REKLAMA

Mateusz Kijowski szefem mazowieckiego KOD

  • Autor: aw/PAP
  • 29 stycznia 2017 15:26
Mateusz Kijowski szefem mazowieckiego KOD Mateusz Kijowski (fot.youtube)

• Walne zebranie członków mazowieckiego KOD wybrało w sobotę (28 stycznia) lidera Komitetu Mateusza Kijowskiego na przewodniczącego zarządu regionu.
• Trzeba wyprostować wiele rzeczy, których w początkowym etapie powstawania organizacji nie udało się do końca dopracować - oświadczył Kijowski.

Kijowski zdobył w głosowaniu 487 głosów. Jego konkurent Paweł Bilski otrzymał zaś 235 głosów.

W dyskusji poprzedzającej głosowanie Kijowski podtrzymał ubiegłotygodniową deklarację, iż na marcowym Krajowym Zjeździe Delegatów będzie ponownie ubiegał się również o stanowisko przewodniczącego zarządu głównego KOD. Zapewnił, że region mazowiecki KOD może skorzystać na "silnej reprezentacji" we władzach centralnych stowarzyszenia. "Praca dla regionu w żaden sposób nie koliduje z pracą na rzecz całego stowarzyszenia" - przekonywał.

Czytaj też: Kijowski zapewnia, że ma w KOD poparcie. Oskarża media o nagonkę

Lider KOD opowiedział się również m.in. za "profesjonalizacją" funkcji przewodniczącego (zarządu regionu) i wprowadzeniem wynagrodzenia za jego pracę. "Pewne funkcje w stowarzyszeniu muszą być wypełniane w pełnym wymiarze czasu. Nie można po godzinach kierować organizacją, która ma w tej chwili na Mazowszu prawie 2 tys. członków - w całej Polsce to jest już prawie 9,5 tys. członków; (…) jeżeli to się chce robić odpowiedzialnie, to nie można udawać, że się nie potrzebuje jeść, nie potrzebuje się przemieszczać, nie potrzebuje się ubierać" - dodał.

Po ogłoszeniu wyników wyborów lider Komitetu wystąpił na konferencji prasowej. Podkreślał, że Komitet ma przed sobą "bardzo wiele pracy", żeby "wyprostować wiele rzeczy", których w "początkowym, spontanicznym etapie powstawania organizacji nie udało się do końca dopracować".

Komentując swoje zwycięstwo w głosowaniu na szefa mazowieckiego KOD, Kijowski zwrócił uwagę, że jego zwycięstwo nastąpiło "po kilku tygodniach bardzo silnej, negatywnej kampanii".

Zapowiedział też, odnosząc się do medialnych kontrowersji dotyczących m.in. rozliczeń za usługi informatyczne pomiędzy jego firmą a KOD, "oficjalny, publiczny audyt" struktur stowarzyszenia, przeprowadzony przez "kilka osób zaufania publicznego", m.in. Danutę Kuroń, Monikę Płatek i Piotra Niemczyka. Jak mówił, audyt powinien "z jednej strony wyjaśnić to, co się wydarzyło, z drugiej strony wprowadzić takie modyfikacje do naszego systemu funkcjonowania organizacyjnego, żeby się takie wątpliwości więcej nie pojawiały".

"Jestem przekonany, że z pomocą wszystkich KOD-erów bez problemu uporządkujemy wszystkie sprawy, które nie były uporządkowane (…) i będziemy się mogli skoncentrować na wyzwaniach, które przed nami cały czas się pojawiają nowe, a stawia te wyzwania przede wszystkim niestety partia rządząca, która kolejne bastiony demokracji niszczy i kolejne zasady państwa prawnego likwiduje" - dodał lider KOD.

Pytany, czy pieniądze, które zostały wypłacone firmie Kijowskiego wrócą na konto KOD, ocenił, że zagadnienie to "jest kompletnie z boku tematu, kompletnie nieistotne w tej chwili".

Kontrkandydat Kijowskiego w wyborach, który wcześniej był m.in. członkiem regionalnej tymczasowej rady koordynatorów grup lokalnych Komitetu na Mazowszu, w swoim wystąpieniu krytycznie odnosił się do pracy władz centralnych i apelował o "wyjaśnienie w spokojnych okolicznościach" niejasności wokół rozliczeń finansowych pomiędzy Kijowskim a KOD.

Jak mówił Bilski, dobre doświadczenia związane z działalnością KOD wiążą się z udanymi manifestacjami i "dotarciem do masy ludzi", a złe - "z pracą zarządu głównego". Określił, że "medialne zamieszanie" wokół KOD, związane z "jakimiś tam fakturami" stanowi "balast" dla organizacji. "Nikt z nas na tej sali nie wie, jaka jest prawda. Pozwólmy na to, żeby ta prawda została wyjaśniona w spokojnych okolicznościach i żeby nie ciążyło to na dalszej pracy nowego regionu i nowego zarządu regionu na Mazowszu" - argumentował.

Z kandydowania zrezygnował ostatecznie działający dotąd m.in. w sekcji programowej mazowieckiego KOD Marcin Skubiszewski, który przed głosowaniem powiedział, że podobieństwa pomiędzy jego kandydaturą a kandydaturą Pawła Bilskiego "znacznie przekraczają różnice". Zaznaczył, że główną motywacją kandydowania było dla niego to, żeby szefem regionu został ktoś, kto "nie jest umoczony w te historie zarządu, kto nie jest umoczony ani po jednej, ani po drugiej stronie". "Ja ten warunek spełniam, Paweł Bilski też, każdy głosuje jak uzna, ja się wycofuję" - dodał Skubiszewski.

Z kolei Kijowski, namawiając do głosowania na siebie podkreślał, że przez ostatni rok członkowie Komitetu poznali go "i z najlepszej, i z najgorszej strony". Zapewnił też, że dzięki doświadczeniom zdobytych przez rok w roli lidera KOD wie "co poprawić" i jak zabrać się do jego konsolidacji.

Przekonywał też, że KOD, poczynając od regionu Mazowsze, powinien opierać się na "autonomicznych grupach lokalnych", wobec których zarząd regionu miałby "funkcję czysto usługową". Ważną rolę w zarządzaniu regionem powinna - zdaniem zwycięzcy sobotniego głosowania - wziąć na siebie ponadto Rada Regionu, która składałaby się z przedstawicieli grup lokalnych.

Kijowski opowiedział się za zaangażowaniem KOD w wybory samorządowe, jako "ważny głos w czasie wyborów, aby zmusić, zachęcić i namówić polityków do współpracy". "Jeżeli mówimy o perspektywie trzech lat, to również mówimy o wyborach parlamentarnych (…), czyli również przygotowanie opozycji do wyborów parlamentarnych" - dodał.

Odbywające się w styczniu i lutym wybory do władz regionów są pierwszymi od powstania KOD. O ich zwołaniu zdecydował w listopadzie ub.r. zarząd krajowy organizacji. Wcześniej pracą regionów zarządzali powoływani przez zarząd krajowy koordynatorzy. W mazowieckich strukturach Komitetu koordynatora wspierała ponadto nieformalna tymczasowa rada koordynatorów, wyłoniona przez grupy lokalne KOD.

Do tej pory, oprócz Mazowsza, wyłoniono już także nowe władze regionów: śląskiego, warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, małopolskiego oraz kujawsko-pomorskiego.

W ubiegłym tygodniu o rezygnację Kijowskiego ze stanowiska przewodniczącego KOD zaapelował w specjalnej uchwale obecny zarząd główny organizacji. Lider Komitetu odpowiedział, że nie widzi żadnego powodu, żeby ustępować ze stanowiska.

W czasie obrad walnego zgromadzenia członkowie mazowieckiego KOD przyjęli też m.in. uchwałę przyjmującą przyjęcie propozycji Zespołu Dobrych Usług zaprezentowanej przez Danutę Kuroń. Zespół ten, zainicjowany przez grupę osób zaufania publicznego (oprócz Kuroń m.in. Monikę Płatek i Piotra Niemczyka) miałby udzielić organizacji pomocy "w szybkim przygotowaniu informacji o finansach KOD i przełamaniu kryzysu zaufania".

W wystąpieniu na zebraniu Kuroń przekonywała, że "nieuprzedzone spojrzenie z zewnątrz na poważny kryzys grupy" może być "sposobem uniknięcia eskalacji wewnątrzgrupowego konfliktu". Jak dodała, Kijowski przychylił się do tej inicjatywy.

Danuta Kuroń krytycznie odniosła się jednocześnie do "załatwiania spraw wymagających kontroli i wyjaśnienia nie w sposób przewidziany przez statut, lecz za pomocą instrumentu, jakim jest konferencja prasowa".

Jej zdaniem ze "źródeł ogólnie dostępnych" oraz "wiedzy zawartej w dokumentach, które (...) zostały formalnie zaksięgowane" wynika, że KOD przeżywa kryzys m.in. ze względu na "brak przejrzystości finansowej". Kuroń wskazała, że organizacja nie publikuje sprawozdań finansowych, mimo iż "finansuje swoje działania z środków społecznych", a zarząd KOD "nie ma wiedzy o finansach, za które ponosi odpowiedzialność".

Oceniła jednocześnie, że obecnie niemożliwe jest dokonanie zapowiedzianego przez zarząd KOD audytu finansowego, ponieważ brakuje dla niego podstaw w postaci prawidłowo prowadzonej księgowości i sprawozdania finansowego.

Członkowie KOD Mazowsze przyjęli ponadto uchwałę zobowiązującą zarząd regionu do podjęcia "wszelkich niezbędnych i przewidzianych prawem działań, które umożliwią uzyskanie osobowości prawnej przez region Mazowsze". Wniosek o przyjęcie uchwały na początku zebrania złożył Kijowski, argumentując, iż "osobowość prawna da większą autonomię regionowi". Część członków KOD zabierających głos w dyskusji plenarnej sprzeciwiała się uchwale w obawie o to, że doprowadzi do m.in. "tworzenia lokalnych baronów" oraz stanowić będzie "zły sygnał dla jedności KOD".

Na początku stycznia "Rzeczpospolita" i portal Onet podały, że pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy lidera KOD Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej. Chodzi o faktury na łączną kwotę 91 tys. 143,5 zł za usługi informatyczne, jakie firma Kijowskiego wykonała dla Komitetu. Kijowski mówił wtedy, że pieniądze, które trafiły na konto spółki MKM-Studio, nie pochodzą "z puszek", lecz z darowizn. Zapowiedział również, że przedstawi informacje i dokumenty wyjaśniające okoliczności sprawy finansowania. Przeprosił za przyczynienie się do kryzysowej sytuacji w KOD. Zadeklarował też, że chce też przyspieszenia zjazdu KOD na 18 lutego. (PAP)

msom/ woj/

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • obserwator 2017-01-30 12:37:43
    Pewnie za jakieś prezenty dla glosujacych jak na Ukrainie go wybrali na swoją zgube zresztą.
  • Alojzy 2017-01-29 22:16:48
    Kiju musi z czegoś żyć, w ciągu roku kod zapłacił w postaci faktur za niby usługi informatyczne ponad 150 tys złotych. Założył spółkę z o.o. podpisał sobie umowę zlecenie na 900 zł aby alimentów nie płacić i żyje jak gość. za wywiady trochę weźmie, do puszki ludzie wrzucą, soros ten talmudowski żyd groszem sypie. Da się?? Da!!!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA