REKLAMA

Nowe Prawa wodne podzieliło posłów

  • Autor: PAP/AT
  • 25 maja 2017 16:41
Nowe Prawa wodne podzieliło posłów Głosowanie ws. projektu nowe Prawo Wodne odbędzie się wieczorem (25 maja) (fot.sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski)

Kluby PiS i Kukiz'15 opowiedziały za dalszymi pracami nad projektem nowego Prawa wodnego. Natomiast PO, N i PSL poparły odrzucenie projektu.

• Kluby PiS i Kukiz'15 opowiedziały za dalszymi pracami w Sejmie nad projektem nowego Prawa wodnego.

• Natomiast kluby PO, N oraz PSL poparły odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

• Głosowanie odbędzie się wieczorem.

Występująca w imieniu klubu PiS posłanka Anna Paluch zapewniła podczas debaty, że "ustawa nie spowoduje radykalnych podwyżek cen wody". Opłaty obecne pozostaną niezmienione przez dwa lata po wejściu w ustawy w życie. Przekonywała, że "obraz armagedonu" po wejściu tych przepisów, jaki - według niej - malują media "nie ma nic wspólnego z rzeczywistością". "Nie jest też prawdą" - wskazała - twierdzenie przez Izbę Gospodarczą Wodociągi Polskie, że od razu po wejściu w życie przepisów można spodziewać się podwyżek rzędu 40 zł.

Paluch wytknęła ponadto poprzednikom z PO-PSL, że przez osiem lat "nic dobrego" dla gospodarki wodnej nie zrobiono, a rząd PiS teraz musi nadrabiać te zaległości. W imieniu klubu PiS złożyła wniosek o przekazanie projektu do komisji środowiska, komisji gospodarki morskiej oraz komisji finansów publicznych.

Za dalszymi pracami na rządową propozycją opowiedział się też przedstawiciel klubu Kukiz'15 poseł Jarosław Sachajko. Zwrócił uwagę, że gospodarka wodna jest w Polsce od lat niedofinansowana. W UE - według niego - średnio przeznacza się na ten cel 0,6 proc. PKB, a u nas jedynie 0,2 proc. PKB. Poza skromnym finasowaniem - zaznaczył polityk - w Polsce nie ma też szacunku do zasobów wodnych. Tymczasem nasz kraj zmaga się z deficytem wody - w UE jest pod tym względem ponad czterokrotnie lepiej niż u nas. Coraz częściej w różnych regionach Polski są problemy z zaopatrzeniem w wodę, nasila się problem suszy oraz stopniowego stepowienia naszego kraju - dowodził.

Zdaniem posła Kukiz'15 ustawę powinna była przyjąć poprzednia koalicja, a jej brak należy uznać za działanie na szkodę Polski. W jego ocenie prace nad nowymi przepisami powinny się zacząć nawet jutro, a poprawek do niej jest bardzo dużo. Wniósł o skierowanie projektu do komisji rolnictwa, komisji ochrony środowiska oraz komisji samorządu terytorialnego.

Czytaj też: Prawo wodne: Polsce grozi utrata bardzo dużych pieniędzy

Odmienne stanowisko zajął Stanisław Gawłowski (PO): "Zgłaszam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu (...) Złego projektu wspierać na pewno nie będziemy".

Zarzucił wiceministrowi środowiska Mariuszowi Gajdzie, że w projekcie proponuje centralizację i monopol zarządzania gospodarką wodną. Jak mówił, decydowanie z Warszawy ws. małych cieków wodnych np. na Podkarpaciu nikomu się nigdy nie udało i tym razem również się nie uda. "Wprowadzając zasadę dot. przekazania zarządzania rzekami z wyłączeniem śródlądowych dróg wodnych o szczególnym znaczeniu transportowym powoduje, że ta ustawa jest niezgodna z ramową dyrektywą wodną" - przekonywał. W związku z czym - zdaniem posła - 3,5 mld euro unijnego wsparcia na inwestycje w gospodarce wodnej dalej jest zagrożone.

Podobnie Marek Sowa (N) w imieniu swojego klubu wniósł o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Jak mówił, gospodarka wodna w Polsce potrzebuje reformy, a rząd zamiast reformy proponuje rewolucję. Ocenił jednocześnie, że brak regulacji w tym zakresie jest wynikiem wieloletnich zaniedbań.

Sowa także skrytykował pomysł powołania "Wód Polskich", który uznał za centralizację gospodarki wodnej. "Opłaty to słowo klucz tej ustawy (...) śmiało możemy mówić wręcz o nowym PiS-owskim podatku wodnym (...) Nieuchronnie zbliżają się i grożą nam drastyczne podwyżki cen wody" - przestrzegał. Przyznał zarazem, że dyrektywa nakazuje czerpać przychody za korzystanie z wody.

Również Urszula Pasławska (PSL) oświadczyła, że jej klub nie może poprzeć dalszego procedowania projektu i poprze wniosek o odrzucenie go w całości. "Ta próba zakończy się totalnym chaosem" - przestrzegała. W jej ocenie "Wody Polskie" to polityczny pomysł na przejęcie wielu instytucji. Posłanka przekonywała też, że to obywatele poniosą koszty rozwiązań ustawy. "Również zatrważający jest potencjalny wpływ na przedsiębiorców, rolników, rybaków, producentów napojów" - wymieniła posłanka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (6 komentarzy)

  • 43859 2017-05-27 06:33:57
    Do Państwo prawa?: Przepraszam czytelników za celowe błędy, lecz dopóty większość parlamentarna nie przyjmie ustawy o odpowiedzialności urzędników za przestępcze błędy, nie będziecie bezpieczni na obszarze Polski zagarniętej przez kliki przestępcze PSL-SLD-PO złodziei przeklętych.
  • Państwo prawa? 2017-05-26 11:38:34
    Do Państwo prawa?: Rozjaśnię ciemnogrodowi , rowy melioracyjne stanowią własność prywatną , odprowadzanie do nich wód opadowych w rzeczywistości ścieków nazywając sprawę po imieniu powinno się wiązać z odszkodowaniami dla właścicieli gruntów, powszechnie wiemy iż w samorządach terytorialnych od niepamiętnych czasów są łamane prawa człowieka , wyzyskuje się społeczeństwo Polskie i bezczelnie okrada podobnie jak w przedmiocie największej w historii powojennej Polski afery gruntowej, gdzie z Urzędu zostały zmienione dotychczasowe użytki rolne gruntów wszystkich klas na cele nierolnicze „B” mieszkalne, gdzie właściciele gruntów nawet nie byli stronami postępowań.
  • Państwo prawa? 2017-05-26 11:37:09
    Do Państwo prawa?: Rozjaśnię ciemnogrodowi , rowy melioracyjne stanowią własność prywatną , odprowadzanie do nich wód opadowych w rzeczywistości ścieków nazywając sprawę po imieniu powinno się wiązać z odszkodowaniami dla właścicieli gruntów, powszechnie wiemy iż w samorządach terytorialnych od niepamiętnych czasów są łamane prawa człowieka , wyzyskuje się społeczeństwo Polskie i bezczelnie okrada podobnie jak w przedmiocie największej w historii powojennej Polski afery gruntowej, gdzie z Urzędu zostały zmienione dotychczasowe użytki rolne gruntów wszystkich klas na cele nierolnicze „B” mieszkalne, gdzie właściciele gruntów nawet nie byli postępowań.
  • Państwo prawa? 2017-05-26 11:34:48
    Do Państwo prawa?: Rozjaśnię ciemnogrodowi , rowy melioracyjne stanowią własność prywatną , odprowadzanie do nich wód opadowych w rzeczywistości ścieków nazywając sprawę po imieniu powinno się wiązać z odszkodowaniami dla właścicieli gruntów, powszechnie wiemy iż w samorządach terytorialnych pod niepamiętnych czasów są łamane prawa człowieka , wyzyskuje się społeczeństwo Polskie i bezczelnie okrada podobnie jak w przedmiocie największej w historii powojennej Polski afery gruntowej, gdzie z Urzędu zostały zmienione dotychczasowe użytki rolne gruntów wszystkich klas na cele nierolnicze „B” mieszkalne, gdzie właściciele gruntów nawet nie byli postępowań.
  • Państwo prawa? 2017-05-25 22:27:09
    Do Snake: Problematyka tematu jest poważniejsza niż sądzicie, nowelizacje ustaw o prawie wodnym uchwalone przez poprzedników miały tylko pogłębić problem, ułatwić bezprawie w Polsce. W przedmiocie ujednolicenia przepisów do wymogów UE, przeznaczania na obszarze Polski do1% PKB poprawiłoby stan fatalny melioracji itp.
  • Snake 2017-05-25 18:07:19
    PSL się boi utraty swoich wpływów w Zarządach Melioracji, Nowoczesna nie ma zielonego pojęcia o tym na jaki temat się wypowiada. PO od czasu poprzedniego projektu w 2007 nic nie zrobiła. Żenujące



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA