REKLAMA

Marek Ast (PiS) przyznaje: Trybunał Konstytucyjny i podatek handlowy to największe porażki. "Ale realizujemy program. Możemy być spokojni"

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 27 października 2016 12:46
Marek Ast (PiS) przyznaje: Trybunał Konstytucyjny i podatek handlowy to największe porażki. "Ale realizujemy program. Możemy być spokojni" – Szanowaliśmy wybory Polaków w poprzednich kadencjach w 2007 i 2011 roku i nie wyprowadzaliśmy ludzi na ulice, mimo że PO doprowadziła państwo na krawędź upadku - mówi poseł. Ast/Fot:youtube.pl/

– Sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku, mimo tego że opozycja totalna pod jakimkolwiek pretekstem wyprowadza ludzi na ulice, okłamując Polaków co do wyimaginowanych zarzutów pod adresem rządu czy Jarosława Kaczyńskiego – mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl poseł Marek Ast z PiS.

Które z dokonań rządu PiS po roku od wyborów parlamentarnych uważa pan za najważniejsze?

Marek Ast: – Sukcesem minionego roku jest niewątpliwie sztandarowa obietnica PiS złożona w kampanii wyborczej odnośnie wsparcia polskich rodzin, czyli program 500 plus, wprowadzony błyskawicznie w życie. Pozytywny skutek tego programu dla rodzin wielodzietnych jest wyraźnie odczuwalny. Nie udało się to żadnemu rządowi wcześniej. Za 500 plus PiS i rząd Beaty Szydło zbierają od Polaków największe pochwały.

Kolejne ważne działania, które oceniam pozytywnie i które napawają optymizmem, to uporządkowanie finansów publicznych, zmniejszenie deficytu budżetowego, uszczelnienie systemu podatkowego. To także znacznie większe niż w okresie rządów PO-PSL wpływy z podatków.

Kolejny, wymierny sukces rządu PiS to spadek bezrobocia, które jest obecnie na poziomie 8,3 proc., co, jak na warunki polskie, jest rewelacyjnym wynikiem. Ta lista jest oczywiście znacznie dłuższa.

Jakie jeszcze reformy, według pana, powinny się koniecznie znaleźć na liście dokonań PiS w minionym roku?

– Przede wszystkim zapowiedź Programu odpowiedzialnego rozwoju premiera Morawieckiego. To plan zakładający potężne wsparcie dla polskiej przedsiębiorczości i innowacyjności. Myślę, że to powiew nadziei, że w kolejnych latach naszych rządów będzie coraz lepiej, Polska będzie się dynamiczniej rozwijać.

Do tego dochodzą sprawy związane z reformą instytucji skarbowych. Została uchwalona ustawa o krajowej administracji skarbowej, która wejdzie w życie od 1 stycznia 2017 r.

Czytaj też: Rząd przywraca zlikwidowane posterunki policji: "Chcemy by obywatele czuli się bezpiecznie"

Doprowadziliśmy do normalności media publiczne, dzięki temu znakomita większość społeczeństwa nie daje się oszukiwać opozycji. Ten najbardziej lewacki element dzisiaj protestuje, ale zdecydowana większość Polaków popiera rządy Prawa i Sprawiedliwości.

A jak pan ocenia zmiany w ustroju prawnym?

– W tym obszarze należałoby wskazać działania Ministerstwa Sprawiedliwości. To bardzo ważna reforma, dzięki której przywróciliśmy połączenie stanowiska ministra sprawiedliwości z funkcją prokuratora generalnego. Bezpośredni nadzór nad prokuraturą ministra sprawiedliwości musi doprowadzić do tego, że prokuratura w końcu weźmie się za ściganie przestępców.

Trzeba też wymienić wzrost nakładów na obronność i zdecydowane działania ministra Antoniego Macierewicza na rzecz obronności, które muszą doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa Polski. Stawianie interesu polskiego państwa i bezpieczeństwa polskiego społeczeństwa na pierwszym miejscu to kwestie, które cechowały działania rządu PiS przez ostatni rok.

Działania resortu kierowanego przez ministra Macierewicza budzą kontrowersje. Opozycja twierdzi, że wypowiedziami o Mistralach minister bardziej szkodzi polskiej obronności niż jej pomaga.

– To jest kompletny absurd. Minister w każdej swojej wypowiedzi przedkłada interes Polski nad interes wielkich międzynarodowych korporacji. Ta wypowiedź dotyczyła wątpliwości związanych z kontraktem na zakup Mistrali przez Rosję. Do tej pory ze strony rosyjskiej nie ma jednoznacznej odpowiedzi w tej sprawie.

Dzisiaj wszystkie działania ministra obrony narodowej zmierzają ku temu, by Polska mogła być autentycznym partnerem na arenie międzynarodowej jeśli chodzi o sojusze obronne, ale jednocześnie była w stanie własnymi siłami zapewnić bezpieczeństwo Polakom.

Spróbujmy wrzucić nieco dziegciu do tej beczki miodu. Które z obietnic PiS z kampanii wyborczej nie zostały zrealizowane w ciągu pierwszego roku? Nie uwierzę, że pan powie, że takich nie ma.

– Wciąż nie jest rozwiązana kwestia TK, mimo ciągłych prób opanowania tego kryzysu ze strony sejmu i koalicji, które, niestety, nie spotykają się z pozytywnym odzewem ze strony opozycji, a przede wszystkim prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Mam nadzieję, że ten problem też doczeka się pozytywnego rozwiązania.

Cała opozycja uczyniła z TK barykadę przeciwko zmianom. Jednocześnie spór ten stał się paliwem do wszczynania protestów. Kiedy wypaliła się siła protestu KOD, rozpoczęły się czarne marsze i oczywiście, jako temat zastępczy, dyskusja wokół domniemanej dyskryminacji kobiet i aborcji.

To tematy, które zawsze pojawiają się, kiedy opozycja nie ma merytorycznych argumentów.

Chodziło mi bardziej o niezrealizowane obietnice. Opozycja zarzuca wam, że wycofaliście się z wielu sztandarowych deklaracji, jak chociażby podniesienia kwoty wolnej od podatku.

– Tak naprawdę nie udało się zrealizować, ale to z przyczyn niezależnych od PiS, podatku handlowego od sklepów wielkopowierzchniowych. Podatek został uchwalony, ale zakwestionowała go KE, mimo że był rozwiązaniem absolutnie tożsamym z tym, które obowiązuje chociażby we Francji. Widać, że UE różną miarą traktuje nowe państwa Wspólnoty, co jest dla nas zupełnie niezrozumiałe.

Będziemy dalej pracowali nad rozwiązaniem, które uzyska akceptację UE, a jednocześnie zapobiegnie temu, by duże pieniądze od wielkich sieci handlowych były wyprowadzane poza granice państwa polskiego. Z satysfakcją należy powiedzieć, że udało się rządowi wprowadzić podatek bankowy.

A co z kwotą wolną od podatku?

– Jeżeli chodzi o kwotę wolną od podatku, to trudno było ją podwyższyć w bieżącym roku podatkowym z uwagi na to, że wszelkie zmiany dotyczące wpływów podatkowych muszą być uchwalane na rok kolejny. To główna przyczyna niewprowadzenia w tym roku wyższej kwoty wolnej od podatku. Mamy za to zapowiedź ujednolicenia podatków, tak by wesprzeć tych, którzy zarabiają poniżej średniej krajowej czy w okolicach płacy minimalnej.

Co do kwestii wyższej kwoty wolnej od podatku myślę, że jest szansa na to, by w roku następnym bądź 2018, ale z całą pewnością w tej kadencji Sejmu, również została uchwalona.

Opozycja zarzuca PiS, że przez ten rok udało wam się bardziej skłócić społeczeństwo niż kiedykolwiek w przeszłości. Tyle protestów, co przez ostatni rok, nie było od lat 90.

– Można odwrócić ten zarzut i powiedzieć, że w ubiegłym roku Polacy w demokratycznych wyborach zdecydowali o zmianie władzy i powierzeniu rządów PiS. Opozycja nie chce się pogodzić z demokratycznym werdyktem Polaków i próbuje na ulicach doprowadzić do zmiany władzy.

Szanowaliśmy wybory Polaków w poprzednich kadencjach w 2007 i 2011 roku i nie wyprowadzaliśmy ludzi na ulice, mimo że PO doprowadziła państwo na krawędź upadku. Dziesiątki afer pustoszyło państwową kasę. Wskazywaliśmy na te nieprawidłowości, ale nie posuwaliśmy się do rozwiązań niedemokratycznych.

Dzisiejsza opozycja totalna pod jakimkolwiek pretekstem wyprowadza ludzi na ulicę, okłamując Polaków co do wyimaginowanych zarzutów pod adresem rządu czy Jarosława Kaczyńskiego.

Czytaj też: Nowoczesna: Polacy nie czują się bezpiecznie kiedy na czele MON stoi Macierewicz

Najlepszym przykładem może być okłamywanie w sprawie obywatelskiego projektu dotyczącego ochrony życia. Sejm zdecydował, zgodnie zresztą z naszą obietnicą, o skierowaniu tego projektu do dalszych prac legislacyjnych, natomiast opozycja wyprowadziła ludzi na ulice, twierdząc, że jest to projekt PiS, który chce złamać kompromis aborcyjny. Zarzucano nam, że chcemy doprowadzić do karania kobiet za usunięcie ciąży, co jest oczywistą nieprawdą.

Pana zdaniem w ciągu roku od wyborów PiS stworzył fundamenty rozwoju pozwalające z optymizmem patrzeć na realizację zadań w kolejnych latach?

– Sprawy idą w dobrym kierunku bez względu na to, co myślą politycy opozycji, co próbują wmówić Polakom. Realizujemy to, co PiS zapowiadał w swoim programie. Możemy być spokojni o kolejny 2017 rok.

Skomentuj (1 komentarzy)




REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA