeby popierać ten rząd, bo jest to zły rząd dla Polski" - podkreślił. Zastrzegł, że gdy wniosek zostanie zgłoszony, ludowcy się z nim "zapoznają" i będą uczestniczyć w debacie. "Wtedy też będzie nasze stanowisko" - dodał Kosiniak-Kamysz.

PO już raz, wiosną tego roku, próbowała odwołać rząd Beaty Szydło. Kandydatem na premiera, wskazanym we wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności, był Schetyna.

Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (co najmniej 231) na wniosek zgłoszony przez co najmniej 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na premiera. Głosowanie nad wnioskiem odbywa się nie wcześniej niż po upływie 7 dni od jego złożenia.

Pod koniec października premier Beata Szydło zapowiedziała dokonanie zmian w rządzie; nie podała kto ma z niego odejść, ani kim będą nowi ministrowie. Jak wówczas mówiła, decyzje w tej sprawie omawia z prezesem PiS. Rzecznik rządu Rafał Bochenek zapowiedział później, że rekonstrukcja Rady Ministrów będzie miała charakter strukturalny.

Szef PiS Jarosław Kaczyński mówił w połowie listopada, że rekonstrukcja rządu pewnie będzie "troszkę" odłożona w czasie, bo premier zaproponowała interesujące zmiany strukturalne. Według Kaczyńskiego "ostateczne decyzje co do personaliów" będą "podjęte w ciągu stosunkowo niedługiego czasu, ale pewnie dowiemy się o nich w grudniu".

W czwartek 23 listopada wicepremier Jarosław Gowin ocenił, że rekonstrukcja rządu może się przesunąć do stycznia, w związku z zapowiedzianym przez PO wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności. "Najpierw odrzucimy wniosek PO o konstruktywne wotum nieufności, a dopiero potem przeprowadzimy rekonstrukcję rządu; w związku z tym, może się ona przesunąć do stycznia" - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA