REKLAMA

Konrad Szymański w Budapeszcie i Bratysławie rozmawia o klimacie

  • Autor: PAP/GP
  • 01 marca 2016 18:20
Konrad Szymański w Budapeszcie i Bratysławie rozmawia o klimacie Od lewej Konrad Szymański, Witold Waszczykowski i Jan Dziedziczak. (fot.:twitter.com/MSZ_RP)

Polityka klimatyczna UE jest jednym z tematów rozmów wiceszefa MSZ Konrada Szymańskiego w Budapeszcie i Bratysławie. Zbliżająca się debata nad reformą unijnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 wymaga ujednolicenia stanowiska państw regionu - podkreśla Szymański.

Zależy nam - zaznaczył wiceszef MSZ - przede wszystkim na szerokiej koalicji państw, które są zgodne co do możliwych rozwiązań ograniczających koszty tego systemu i windowanie cen pozwoleń na emisję.

- Dzisiaj jest za wcześnie, by mówić, w jakim kierunku to pójdzie, natomiast celem wspólnym regionu jest ograniczenie kosztów tej polityki wszystkimi dostępnymi metodami - mówił wiceminister, który we wtorek i środę (1 i 2 marca) podczas wizyt w stolicach Węgier i Słowacji prowadzić będzie rozmowy z doradcą premiera Victora Orbana ds. UE Petrem Gottfriedem i ministrem ds. UE w rządzie węgierskim Szabolcsem Takacsem oraz ministrem ds. europejskich w rządzie słowackim Ivanem Korcokiem.

Przeczytaj: W Polsce może zabraknąć lekarzy

Szymański zaznaczył, że do tej pory państwa Europy Środkowo-Wschodniej łączyły wątpliwości co do przyszłego kształtu polityki klimatycznej. Jak mówił, zbliżające się prace na forum unijnym w tym zakresie wymagają zintensyfikowania współpracy i ujednolicenia stanowiska państw regionu.

- Kierunkowo to są stanowiska bliskie, kwestią pozostaje wybór scenariuszy, które ograniczą dolegliwość tych legislacji - powiedział.

Chodzi m.in. o pakiet zmian w przepisach zaproponowanych przez Komisję Europejską w lipcu 2015 r. dotyczących unijnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 (EU ETS). Propozycje zmian w dyrektywie ETS dotyczą okresu po roku 2020 i mają na celu doprowadzenie do 40-proc. redukcji emisji dwutlenku węgla w 2030 roku.

{media;14996;Budapeszt stolica Węgier, źródło: Dawid Cedler/flickr.com/CC BY-SA 2.0;http://pliki.parlamentarny.pl/i/01/49/96/014996.jpg;http://pliki.parlamentarny.pl/i/01/49/96/014996_940.jpg}

Skonstruowano je w ten sposób, by firmom w UE bardziej opłacało się inwestować w efektywność energetyczną i technologie zmniejszające emisję, niż płacić za certyfikaty uprawniające do wypuszczania do atmosfery gazów cieplarnianych. KE zaproponowała również fundusz modernizacyjny, który ma pomóc 10 najbiedniejszym państwom w UE, w tym Polsce, unowocześnić system energetyczny i pobudzić inwestycje przyczyniające się do zmniejszenia zużycia energii.

Ponadto określenia i dalszych negocjacji będzie wymagać ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w sektorach poza ETS, tj. transport, budownictwo, rolnictwo. KE pracuje nad pakietem propozycji w tej kwestii.

Wiceminister spraw zagranicznych w rozmowach ze swoimi odpowiednikami w Budapeszcie i Bratysławie omawiać ma również zbliżającą się polską prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej. Polska obejmie ją 1 lipca 2016 r. Pytany o wyzwania Szymański wskazał na wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawie przeglądu wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej i kształtu nowych regulacji w zakresie delegowania pracowników; sprawą aktualną pozostanie - jak mówił wiceszef MSZ - także kryzys migracyjny.

Pytany, czy w Budapeszcie omówiona zostanie również kwestia unijnych sankcji wobec Rosji, odpowiedział, że ta sprawa jest w naturalnej agendzie.

- Za cztery miesiące będziemy mieli tę dyskusję na poziomie Rady do Spraw Zagranicznych, więc ta sprawa jest oczywiście zawsze poruszana - dodał.

W poniedziałek premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że nie będzie automatycznego przedłużenia sankcji UE wobec Rosji; w jego ocenie podjęcie decyzji w tej kwestii powinno być poprzedzone spokojną i obiektywną analizą dotyczącą mińskiego porozumienia w sprawie uregulowania konfliktu na wschodzie Ukrainy.

Przeczytaj też: Dane GUS przeczą słowom Donalda Tuska i PO

- Premier Orban powiedział tylko tyle, że nie widzi powodu, by stosować zasadę automatyzmu - komentował Szymański. - To jeszcze nie przesądza o tym, jak Węgry będą głosowały w momencie podejmowania decyzji. Pamiętajmy, że do tej pory Węgry nigdy nie wyłamały się z polityki sankcyjnej wobec Rosji - mówił. Dodał, że podobne stanowisko wśród państw Europy Zachodniej mają m.in. Włochy.

- Sam sceptycyzm premiera Orbana wobec automatyzmu przedłużania sankcji nie oznacza wyłomu w polityce unijnej. Jestem przekonany, że Węgry nigdy nie zrobią tego w pojedynkę - zaznaczył Szymański.

Jak dodał wiceszef MSZ, 1 lutego ta sama agenda spraw była omawiana z czeskim ministrem ds. europejskich Tomasem Prouzą w czasie jego wizyty w Warszawie.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA