REKLAMA

Kamila Gasiuk-Pihowicz: PiS robi dywanowy nalot na polski wymiar sprawiedliwości

  • Autor: PAP/AT
  • 20 kwietnia 2017 14:11
Kamila Gasiuk-Pihowicz: PiS robi dywanowy nalot na polski wymiar sprawiedliwości PiS chce najzwyczajniej w świecie polskie sądy zaorać - uważa posłanka (fot. Kamila Gasiuk-Pihowicz/Facebook)

Zmiany proponowane przez PiS to dywanowy nalot na polski wymiar sprawiedliwości, to "zaoranie" polskich sądów - mówiła posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz odnosząc się do projektu PiS dotyczącego zmian w ustroju sądów powszechnych.

• W zeszłym tygodniu do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych autorstwa PiS.

• Przewiduje, że minister sprawiedliwości będzie sam mógł powoływać prezesów sądów.

• Jeśli wszystkie ustawy zostaną uchwalone pozostaną tylko zgliszcza z niezależności sędziowskiej, z niezależności sądownictwa - oceniła projekt Kamila Gasiuk-Pihowicz.

• Polski wymiar sprawiedliwości wymaga zmian i usprawnienia, ale PiS chce najzwyczajniej w świecie polskie sądy zaorać - uważa posłanka.

Projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych autorstwa PiS, który w zeszłym tygodniu trafił do Sejmu przewiduje, że minister sprawiedliwości będzie mógł powoływać prezesów sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych bez konieczności uzyskiwania opinii o kandydatach od zgromadzeń ogólnych tych sądów.

Podczas konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz przypomniała, że jest to kolejna zmiana dotycząca wymiaru sprawiedliwości, jaką chce wprowadzić PiS. Projekt nazwała "nalotem dywanowym na polski wymiar sprawiedliwości". "Jeśli wszystkie ustawy zostaną uchwalone pozostaną tylko zgliszcza z niezależności sędziowskiej, z niezależności sądownictwa" - oceniła.

Posłanka zaznaczyła jednocześnie, że polski wymiar sprawiedliwości wymaga zmian i usprawnienia, ale PiS "chce najzwyczajniej w świecie polskie sądy zaorać".

Czytaj też: PSL wzywa do wycofania się z projektu ustawy o KRS

Komentując proponowane zmiany w ustawie o ustroju sądów powszechnych Gasiuk-Pihowicz zwróciła uwagę, że dadzą one ministrowi sprawiedliwości prawo do wymiany wszystkich funkcyjnych osób w sądach: prezesów, przewodniczących wydziałów czy wizytatorów.

"PiS-owi marzy się, aby sędziowie, którzy będą odbierać telefony z Nowogrodzkiej mówili: w czym mogę służyć?" - oceniła posłanka Nowoczesnej. "To jest sytuacja bardzo niebezpieczna. Każdy z Polaków wolałby mieszkać w kraju, w którym to sędziowie kontrolują polityków, niż w kraju, w którym politycy kontrolują sędziów" - dodała.

Proponowane przez PiS rozwiązania miałyby wejść w życie 1 lipca. Przewidują, że prezesi sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych będą mogli być odwołani przez ministra sprawiedliwości w toku kadencji w przypadku: rażącego lub uporczywego niewywiązywania się z obowiązków służbowych; gdy dalsze pełnienie funkcji z innych powodów nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości; stwierdzenia szczególnie niskiej efektywności działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych oraz złożenia rezygnacji z pełnionej funkcji.

Poszerzony ma być także zakres oświadczeń majątkowych składanych przez sędziów, zaś obowiązkiem składania oświadczeń mieliby zostać objęci także dyrektorzy sądów. Jak wskazano w uzasadnieniu zmiana taka została zaproponowana "w celu zapewnienia jeszcze większej transparentności osób wykonujących zawód sędziego oraz zajmujących się kierowaniem sądami w wymiarze administracyjnym".

Projekt PiS dotyczy też "wprowadzenia nowych narzędzi nadzoru zewnętrznego i wewnętrznego nad działalnością administracyjną sądów; wprowadzenia, jako zasady ustrojowej, losowego przydziału spraw sędziom oraz zasady równego obciążenia w sądzie sędziów sprawami".

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA