REKLAMA

Jurek: Bez mediatora konflikt w Sejmie nie zostanie rozwiązany

  • Autor: PAP/AT
  • 28 grudnia 2016 11:47
Jurek: Bez mediatora konflikt w Sejmie nie zostanie rozwiązany Do sytuacji, do której do tego głosowania musiało dojść, doprowadziła opozycja - powiedziałJurek (Marek Jurek, fot.facebook.com/marekjurek)

• Najwyższa pora, żeby i lider większości i lider opozycji - to znaczy Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna - zaproponowali propozycję mediatorów - powiedział prezes Prawicy Rzeczypospolitej europoseł Marek Jurek. 
• Strony konfliktu w Sejmie nie wyjdą ze sporu bez propozycji mediatora - uważa Jurek.
• Jak mówi mogą to być np. polityk PSL Adam Struzik, Paweł Kukiz lub wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Marek Jurek pytany w Polskim Radiu o możliwość rozwiązania konfliktu między protestującymi na sali sejmowej posłami opozycji - PO i Nowoczesnej - a większością rządzącą powiedział, że "w tej sprawie potrzebna jest mediacja". "Mam wrażenie, że strony nie wyjdą ze sporu bez propozycji mediatora i dlatego najwyższa pora, żeby i lider większości i lider opozycji - to znaczy Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna - zaproponowali propozycję mediatorów" - dodał.

"Arcybiskup Henryk Hoser powiedział, że tutaj ze strony biskupów jest możliwość mediacji. Aczkolwiek myślę, że lepiej, żeby to byli mimo wszystko mediatorzy ze społeczeństwa cywilnego, albo (...) ze świata politycznego" - zaznaczył Jurek. Kandydatami na mediatorów jego zdaniem mogą być Paweł Kukiz lub wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz'15, "którzy głosowali wiele razy z większością rządową, a w tym konflikcie nie brali udziału, w tych decydujących głosowaniach budżetowych". Według Jurka mógłby to być także marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik (PSL).

Czytaj też: Sejm do rozwiązania?

Dopytywany czy prezydent Andrzej Duda mógłby być mediatorem w tej sprawie europoseł odparł, że prezydent "byłby doskonałym" mediatorem dlatego, że "jego konstytucja predestynuje do tej roli". Jednak, jak zauważył, prezydent "wydał swoją opinię przychylną dla jednej strony i raczej po nim trudno się w tej chwili spodziewać działań, bo wyraźnie nie chce ich podejmować".

Jurek pytany, czy jego zdaniem strona rządząca weźmie pod uwagę przeniesienie na dłużej głosowań z sali obrad Sejmu w inne miejsce i pozostawienie sali plenarnej w rękach protestujących powiedział, że "w tym konflikcie wina spoczywa przede wszystkim na organizatorach tego protestu, bo zajęcie sali, uniemożliwianie obrad jest czymś bezprecedensowym".

Jak ocenił "doszło do rzeczy bardzo niedobrych, bo chociaż wina za zajęcie sali jest po stronie opozycji, to trudno uznać za całkowicie normalne głosowanie budżetu".

Marek Jurek uważa, że "nie ma sensu kwestionować (...) kworum, czy matematycznego wyniku tego głosowania". "Ale trudno jego wynik jurydyczny - prawny - uznać za normalny w sytuacji, kiedy nie głosowano nawet poprawek, które Komisja Finansów Publicznych pod przewodnictwem Jacka Sasina (PiS) i z większością odpowiadającą większości parlamentarnej, z większością PiS-owską, uznała za właściwe" - podkreślił.

Czytaj też: Witek: Władzę można i należy krytykować, ale opozycja nie ma konstruktywnej krytyki

"Do sytuacji, do której do tego głosowania musiało dojść, doprowadziła opozycja, ale uznawanie, że to jest sytuacja normalna dla Polaków, dla państwa, dla społeczeństwa, nie jest rzeczą właściwą" - dodał.

Od piątku 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. Wcześniej w tej samej sali odbyło się posiedzenie klubu PiS. Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • drohobycz1930 2017-01-11 16:13:31
    Budżet na 2017 rok uchwalony przez Sejm RP. Pora na uchwalenie go przez Senat RP(właśnie w trakcie) i podpisanie przez Prezydenta RP.
  • gb 2016-12-28 13:53:26
    Pisdecja łamie prawo i obyczaje na każdym kroku i twierdzi, że "nie ma powodu do krytyki". To tak jakby oczekiwać że złodziej będzie mówił "kradnę".



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA