REKLAMA

Miller krytykuje rząd: nasza pozycja uległa marginalizacji

  • Autor: PAP
  • 23 września 2015 12:24
Miller krytykuje rząd: nasza pozycja uległa marginalizacji Jeśli solidarność jest wymuszona, nakazana, to jej po prostu nie ma - mówił lider SLD. Fot. facebook.com

Polski rząd ws. uchodźców zmienił stanowisko uzgodnione z Grupą Wyszehradzką, to będzie miało rozliczne konsekwencje; nasza pozycja w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej uległa gwałtownej marginalizacji - uważa szef SLD Leszek Miller.

Na wtorkowym spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli Polska zaakceptowała decyzję o podziale uchodźców.

Unia Europejska zgodziła się, że będziemy dzielić 120 tysięcy. Natomiast w tej chwili podjęliśmy decyzję o podziale 66 tys. uchodźców, z czego Polsce przypadnie ok. 5 tys. uchodźców - i ta liczba będzie jeszcze pomniejszona w momencie, kiedy zgłoszą się państwa, które nie uczestniczą w tym programie, takie jak: Szwajcaria, Norwegia czy Irlandia. Poza tymi dwoma tysiącami, na które zgodziliśmy się wcześniej, ta liczba to będzie ok. 4,5 tys. - mówił we wtorek wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski.

Trzy państwa Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Słowacja, Węgry) były przeciwne decyzji o podziale uchodźców.

Miller pytany był m.in. o pojawiające się głosy, że polski rząd "zdradził" Grupę Wyszehradzką.

"Członkostwo w Grupie Wyszehradzkiej pod znakiem zapytania"

Słowo "zdrada" jest nie na miejscu, ale niewątpliwie polski rząd zmienił swoje stanowisko, które uzgadniał z krajami Grupy Wyszehradzkiej. To jest sprawa, która będzie miała rozliczne konsekwencje. Polskie władze od lat chciały się wykreować na lidera krajów Europy Wschodniej, krajów Grupy Wyszehradzkiej - tak już nie będzie, być może w ogóle członkostwo Polski w Grupie Wyszehradzkiej stanie pod znakiem zapytania. Nasza pozycja w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej uległa gwałtownej marginalizacji - uważa lider SLD.

Jego zdaniem m.in. protest krajów Grupy Wyszehradzkiej był sprzeciwem wobec praktyk, jakie mają ostatnio miejsce w UE.

Jestem szczerze zaniepokojony obecną sytuacją wśród liderów UE, bo nie można zgadzać się na dyktat żadnego kraju. Jeśli liderzy europejscy się na to zgodzą, to jest początek końca UE, bo będzie coraz więcej państw, które na to się nie będą zgadzać - powiedział Miller.

Solidarność wymuszona

Nie ma solidarności bez dobrowolności. Tego rodzaju decyzje, ilu przyjąć uchodźców, muszą być suwerenną decyzją każdego kraju, bo każdy kraj wie najlepiej, na co go w tym zakresie stać. Jeśli solidarność jest wymuszona, nakazana, to jej po prostu nie ma - mówił lider SLD.

Pytany, czy polski rząd mógł się we wtorek zachować inaczej - np. wstrzymać się od głosu lub zagłosować przeciwko - powiedział: "Zawsze można się inaczej zachować. Zawsze trzeba pamiętać, że rządy mijają, premierzy przychodzą i odchodzą, a interes narodowy zawsze zostaje".

Miller na pytanie, co premier powinna obecnie zrobić, odparł, że powinna "rozważyć, czy jest jeszcze jakaś możliwość porozumienia się z Grupą Wyszehradzką", bo to nasi najbliżsi sąsiedzi.

Proszę pamiętać, że nasz rozwój gospodarczy, nasz PKB jest bardziej zbliżony do węgierskiego, słowackiego czy czeskiego niż do niemieckiego. Nasza sytuacja jest bardziej zbliżona do sytuacji tych krajów niż Niemiec. My dalej jesteśmy biednym krajem. Nasz PKB na mieszkańca to jest czwarte miejsce od końca - wskazywał.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA