REKLAMA

Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany dla rynku aptek. Korporacje chcą by apteki były w rękach farmaceutów

  • Autor: Newseria
  • 07 października 2016 08:25
Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany dla rynku aptek. Korporacje chcą by apteki były w rękach farmaceutów Będziemy prowadzili rozmowy z resortem zdrowia, żeby przyjął takie rozwiązania, które pozwolą działać na rynku zarówno sieciom, jak i aptekom indywidualnym – podkreśla Marcin Piskorski. (fot. newseria)

• W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele propozycji zmian na wartym ponad 30 mld zł rynku aptekarskim.
• Jedną z nich jest wprowadzenie wymogu, by większościowy udział w aptece miała osoba z dyplomem magistra farmacji.
• Eksperci są sceptyczni, czy ta zmiana rzeczywiście uporządkuje rynek. Postulują wprowadzanie takich zmian, które będą w dalszym ciągu poszerzać dostęp do aptek i leków.

Dziś w Polsce działa blisko 15 tys. aptek, z czego 1/3 to placówki sieciowe. Struktura rynku służy pacjentom – to niższe ceny leków i ich większa dostępność.

– W Polsce działa około 15 tys. aptek i punktów aptecznych, z czego mniej więcej 2/3 to są tzw. apteki indywidualne czy rodzinne, czyli należące do farmaceutów. Pozostałe 5 tys. to apteki tzw. sieciowe, czyli należące przeważnie do spółek kapitałowych. Ten rynek rośnie nieprzerwanie od początku transformacji ustrojowej – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych.

Na polskim rynku działa ponad 390 sieci aptecznych mających pięć i więcej aptek. To 38 proc. wszystkich placówek działających na rynku. Tylko 16 sieci składa się z więcej niż 50 aptek w całym kraju, w tym cztery mają ponad 100 placówek.

– Rynek jest bardzo rozdrobniony i tym samym bardzo konkurencyjny. Każdy z tych 390 podmiotów prowadzi swoją polityką cenową, zakupową, sprzedażową. Korzystają na tym pacjenci – im większa konkurencja, tym niższe ceny i wyższa jakość. Sam minister zdrowia wskazał, że taka struktura rynku gwarantuje, że ceny leków nierefundowanych są trzymane na najniższym możliwym poziomie. Będziemy prowadzili rozmowy z resortem zdrowia, żeby przyjął takie rozwiązania, które pozwolą działać na rynku zarówno sieciom, jak i aptekom indywidualnym – podkreśla Piskorski.

Chcą zapisu w prawie dotyczącego struktury własności

Korporacja aptekarska domaga się, by do polskiego prawa wprowadzić zapis dotyczący struktury własnościowej aptek: 51 proc. udziałów dla farmaceuty i 49 proc. dla przedsiębiorcy niebędącego farmaceutą.

– W tej propozycji zapomina się, że dzisiaj wprawdzie każdy może mieć aptekę, ale kierownikiem apteki musi być farmaceuta, więc ten nadzór, by leki wydawał farmaceuta, już jest zapewniony. Nie każdy farmaceuta, który w dzisiejszych realiach mógłby pracować w aptece i być jej kierownikiem, będzie miał środki finansowe odpowiednie do tego, żeby prowadzić aptekę. W ten sposób stworzymy pewną fikcję, bo przecież nie każdy aptekarz to biznesmen – przekonuje Bogusław Banaszak, konstytucjonalista, członek Rady Legislacyjnej przy Premierze RP

Czytaj też: Łanda: Mamy nadzieję na skrócenie części kolejek jeszcze w tym roku

Realizacja postulatu działaczy samorządu aptekarskiego skutkowałaby utratą pracy dla tysięcy farmaceutów i techników farmaceutycznych, a dla właścicieli zamkniętych aptek, w większości małych i średnich przedsiębiorców, pozbawieniem dorobku całego życia. Największe skutki miałaby jednak dla pacjentów, którzy zostaliby pozbawieni szybkiego dostępu do leków w niższych cenach. Co więcej, koszty przewłaszczeń i odszkodowań poniósłby Skarb Państwa, czyli w konsekwencji znowu pacjenci.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA