REKLAMA

Łódzkie: PiS umacnia swoją pozycję w regionie; widać trend odwrotu od PO

  • Autor: PAP
  • 27 października 2015 17:37
Łódzkie: PiS umacnia swoją pozycję w regionie; widać trend odwrotu od PO W Łodzi prof. Piotr Gliński uzyskał ponad 41 tys. głosów i był to najlepszy wynik w województwie. Fot. http://piotrglinski.org

Politolog z Uniwersytetu Łódzkiego Hubert Horbaczewski uważa, że PiS umacnia swoją pozycję w regionie. Jak dodał, widać też trend odwrotu od Platformy, także w samej Łodzi. W Łódzkiem PiS będzie miało 17 posłów, PO - 9; Kukiz'15 - 3 i po jednym Nowoczesna oraz PSL.

W porównaniu z wyborami sprzed czterech lat PiS w Łódzkiem będzie miało o pięciu posłów więcej. Po raz kolejny największe poparcie miało w okręgu piotrkowskim, gdzie zagłosowało na niego prawie 47 proc. wyborców. Partia Jarosława Kaczyńskiego zyskała również w pozostałych okręgach wyborczych w woj. łódzkim - okręgu sieradzkim (39,9 proc.) i łódzkim (29,9 proc.). W tym ostatnim - uznawanym do tej pory za bastion Platformy Obywatelskiej, PiS zrównało się z PO, jeśli chodzi o liczbę mandatów. Oba ugrupowania będą mieli po czterech posłów.

Według Horbaczewskiego Prawo i Sprawiedliwość "odrobiło lekcje z trwania w opozycji przez ostatnich 10 lat". Jego zdaniem chodzi o komunikację z wyborcami, komunikację z obywatelami i to - jak mówił - w PiS zmieniało się na lepsze. Nie wyklucza, że ugrupowaniu uda się utrwalić ten wznoszący trend, jeśli chodzi o zdobywanie jeszcze silniejszej pozycji nie tylko w regionie łódzkim, ale także o utrzymanie go na "rynku politycznym".

Ekspert zwrócił jednak uwagę, aby pamiętać o tym, iż każde ugrupowanie rządzące, czy chce czy nie chce, musi narażać się na krytykę, musi weryfikować swoje działania. "A to jest trudne" - dodał.

Zdaniem politologa, mimo słabego wyniku Platformy, jest ona w okręgu łódzkim i samej Łodzi nadal czołową partią. Zwrócił uwagę, że choć łódzka PO jest ofiarą trendu ogólnopolskiego, to w porównaniu do "ogólnopolskiej klęski ugrupowania" wynik w okręgu łódzkim jest "całkiem solidny". Jak zauważył, lokalnym strukturom udało się obronić przed tą klęską, mimo straty jednego mandatu. "Tyle ile mogli zrobili, tyle ile mogli obronili" - podkreślił Horbaczewski.

Politolog jest przekonany, że Platformę - także jej lokalne struktury - czeka niezwykle trudny okres. Ale bitwa o spójność PO, a co za tym idzie o dalsze trwanie tego ugrupowania rozegra się nie w regionach, a na poziomie ogólnopolskim - uważa.

PSL zrezygnowało ze sprawdzonej praktyki

Oceniając PSL, który w Łódzkiem zdobył tylko jeden mandat, Horbaczewski stwierdził, że ludowcy popełnili błąd. Polega on na tym, że zrezygnowali "ze starej, stosowanej przez nich sprawdzonej praktyki", kiedy to na kilka miesięcy przed wyborami "byli w koalicji, ale faktycznie w opozycji". Tym razem, zauważył, PSL był konsekwentny w tej koalicji i to ich zgubiło.

Ludowcom - zwłaszcza w okręgu łódzkim nie pomogły takie nazwiska jak poseł John Godson, czy b. komendant główny policji Marek Działoszyński. Lista zdobyła w tym okręgu tylko ponad 2 proc. poparcie

Za to trzy mandaty w woj. łódzkim zdobył Kukiz'15, a jeden Nowoczesna Ryszarda Petru. Według Horbaczewskiego ugrupowanie Petru zdążyło już zgromadzić pewien kapitał polityczny, który pozwolił mu stać się w samej Łodzi czwartą siłą, pokonując nawet Kukiz'15.

Nadal w okręgu łódzkim silną pozycję ma lewica. Na Zjednoczoną Lewicę zagłosowało tu ponad 10,50 proc. wyborców i ZL okazała się trzecią siłą polityczną. ZL nie bierze udziału w podziale mandatów bo w całym kraju nie przekroczyła przewidzianego dla koalicji 8 proc. progu.

Zdaniem politologa do Sejmu dostali się ci, którzy mieli się dostać, postaci o znanych nazwiskach i lokomotywy wyborcze, choć nie jest on do końca przekonany, czy koncepcja wystawiania na "jedynkach" osób spoza regionu jest słuszna.

Oczywiście - jak przyznał - zarówno Witold Waszczykowski, jak i prof. Piotr Gliński, którzy otwierali listy PiS w okręgu sieradzkim i łódzkim zdobyli bardzo dużo głosów i mandat, to jednak - jak mówił - gdyby wzmocnić i postawić na lokalnych działaczy to prawdopodobnie partia miałby jeszcze lepsze wyniki.

Jedynki sprawdziły się

Dodał jednak, że wszystkie te "jedynki" zgromadziły odpowiednią dużą liczbę głosów, która pozwoliła ten wynik osiągnąć. "Okazuje się, że ludzie uwielbiają głosować na +jedynki+" - podkreślił ekspert.

Według niego nie ma niespodzianek, jeśli chodzi o PiS. Podobnie jest z Platformą. Do Sejmu np. w okręgu łódzkim dostały się cztery, pierwsze osoby z listy, wśród nich Cezary Grabarczyk, którego politolog nazwał "niezatapialnym politykiem". W Sejmie zabraknie natomiast m.in. obecnego marszałka województwa łódzkiego Witolda Stępnia, który startował z trzeciego miejsca sieradzkiej listy.

Mówiąc o Senacie, politolog zwrócił uwagę, że partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła 5 mandatów, a Platforma Obywatelska dwa, oba w okręgu łódzkim. W tym ostatnim jednym z kandydatów, którego popierało PiS był b. prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Rywalizował on z Ryszardem Bonisławskim (PO) i przegrał. Zdaniem Horbaczewskiego b. prezydent poległ, bo nadal ma w Łodzi duży elektorat negatywny, a po drugie Bonisławski - jako regionalista i przewodnik turystyczny po Łodzi i regionie - jest bardzo znaną postacią.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA