REKLAMA

Konstytucjonaliści: Wniosek PO o zabezpieczenie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nieprawidłowy

  • Autor: PAP/AT
  • 23 grudnia 2015 16:58
Konstytucjonaliści: Wniosek PO o zabezpieczenie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nieprawidłowy Tylko prezydent mógł przed ogłoszeniem aktu normatywnego wystąpić do TK o zbadanie jego zgodności z konstytucją (fot. Bartłomiej Cacko/BTK/trybunal.gov.pl)

Wniosek PO o zabezpieczenie, mający nie dopuścić, by nowelizacja ustawy o TK weszła w życie, jest nieprawidłowy i nieskuteczny - ocenili konstytucjonaliści.

Zdaniem dr. Jacka Zaleśnego, konstytucjonalisty z UW, przepisy prawa cywilnego o zabezpieczeniu roszczenia nie mogą mieć zastosowania w tym przypadku, a wejście znowelizowanej ustawy w życie mógłby powstrzymać jedynie prezydent, występując do TK - jako jedyny uprawniony - o kontrolę prewencyjną.

Ekspert zwrócił uwagę, że w listopadzie, gdy TK stosując przepisy kodeksu postępowania cywilnego, wystąpił do Sejmu o powstrzymanie się od wyboru pięciu sędziów, sytuacja była inna: Trybunał już badał ustawę i uznał, że sejmowa uchwała mogłaby wpłynąć na jego prace.

"W świetle obowiązujących regulacji prawnych i dotychczasowego orzecznictwa TK na zbadanie ustawy przed jej ogłoszeniem w Dzienniku Ustaw pozwala jedynie wniosek prezydenta, w ramach prewencyjnej kontroli norm prawnych. W obecnym stadium postępowania nie ma żadnej możliwości, aby Trybunał na czyjkolwiek inny wniosek mógł zbadać ustawę, czy dokonał zabezpieczenia na skorzystanie z tej kompetencji w przyszłości" - powiedział Zaleśny.

Podkreślił, że przewidziane w Kodeksie postępowania cywilnego zabezpieczenie powództwa nie ma tu zastosowania. "Zgodnie z art. 122 Konstytucji RP tylko prezydent może w trybie prewencyjnym występować o kontrolę norm prawnych. Zastosowanie zabezpieczenia powództwa byłoby w kolizji z tą kompetencją prewencyjną prezydenta. Wolą ustrojodawcy, wyraźnie artykułowaną w procesie prac nad konstytucją, było, aby tylko prezydent mógł przed ogłoszeniem aktu normatywnego wystąpić do TK o zbadanie jego zgodności z konstytucją" - zaznaczył konstytucjonalista.

Dodał, że taka też jest praktyka, jeśli chodzi o trybunalskie orzecznictwo. "W roku 2006 TK orzekł w jednej ze spraw, że instytucja zabezpieczenia roszczenia zawarta w kodeksie postępowania cywilnego nie ma zastosowania w postępowaniu przed TK" - przypomniał.

"Również w aspekcie materialnym, w obecnej sytuacji zabezpieczenie powództwa nie może mieć zastosowania, bo na czym miałoby ono polegać? Na niepodpisywaniu ustawy przez prezydenta? Na zakazie jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, na wydłużeniu okresu vacatio legis czy na niewejściu ustawy w życie? A nie można zapominać, że udzielając zabezpieczenia przed wszczęciem postępowania w sprawie, sąd wyznacza termin, w którym pismo wszczynające postępowanie powinno być wniesione pod rygorem upadku zabezpieczenia. Termin ten nie przekracza 14 dni. Dopóki ustawa nie zostanie ogłoszona w Dzienniku Ustaw, dopóty nikt - oprócz prezydenta - nie może wystąpić do TK z wnioskiem w sprawie jej zgodności z konstytucją" - podkreślił Zaleśny.

Dodał, że kiedy już nowelizacja ustawy o TK zostanie ogłoszona w Dzienniku Ustaw, automatycznie wchodzi w życie i nie ma możliwości wstrzymania tego faktu, bo tak przesądzili posłowie. "Określenie w ustawie vacatio legis to kompetencja Sejmu i żaden organ nie może go zmienić" - zaznaczył.

Także konstytucjonalista prof. Marek Chmaj ocenił, że wniosek o zabezpieczenie złożony przez PO jest błędny i nieskuteczny, ponieważ "nie można zamrozić ustawy, prezydent ma obowiązek ją podpisać". Jego zdaniem większe znaczenie będzie miał wniosek, który PO zamierza złożyć już po opublikowaniu ustawy, a zakładający, że TK może rozpoznać wniosek dotyczący ustawy tylko na podstawie przepisów konstytucji.

Jak powiedział poseł Borys Budka, Platforma kończy prace nad tym wnioskiem. "Przy tak istotnym naruszeniu zasad konstytucyjnych i naruszeniu wynikającej z nich procedury parlamentarnej Trybunał Konstytucyjny może orzec niekonstytucyjność ustawy tylko i wyłącznie na podstawie konstytucji, nawet gdyby ustawa weszła w życie". Budka wskazał na zasadę demokratycznego państwa prawnego i zasadę pierwszego czytania, z której wynika obowiązek konsultacji z określonymi podmiotami, niedopuszczalność zmian istotnych treści ustawy bez opinii takich instytucji jak Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy.

Budka zaznaczył, że "sami posłowie PiS przyznawali, że ich zdaniem TK jest podmiotem, którego kompetencje określa tylko konstytucja, dlatego zabiegali o wykreślenie w ustawie sformułowania, że Trybunał działa na podstawie ustaw". "Nawet gdyby Trybunał nie przychylił się do wniosku o zabezpieczenie, ustawa została przyjęta przez Senat, podpisana przez prezydenta i opublikowana, Trybunał nie będzie nią związany przy orzekaniu. Trybunał podlega tylko konstytucji, inaczej doszłoby do absurdu, w którym ustawą zwykłą bez vacatio legis można by sparaliżować Trybunał" - dodał poseł.

W środę PO złożyła do TK wniosek o tzw. zabezpieczenie - by nowelizacja nie weszła w życie, dopóki TK nie wyda orzeczenia w sprawie. "Wniosek ten zawiera wezwanie prezesa Rady Ministrów do powstrzymania się od publikacji ewentualnie przyjętej przez Senat nowelizacji ustawy o TK, a także orzeczenie, że ustawa nie wchodzi w życie do czasu wydania przez TK orzeczenia w tej sprawie" - mówił poseł PO Arkadiusz Myrcha.

Po burzliwych obradach, Sejm uchwalił nowelę we wtorek późnym wieczorem. W środę zajmuje się nią Senat.

Nowelizacja stanowi, że TK co do zasady ma orzekać w pełnym składzie, liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK (dziś pełny skład to co najmniej 9 sędziów). W składzie 7 sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą.

Terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu. W postępowaniu wszczętym, a niezakończonym przed wejściem w życie noweli, rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 45 dniach od doręczenia uczestnikom zawiadomienia o jej terminie, a w sprawie, w której orzeka pełny skład - po 3 miesiącach.

Co do zasady rozprawa w TK nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie - po 6 miesiącach. Prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę m.in. w przypadku skargi czy pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA