REKLAMA

Niemcy o expose Szydło: Pierwsze posunięcia rządu wzbudzają niepokój

  • Autor: PAP/AT
  • 19 listopada 2015 09:48
Niemcy o expose Szydło: Pierwsze posunięcia rządu wzbudzają niepokój W elitach nowej władzy brak jest entuzjazmu dla UE, a do władzy doszli politycy, którzy już 10 lat temu byli eurosceptykami - uważa Griet von Petersdorff (fot.sejm.gov.pl)

Autorzy nielicznych komentarzy poświęconych Polsce oceniają w niemieckich mediach krytycznie expose premier Beaty Szydło i pierwsze decyzje jej rządu; zarzucają politykom PiS chęć "neutralizacji" sądów i mediów.

Neutralizacja instytucji kontrolnych

W dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung" komentarz o Polsce ukazał się w czwartek pod tytułem "Ponure czasy". Autor ocenił pierwsze posunięcia nowego polskiego rządu jako "wzbudzające niepokój". "Przemawia z nich wola neutralizacji instytucji kontrolnych, które w ustrojach demokratycznych są zwykle niezależne - wymiaru sprawiedliwości i mediów" - komentuje niemiecki dziennikarz.

Inicjatywa narodowych konserwatystów, podjęta w dniu pierwszego posiedzenia parlamentu w zeszłym tygodniu, która ma zapewnić im wpływ na Trybunał Konstytucyjny, jeszcze zanim zaczęli poważnie mówić o realizacji swoich socjalnych i ekonomicznych obietnic wyborczych, jest "czymś więcej niż tylko symbolicznym gestem" - czytamy w "FAZ".

Radio i telewizja pod kontrolą rządu

"Nowy rząd chce odebrać prokuraturze generalnej niezależność; publiczne radio i telewizja mają zostać w ciągu pół roku przebudowane w taki sposób, że znajdą się pod kontrolą rządu" - ocenia komentator.

"Wydaje się, że demonstracyjna wstrzemięźliwość, która zapewniła polskiej prawicy dwa wyborcze zwycięstwa, była jedynie kamuflażem" - ocenia komentator. Jak zaznacza w konkluzji, jeżeli w partii (PiS) do głosu nie dojdą "poważni konserwatyści", którzy traktowali poważnie (styl działania w czasie kampanii wyborczej), to Polska "będzie zmierzała ku ponurym czasom".

Korespondentka pierwszego programu niemieckiej telewizji publicznej ARD, Griet von Petersdorff, zwróciła uwagę na fakt, że w przemówieniu Szydło "Unia Europejska praktycznie nie istniała". Szydło "nie potwierdziła wartości europejskich, wręcz przeciwnie, podkreślała, że to USA są decydującym gwarantem bezpieczeństwa Polski" - mówiła Petersdorff ze studia w Warszawie.

Brak entuzjazmu dla UE

Jej zdaniem w elitach nowej władzy "brak jest entuzjazmu dla UE, a do władzy doszli politycy, którzy już 10 lat temu byli eurosceptykami". Na pytanie, czy Polska oddala się od UE, dziennikarka odparła: "Powiedziałabym, że trochę tak, choć słowo izolacja byłoby zbyt mocne".

Petersdorff powiedziała, że obawia się o przyszłość relacji polsko-niemieckich. Jak zaznaczyła, wizyta prezydenta Andrzeja Dudy "przebiegła w dobrej atmosferze", lecz teraz "słychać zupełnie inne głosy". "Twardogłowi z dawnych czasów weszli do rządu" - powiedziała korespondentka ARD przypominając, że gdy rządem kierował Jarosław Kaczyński "relacje polsko-niemieckie bardzo się pogorszyły".

"Zero solidarności w kwestii uchodźców" - pisze, komentując expose, lewicowy dziennik "Tageszeitung" ("TAZ"). Kluczowymi słowami w programie Szydło są "patriotyzm, bezpieczeństwo i godność" - pisze warszawska korespondentka "TAZ" Gabriele Lesser.

"TAZ" zwraca uwagę, że problemy polityki zagranicznej zostały poruszone dopiero pod koniec expose. Razem z prezydentem Dudą nowy rząd chce zrealizować trzy cele: wojskowe bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo gospodarcze oraz zapewnienie Polsce odpowiedniego ważnego miejsca w świecie - czytamy w "TAZ". Według Lesser Szydło zasygnalizowała, że UE "nie może liczyć na solidarność Polski w kwestii uchodźców". Dziennikarka przytacza w tym miejscu słowa premier: "Nie można nazwać solidarnością eksportu problemów stworzonych sobie przez inne państwa".

Premier "nie psioczyła na Niemców"

Ukazujący się w Berlinie "Tagesspiegel" zwraca uwagę, że expose Szydło było "umiarkowane" a pani premier "nie psioczyła na Niemców".

"Bezskutecznie szukać by w jej ponadgodzinnym wystąpieniu programowym niedyplomatycznych zwrotów; o kwestiach polityki zagranicznej wspomniała tylko na marginesie, o Niemczech nie wspomniała w ogóle, a problem uchodźców jedynie mgliście zarysowała" - czytamy w komentarzu. Autor przypomniał, że jeszcze kilka dni temu desygnowany na ministra spraw zagranicznych Witold Waszczykowski twierdził, iż Polska jest wasalem Niemiec.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • kazik 2015-11-19 11:57:13
    niemcy nie mieli 50 lat komuny, my bedziemy te skutki odczuwac przez dziesiatki lat, odpryski tamtego systemu sa, dobrze ze sprzatanie sie toczy, ulga dla obywateli, a wam nic do tego wredni niemcy.kk



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA