REKLAMA

Marine Le Pen: Podejmę współpracę z Jarosławem Kaczyńskim w demontażu UE

  • Autor: PAP/AT
  • 13 marca 2017 06:46
Marine Le Pen: Podejmę współpracę z Jarosławem Kaczyńskim w demontażu UE Marine Le Pen jest właściwie pewna przejścia do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji (fot.pixabay.com)

Kandydatka skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen zapowiedziała, że jeśli wygra wybory podejmie współpracę z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim w demontażu Unii Europejskiej.

"Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii" - mówi "Rzeczpospolitej" Le Pen.

Oferta dotyczy nie tylko lidera PiS, ale także premiera Węgier - pisze "Rzeczpospolita".

"Sądzę, że możemy współpracować w wielu punktach. Jeśli jutro będę prezydentem, podejmę debatę z panem Orbanem nad tym, co wydaje nam się w Unii niedopuszczalne, co jest nie do tolerowania w dzisiejszym sposobie działania UE. Taką samą ofertę złożę panu Kaczyńskiemu. Z pewnością nie będziemy we wszystkim zgodni. Ale przecież po to każdy kraj jest wolny i suwerenny, aby bronić własnych interesów" - powiedziała "Rzeczpospolitej" liderka Frontu Narodowego. Jej zdaniem "partnerem" w rozmontowaniu Wspólnoty może też być premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

W czasie spotkania w Paryżu z dziennikarzami różnych mediów europejskich, w tym "Rzeczpospolitej", Marine Le Pen wymieniła przynajmniej dwa punkty, gdzie może na początek porozumieć się z polskim rządem. Pierwszy to spór z Brukselą o Trybunał Konstytucyjny. "Krytykę, którą formułuje się wobec Polski, trudno nie uznać za ingerencję polityczną w wewnętrzne sprawy kraju" - uważa liderka "FN".

O porozumienie będzie też jej zdaniem łatwo, gdy idzie o wstrzymanie podziału uchodźców między kraje Unii, czemu sprzeciwia się Polska, ale też inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. "Unia chce sankcji wobec krajów, które nie zaakceptowały uchodźców, ich rozdziału (między państwa UE -red.). Pada nawet kwota 250 tys. euro za każdego imigranta. To jest szaleństwo, to musi się skończyć" - powiedziała Le Pen.

Marine Le Pen jest właściwie pewna przejścia do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji, która odbędzie się 7 maja. Tu sondaże dają jej na razie maksymalnie 45 proc. głosów. Ale zdaniem wielu ekspertów to może się zmienić, jeśli wielu wyborców zawiedzionych jej kontrkandydatem nie pójdzie głosować i frekwencja spadnie do ok. 50 proc. - pisze "Rz".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • antoni antczak 2017-03-13 17:22:06
    Składając podpis na referendum, stwierdzam że zostaliśmy oszukani.Nie do takiej unii wchodziliśmy.Kto to widział żeby rada europy była mianowana przez bosów z kartelu hohest -basf.To się ciągnie jak smród od 35 roku.
  • Innowierca Spalony 2017-03-13 10:42:25
    Do Ewa: Islam jest dużo bardziej wyrozumiałą i sprzyjającą ludziom religią niż wiele, wiele innych. To co się dzieje na świecie jest powodem niewłaściwej interpretacji Koranu, podobnie jak krucjaty i palenie czarownic, były powodem niewłaściwego interpretowania Biblii. Zakazywanie ludziom wyznawania własnej wiary byłoby wbrew zasadom demokracji a ten który chce to robić, nie jest prawdziwym katolikiem.
  • Ewa 2017-03-13 10:24:14
    Unia musi miec jasne stanowisko w sprawie islamizacji Europy. Najsluszniejszym postulatem jest referendum dla wszystkich obywateli Unii. Religia islamu jest sprzeczna z zasadami demokracji i dlatego jest konieczne, aby wierni tej wiary nie mogli budowac swoich swiatyn ( meczetow) w Europie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA