REKLAMA

Komisarz w lubuskiej PO

  • Autor: PAP/GP
  • 11 marca 2016 18:56
Komisarz w lubuskiej PO PO w czasie wyborów szefa partii. (fot.: youtube.com)

• Po audycie Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej rozwiązał struktury partii na szczeblu regionu lubuskiego i w Zielonej Górze. Na komisarza został powołany senator Waldemar Sługocki - do czasu wyborów partyjnych w regionie.
• Sługocki stawia przed sobą trzy cele. Pierwszym jest wyciszenie emocji, zbudowanie wspólnoty interesów, zintegrowanie środowiska i wykorzystanie potencjału członków partii i jej sympatyków.

"Podstawą, by móc budować silną PO w Lubuskiem jest zgoda i zrozumienie oraz pozytywne relacje wśród naszych członków. Będę starał się wykorzystać najlepszy potencjał jaki tkwi w lubuskiej PO. W tym celu zamierzam stawiać na ludzi z ponadprzeciętnym potencjałem, doświadczonych w działalności społecznej" - powiedział PAP Sługocki.

"Musimy być w stanie nawiązać dialog ze społeczeństwem, być widoczni i wejść z Lubuszanami w interakcję, pokazać im, że jesteśmy odpowiedzialną siłą polityczną, która jest w stanie rządzić na poziomie kraju, regionu i gmin" - dodał.

Według Sługockiego drugim zadaniem jest przygotowywanie lubuskiej PO do kolejnych wyborów samorządowych. Tutaj dużą rolę widzi w działalności Klubów Obywatelskich Platformy i dialogu ze społeczeństwem.

"Dzięki Klubom Obywatelskim zamierzamy pozyskiwać nowych członków, ale i grono sympatyków, którym są bliskie nasze ideały. Chcę także dotrzeć do wielu wartościowych ludzi, którzy odeszli z lubuskiej Platformy, a ich wiedza i doświadczenie są bezcenne dla rozwoju partii i budowania oferty dla społeczeństwa. Te działania pomogą nam w zbudowaniu silnych struktur na każdym poziomie" - podkreślił Sługocki.

Trzecim celem jest docieranie do społeczeństwa z informacją o zjawiskach zachodzących na polskiej scenie politycznej.

"Musimy na Ziemi Lubuskiej stać się silną i konstruktywną opozycją do tego, co dzieje się w Polsce pod rządami PiS. Wyjaśniać obywatelom skutki wprowadzanych zmian i przypominać, że jesteśmy alternatywą dla obecnie rządzącego obozu politycznego wskazując nasze fundamentalne ideały związane z ideą państwa demokratycznego" - zapowiedział Sługocki.

W lutym br. z funkcji przewodniczącej lubuskiej PO zrezygnowała poseł Bożenna Bukiewicz, która kierowała partią w regionie od 2007 roku. Swoją decyzję tłumaczyła względami osobistymi.

Media spekulowały, że po objęciu władzy w PO przez Grzegorza Schetynę Bukiewicz nie miała innego wyjścia, gdyż należała do zwolenniczek b. premier Ewy Kopacz.

Po odejściu Bukiewicz jej obowiązki przejął najstarszy wiceprzewodniczący Zarządu Regionu - poseł Stefan Niesiołowski. Ta sytuacja nie trwała jednak długo. Kilka tygodni temu powołany został zespół, który przeprowadził audyt struktur lubuskich.

Po czwartkowym posiedzeniu Zarządu Krajowego PO sekretarz generalny partii Stanisław Gawłowski mówił, że rozwiązanie struktur - regionalnej i powiatowej w Zielonej Górze - ma uspokoić i uporządkować zaistniałą tam sytuację, a zadaniem senatora Sługockiego jest budowa dobrych relacji, danie strukturom nowej energii i doprowadzenie do powrotu osób, które w ostatnim czasie odeszły z Platformy.

Wg sekretarza PO sytuacja w Lubuskiem jest dodatkowo skomplikowana po rezygnacji Bukiewicz i jak to ujął "dodatkowo jest pewien problem relacji gorzowsko-zielonogórskich".

Nieoficjalnie politycy Platformy wskazują na trwający od wielu miesięcy ostry konflikt w lubuskiej Platformie, którego efektem były m.in. problemy przy konstruowaniu list przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

Pod koniec lipca 2015 roku władze lubuskiej Platformy nie udzieliły rekomendacji do startu w wyborach trojgu posłom z północnej części regionu: Krystynie Sibińskiej, Bożenie Sławiak i Witoldowi Pahlowi.

Z wymienionej wyżej trójki po interwencji na szczeblu krajowym na listę do Sejmu wróciła Krystyna Sibińska, która z siódmego miejsca zdobyła mandat. Z kolei Waldemarowi Sługockiemu (posłowi w kadencji 2011-2015) zaproponowano kandydowanie do Senatu w okręgu zielonogórskim.

Według Sługockiego podziały w lubuskiej PO miały m.in. podłoże personalne i geograficzne. Jak wyjaśnił były wynikiem rywalizacji gorzowskiego i zielonogórskiego środowiska oraz odmiennych poglądów na funkcjonowanie partii w regionie.

"Szczerze mówiąc na tym tle było wiele nieporozumień, które kreowały napięcia w naszych strukturach. Dowodem tego może być proces obsadzania list wyborczych do wyborów parlamentarnych, z których wypadło wielu wartościowych ludzi - liderów w swoich środowiskach. Jestem przekonany, że uda mi się zintegrować lubuską PO, tak by dla każdego z naszych członków ważne było dobro całego regionu. To pozwoli na nowe otwarcie i wygaszenie wewnętrznych konfliktów dla dobra lubuskiej racji stanu" - powiedział Sługocki.

Według Bożenny Bukiewicz w lubuskiej Platformie nie ma żadnego konfliktu. "Oczywiście, jak w każdej partii każdy ma swoje ambicje i zdarza się, że dochodzi do konfliktu interesów. To przecież nie jest tak, że wszyscy się kochamy. Nie można jednak na tej kanwie kreować jakiegoś konfliktu wewnętrznego czy rozłamu, co niektórzy usiłują robić" - podkreśliła Bukiewicz.

Jak dodała, cieszy się, iż Waldemar Sługocki zyskał zaufanie władz krajowych partii. Jej zdaniem to polityk, który może dużo dobrego wnieść do lubuskiej Platformy.

"W 2013 r. zapowiadałam, że będzie moim następcą. Uważam, że ten młody, pełen werwy i energii człowiek dobrze poprowadzi Platformę w naszym regionie. W obecnej sytuacji trzeba nowego spojrzenia i nowych sił, by to zrobić" - dodała Bukiewicz.

Były poseł PO a obecnie sędzia Trybunału Stanu Witold Pahl podkreślił, że zmiany w lubuskich strukturach nie są zaskoczeniem biorąc pod uwagę wyniki wyborów parlamentarnych.

W jego ocenie władze regionalne partii, na czele z Bożenną Bukiewicz, nie zawsze potrafiły docenić ludzi o wysokich kompetencjach i autorytecie w swoich środowiskach.

"Ludzie z dużym potencjałem i poparciem społecznym nie widząc szans na wsparcie ze strony władz regionalnych często żegnali się z Platformą. Muszę jednak docenić gest poseł Bukiewicz, która sama zrezygnowała" - powiedział PAP Pahl.

Pahl ocenił, że powołanie na komisarza Sługockiego jest dobrym posunięciem dla lubuskiej PO.

"Jest człowiekiem o dużych kompetencjach i doświadczeniu politycznym, mającym dobre kontakty z samorządowcami. Te cechy będą pomocne, by odzyskać zaufanie ludzi, którzy odwrócili się od Platformy, a przez to wzmocnić potencjał partii w naszym regionie" - dodał.

Przewodniczący Rady Miasta Gorzowa Wlkp. Robert Surowiec (PO) powiedział PAP, że zmiana władzy w lubuskiej Platformie była potrzebna, a Sługocki daje nadzieję na odzyskanie przez partię wigoru. Jego zdaniem lubuska PO od pewnego czasu była w stagnacji.

Odnosząc się do wewnętrznych napięć przyznał, że środowisko lubuskie było podzielone na zwolenników i przeciwników Bożenny Bukiewicz.

"Generalnie Platforma nie była w naszym regionie najlepiej zarządzana. Głównym problemem było to, że ludzie którzy mogli dużo zrobić nie byli wspierani, a wręcz eliminowani z PO. Na przykład dotyczy to kilku dobrych burmistrzów, nie mamy też żadnego starosty powiatowego" - powiedział PAP Surowiec.

Waldemar Sługocki w ostatnich wyborach partyjnych poparł Grzegorza Schetynę. Obecnie jest wymieniany jako główny kandydat na szefa lubuskiej PO.

45-letni Sługocki jest z wykształcenia politologiem z tytułem doktora habilitowanego, to także doświadczony polityk. W poprzedniej kadencji parlamentu był posłem, wcześniej wiceburmistrzem Żagania i dyrektorem Departamentu Funduszy Unijnych w Lubuskim Urzędzie Marszałkowskim. Ponadto był wiceministrem w resortach: rozwoju regionalnego oraz infrastruktury i rozwoju.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA