REKLAMA

Katastrofa smoleńska: Kontrolerzy z wieży w Smoleńsku umyślnie doprowadzili do katastrofy?

  • Autor: PAP/AT
  • 12 kwietnia 2017 10:39
Katastrofa smoleńska: Kontrolerzy z wieży w Smoleńsku umyślnie doprowadzili do katastrofy? Na etapie dalszego postępowania coraz więcej rzeczy będziemy się dowiadywali - powiedział Michał Wójcik (fot.Piotr Drabik/flickr.com/CC BY 2.0)

Prokuratura oskarżyła kontrolerów z wieży w Smoleńsku o umyślne spowodowanie katastrofy. - Więcej dowiemy się na dalszym etapie postępowania - ocenił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

• Kontrolerzy lotów ze Smoleńska są podejrzani o "umyślne sprowadzenie katastrofy" z 10 kwietnia 2010 r.

• Trudno dziś powiedzieć, o jaki rodzaj umyślności: ewentualny czy bezpośredni chodzi prokuraturze- ocenił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

• Na etapie dalszego postępowania coraz więcej rzeczy będziemy się dowiadywali - dodał.

Wiceminister odniósł się w radiowej Trójce do zmiany zarzutów wobec rosyjskich kontrolerów lotów ze Smoleńska; są podejrzani o "umyślne sprowadzenie katastrofy" z 10 kwietnia 2010 r., zarzut pomocnictwa do tego ma trzeci Rosjanin obecny wtedy w wieży kontroli lotów. Dotychczas jeden z kontrolerów był podejrzany o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy, a drugi - o jej nieumyślne spowodowanie. Jak wyjaśniał wiceprokurator generalny Marek Pasionek, kontrolerzy lotów ze Smoleńska zapewniali pilotów Tu-154, że są "na kursie i ścieżce", choć z powodu awarii sprzętu nie widzieli samolotu na radarze; zezwalając na podejście, mieli więc świadomość, że może dojść do katastrofy.

Czytaj też: Nowaczyk: Najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy jest eksplozja

"Jest umyślność w zamiarze ewentualnym bądź w zamiarze bezpośrednim - czyli ktoś chce popełnić dane przestępstwo (...). Ma świadomość, że może dojść do popełniania przestępstwa i godzi się na to. W tym momencie jest to określane winą danej osoby i to ma wpływ na karę, ponieważ ta kara jest zazwyczaj wyższa" - powiedział Wójcik.

Czytaj też: Poseł PO o Kaczyńskim i zamachu smoleńskim: Zlały mu się dwa światy

Przyznał, że trudno powiedzieć, o jaki rodzaj umyślności chodzi w zarzutach prokuratury. "Nie mam wglądu w dokumenty, postępowanie jest prowadzone przez prokuraturę, ale co najmniej musiał być zamiar ewentualny" - powiedział. "Na etapie dalszego postępowania coraz więcej rzeczy będziemy się dowiadywali. Mam duże zaufanie do prokuratora Pasionka. Kiedy był stawiany na czele grupy, która ma doprowadzić nas wszystkich do prawdy, to wiedziałem, że będzie to robione w sposób skrupulatny i dokładny" - zaznaczył.

Prokuratura zwrócił się do podkomisji badającej katastrofę smoleńską o wydanie jej dokumentów. W ocenie Wójcika dokumenty te mogą zawierać informacje, które są istotne dla prowadzonego przez prokuraturę postępowania (Michał Wójcik, fot.pis.org.pl)

We wtorek (11 kwietnia) prokuratura poinformowała, że zwrócił się do podkomisji przy MON badającej katastrofę smoleńską o wydanie jej dokumentów. W ocenie Wójcika dokumenty te mogą zawierać informacje, które są istotne dla prowadzonego przez prokuraturę postępowania. "Ma ona obowiązek pozyskiwać informacje ze wszystkich źródeł. (...) To naturalna rzecz, dobrze, że tak się dzieje" - dodał Wójcik.

Wiceminister odniósł się też do zarzutów dotyczących reformy Krajowej Rady Sądownictwa przygotowanej przez resort sprawiedliwości. Pytany, czy wybór sędziów KRS przez marszałka Sejmu na wniosek 50 posłów nie oznacza upolitycznienia tej instytucji, odpowiedział:

"Już dziś mamy wybór upolityczniony, bo w KRS zasiadają politycy: czterech posłów, dwóch senatorów, minister sprawiedliwości, przedstawiciel prezydenta" - mówił.

Zaznaczył, że grono to będzie uzupełnione o pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. "Natomiast ta druga (izba KRS - red.) będzie wybierana przez parlament. Parlament dostaje mandat do rządzenia w wyborach, czyli od nas wszystkich. Jeżeli tak, to jest konstytucja i artykuł czwarty, który mówi o zwierzchnictwie narodu. Do wielu instytucji wybiera się osoby właśnie w parlamencie. Nie widzę nic nadzwyczajnego w tym, że będzie tworzona druga izba zwana izba polityczną" - skomentował Wójcik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Kłamca z Urzędu 2017-04-12 12:21:30
    Kontrolerzy kazali odejść a "Ktoś" w samolocie powiedział "spokojnie się zmieścisz. Kto jest winien?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA