REKLAMA

Komisja ds. Amber Gold: posłowie liczą na merytoryczny przebieg prac

  • Autor: PAP/MN
  • 06 września 2016 18:38
Komisja ds. Amber Gold: posłowie liczą na merytoryczny przebieg prac Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold rozpocznie prace w środę 7 września (fot.mat.prasowe)

• Komisja śledczej ds. Amber Gold rozpoczną pracę w środę, 6 września. 
• Jej członkowie liczą, że prace pozwolą m.in. na sformułowanie propozycji zmian w prawie dot. nadzoru państwa nad rynkiem finansowym.
• Powołana pod koniec lipca komisja odbyła dotąd tylko jedno posiedzenie.

Podczas zamkniętego dla mediów posiedzenia komisja ma omówić plan dalszych działań. Powołana pod koniec lipca komisja odbyła dotąd tylko jedno posiedzenie, na którym wybrano jej prezydium - szefową komisji została Małgorzata Wassermann (PiS). W komisji pracuje jeszcze czterech posłów PiS i po jednym reprezentancie klubów PO, Kukiz'15, Nowoczesnej i PSL.

"Środowe posiedzenie właściwie będzie organizacyjne. To będzie wybór organów państwowych, do których się zwrócimy o udostępnienie akt, dokumentów, materiałów. Będziemy też rozmawiać na temat toku prac, ustalenia harmonogramu przesłuchań świadków, będziemy rozmawiać o doradcach i asystentach" - powiedział wiceprzewodniczący komisji Marek Suski (PiS).

Krzysztof Brejza (PO) wskazał, że choć komisję powołano pod koniec lipca, to jej prezydium przed parlamentarną przerwą wakacyjną nie wystąpiło o potrzebne dokumenty. "Widać, że chyba komuś zależy, aby komisja pracowała w ociężały sposób. A to jest komisja, która może rozpoznać sprawę w trzy-cztery miesiące" - ocenił.

Czytaj też: PO i Nowoczesna krytycznie o powołaniu komisji ws. Amber Gold

Poseł PO dodał, że zgłosi na środowym posiedzeniu "plan sprawnego, szybkiego i przejrzystego procedowania". Brejza zastanawiał się też, dlaczego środowe posiedzenie komisji "będzie zamknięte dla opinii publicznej". "Te prace powinny być prowadzone jak najbardziej transparentnie" - uważa.

Suski zaznaczył natomiast, że "posiedzenie będzie zamknięte, ale nie oznacza to, iż będzie niejawne". "Protokół będzie dostępny. Chodzi natomiast o to, żeby na sali nie było 50 kamer i żebyśmy mogli coś ustalić, a nie kłócić się o jakieś szczegóły" - podkreślił poseł PiS.

Jak dodał o dokumenty teoretycznie można było wystąpić przed wakacjami. "Ale pierwsze posiedzenie komisji było konstytuujące. Przewodnicząca poprosiła, by w czasie przerwy wakacyjnej posłowie zgromadzili zasób swoich zapotrzebowań, bo działanie ad hoc byłoby nieprzemyślane i nieuporządkowane" - wskazał.

Tymczasem - zaznaczył Suski - chodziło o to, aby postulaty zgłaszane przez członków komisji były przemyślane, a jej prace zorganizowane sprawnie i w merytorycznej dyskusji.

Drugi z wiceprzewodniczących komisji Paweł Grabowski (Kukiz'15) ocenił, że "jest różnica między tym, co być powinno, a co prawdopodobnie będzie". "Jeśli chodzi o to, co prawdopodobnie będzie, to nie oczekuję zbyt wiele, jeśli spojrzeć na temperaturę sporu między PO i PiS. Może dojść do politycznej jatki, ale mam nadzieję, że się mylę" - powiedział. Stwierdził, że w komisji chciałby być "głosem rozsądku" i reprezentantem całej opozycji w jej prezydium.

Czytaj też: Amber Gold w Sejmie: Spotkanie robocze Komisji śledczej

Jak dodał, jego zdaniem, komisja powinna przede wszystkim sformułować wnioski legislacyjne w zakresie nadzoru państwa nad rynkiem finansowym. "Nad tym trzeba popracować (...) na pewno komisja będzie się też przyglądała postępowaniu prokuratury. Mam nadzieję, że praca komisji, to nie będzie awantura z argumentami ad personam" - zaznaczył.

"Dla mnie większe znaczenie będzie miał nie tyle końcowy raport komisji, tylko wnioski legislacyjne i ich późniejsze wprowadzenie w życie" - dodał Grabowski.

Według Suskiego komisja "ma znaleźć przyczyny i poszukać sposobów zapobieżenia na przyszłość". "Wyszukanie mechanizmów, znalezienie osób odpowiedzialnych, wskazanie na przyszłość rozwiązań legislacyjnych, to wszystko wchodzi w zakres naszych prac i nie da się oddzielić jednego i drugiego" - powiedział.

"Mam nadzieję, że prace komisji będą merytoryczne, racjonalne i polegające na dochodzeniu do prawdy. Nie będzie to hucpa polityczna, tylko próba znalezienia takich rozwiązań legislacyjnych, które w przyszłości wykluczą możliwość nieprawidłowości" - powiedziała natomiast Andżelika Możdżanowska (PSL).

Witold Zembaczyński (Nowoczesna) wskazał, że komisja może kierować wnioski do prokuratury i także postulować odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu, ale - w jego ocenie - nie powinien być to główny cel prac komisji. "Sprawa karna toczy się przed sądem, a my powinniśmy kontrolować prace instytucji" - powiedział.

"Materiał dowodowy jest rekordowy w historii polskiego prawa karnego. Samych akt sądowych jest około 3 mln 200 tys. stron. Zastanawiam się, jaki jest pomysł sekretariatu i przewodniczącej na udostępnianie nam tych materiałów" - dodał.

Powołanie komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery Amber Gold zapowiedziała w maju premier Beata Szydło podczas prezentacji w Sejmie raportu podsumowującego rządy koalicji PO-PSL.

Komisja ma zbadać i ocenić prawidłowość i legalność działań podejmowanych wobec Amber Gold przez: rząd, w szczególności ministrów finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych. Zbadać ma też działania, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja ma także zbadać działania podejmowane ws. Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA