REKLAMA

Jarosław Zieliński: Opozycja wykorzystuje wypadek premier do ataku politycznego

  • Autor: PAP/AT
  • 16 lutego 2017 10:40
Jarosław Zieliński: Opozycja wykorzystuje wypadek premier do ataku politycznego Działanie opozycji jest co najmniej zachętą do tego, by lekceważyć przepisy ruchu drogowego - uważa wiceminister MSWiA (Jarosław Zieliński, (fot.mswia.gov.pl)

• Opozycja wykorzystuje wypadek drogowy z udziałem premier Beaty Szydło do ataku politycznego - powiedział wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński.
• Zapewnił, że kierowca fiata został po wypadku zbadany przez lekarza i poinformowany o możliwości skorzystania z adwokata.
• Naprawiamy BOR po poprzednikach, bo było zdewastowane - dodał.

"W Oświęcimiu miał miejsce wypadek drogowy z winy nieumyślnej kierowcy seicento. Tak stwierdził prokurator i policja, do tego przyznał się kierowca seicento. Podniosła się wrzawa ze strony opozycji, która atakuje Biuro Ochrony Rządu i rząd za coś, co nie stwarza powodu do takiego typu działań" - mówił w czwartek w PolskimRadio24 wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński.

Jego zdaniem wypadek drogowy i "nieszczęście, które wydarzyło się na drodze", opozycja wykorzystuje do ataku politycznego. "W czasie, gdy rządziła koalicja PO-PSL, statystycznie było mniej więcej tyle samo zdarzeń. Wiedziało o nich niewiele osób, ponieważ media tego nie nagłaśniały. (...) Nie można mówić o winie funkcjonariuszy BOR w Oświęcimiu. Nikt tego nie stwierdza, prokuratura tego tak nie kwalifikuje. To była nieumyślna wina ze strony kierowcy, który wykonywał manewr skrętu w lewo, gdy nie przejechała jeszcze oznakowana kolumna" - powiedział.

Czytaj też: Jakubiak: Mówią, że nic się nie stało... A premier na drzewie

Jak podkreślił wiceszef resortu, kierowca podpisał się pod protokołem z miejsca zdarzenia i został zbadany przez lekarza, a dopiero po interwencji polityków Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej jego zeznania się zmieniły. "Politycy PO i Nowoczesnej działając w taki sposób, jak to obserwujemy, mogli wywrzeć wpływ na zmianę zeznań" - skomentował Zieliński. Według niego działanie obu partii opozycyjnych jest "co najmniej zachętą do tego, by lekceważyć przepisy ruchu drogowego, a być może, by mieć stosunek agresywny i lekceważący do sytuacji na drogach z przejazdem samochodów rządowych".

"Nieprawdą jest, że z kierowcy robi się kozła ofiarnego. Został poinformowany, z tego co wiemy, o możliwości skorzystania z adwokata. Bardzo poważnie zastanowiłbym się nad tym, na ile postępowania życia publicznego, także posłów PO, mogły wpłynąć na mataczenie w tej sprawie. Kierowca był wyraźnie zachęcany wypowiedziami polityków PO do zmiany zeznań. Jeżeli tak by to zostało zakwalifikowane, to może oznaczać nie tylko kwestię, którą powinna się zająć komisja etyki poselskiej, ale również prokuratura. To na pewno sprawa do zbadania, to może posiadać takie znamiona" - dodał Zieliński.

Polityk odniósł się także do internetowej zbiórki na nowe seicento dla kierowcy biorącego udział w wypadku. "Nie chcemy go odsądzać od czci i wiary. Chcemy, by prokuratura i sąd, jeżeli będzie taka potrzeba, to sprawiedliwie i obiektywnie oceniły. Brakuje tego, aby kupiono mu teraz samochód opancerzony, żeby mógł lekceważyć przepisy ruchu drogowego i powodować jeszcze większe zagrożenie na drodze" - powiedział Zieliński zaznaczając, że mówi to "nie z ironią, a z bólem", że takie postawy "ze strony obecnej opozycji są obecne". "Tak być nie powinno, to jest karygodne i skandaliczne. Tego nie wolno robić, bo to prowadzi do destrukcji życia społecznego w Polsce" - stwierdził.

Czytaj tez: Opozycja śmieje się z wypadku premier

Wiceszef resortu mówił także o reformie Biura Ochrony Rządu, którą zapowiada Prawo i Sprawiedliwość. Przypomniał, że zadaniem BOR jako służby specjalnej, a nie mundurowej, jest "ochrona najważniejszych osób w państwie, najważniejszych obiektów, delegacji zagranicznych, a także obiektów wskazanych do tego za granicą - polskich placówek dyplomatycznych".

"W ramach rządu PiS to nas wyznaczono do tego - pana Błaszczaka jako ministra spraw wewnętrznych i administracji i mnie jako zastępcę - do tych działań, które dotyczą bezpieczeństwa obywateli. Myślę, że Polacy jako obywatele są bezpieczni dzięki służbom, które zostają pod naszym nadzorem" - powiedział. "Od czasu, gdy przejęliśmy odpowiedzialność za państwo, podejmowane są najróżniejsze wysiłki ws. różnych służb. Dużo można by powiedzieć o działaniach policji i naszych działaniach wobec jej nadzoru. W Polsce jest bezpiecznie, czego dowodem były Światowe Dni Młodzieży oraz szczyt NATO. Świadczy o tym także wzrost wszystkich wskaźników bezpieczeństwa na co dzień. 80 proc. Polaków uważa, że w Polsce jest bezpiecznie. 95 proc. uważa, że jest bezpiecznie w ich miejscu zamieszkania" - podkreślił.

"BOR jest szczególną służbą, która jest wyspecjalizowana w ochronie i zapewnieniu bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie. Myślę, że w wielu aspektach wypełnia dobrze swoje zadania. Przypomnę, że podczas szczytu NATO w Polsce przebywało ponad 120 delegacji. Wszystkim im BOR zapewnił, wespół z innymi służbami, bezpieczeństwo i zorganizował to w sposób bardzo sprawny. Nawet przy przejazdach tak licznych delegacji na niewielkiej przestrzeni Warszawy nie było nawet draśniętego samochodu" - zaznaczył.

Zieliński potwierdził, że projekt ustawy o BOR ma być gotowy za miesiąc. "Tak powiedzieliśmy, tego dotrzymamy. Prace nad reformą zaczęły się dużo wcześniej, a nie po zdarzeniu drogowym w Oświęcimiu. Przed szczytem NATO pracowaliśmy nad koncepcją, natomiast prace przyśpieszyły po szczycie i Światowych Dniach Młodzieży. Wiedzieliśmy, i to zostało uwzględnione w programie PiS, że tę służbę trzeba przebudować. Wiedzieliśmy o tym jeszcze jako opozycja. (...) Zrobimy wszystko, co można, aby tę służbę i te służby modernizować. Mamy plan modernizacji, są środki finansowe przewidziane na zakup nowego sprzętu i modernizację. Podnosimy także wynagrodzenia, by motywować do lepszej służby. To wszystko jest robione, nasi poprzednicy tego nie robili" - powiedział.

Wiceszef MSWiA przypomniał także o naborze do BOR. "Naprawiamy BOR po okresie poprzednim. Otrzymaliśmy w spadku tę formację bardzo zdewastowaną, brakowało 400 funkcjonariuszy. Na niewielkiej służbie liczącej 2200 etatów to bardzo duży ubytek. Uzupełniamy te braki kadrowe, żeby było komu wypełniać zadania" - mówił Zieliński i wyliczał: "W 2016 roku nabór został zintensyfikowany, nagłośniony i przyspieszony. Odbyły się także związane z tym szkolenia. Przyjęto do służby nowych 137 funkcjonariuszy. Mamy wreszcie dodatni bilans przyjęć i odejść ze służby. To ponad 70 osób na plus. Poprzednio funkcjonariusze odchodzili ze służby i nie przyjmowano nowych, wobec tego nie było kogo szkolić i kogo kierować do zadań wykonywanych przez już zatrudnionych funkcjonariuszy".

Wiceminister poinformował, że w tym roku nabór do BOR "też będzie intensywnie prowadzony". "Zachęcam młodych ludzi, zwłaszcza z mniejszych miejscowości, żeby zainteresowali się służbą w BOR. (...) Istnieje możliwość ubiegania się o pracę w BOR - oczywiście w trybie naboru, w trybie procedury. Procedura naboru nie jest łatwa, bo to służba elitarna, trudna. Są jednak możliwości zatrudnienia i uzyskania miejsca służby po spełnieniu stawianych warunków. One są do spełnienia" - zapewniał.

Do wypadku, w którym ranna została Beata Szydło i dwóch funkcjonariuszy BOR, doszło 10 lutego wieczorem. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. 14 lutego prokuratorski zarzut w tej sprawie usłyszał Sebastian K., kierowca fiata. Szefowa rządu od piątku przebywa na leczeniu w Wojskowym Instytucie Medycznym.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (5 komentarzy)

  • wdzivny 2017-02-19 16:19:18
    Do Jasińska: sądziłem, że chodzi tu o wypadek drogowy, jak zawsze z niewinnym konduktem rządowym, a nie o wylewanie żółci i stawianie własnej rodzinie jakichś pomników.
  • Jasińska 2017-02-18 14:42:45
    Ten młody sprzeda się POpaprańcom jak bolek SB? ...Dobre imię szpicla.... W 70 roku BOLEK miał 27 lat...a mój brat jedynie 20!!!! I nikt nie może pleść bzdur, że młody chłopak BOLEK dał się zastraszyć i dlatego donosił na jeszcze młodszego ...(do mnie BOLEK mówił, że mój brat Jan Jasiński to jego najlepszy kolega..) kolegę z W-4 !!!! Dlaczego mój brat walczył o godne życie robotnika???...a nie zachował się jak BOLEK??? Dlaczego mój brat nikogo nie zdradził???..nie spółkował z SB jak BOLEK??? Sytuacja rodzinna nasza była naprawdę tragiczna...utopiło się 2 braci...spalił się dom...etc...i mój brat nie poszedł na współpracę i lekki chleb SB cki!!! Mój stryj delegat Rządu Londyńskiego na Kraj...minister Wyznań, Opieki Społecznej i Oświecenia Publicznego - wydawał też wyroki śmierci na kolaborantów takich jak BOLEK, którzy sprzedawali Polaków i Żydów... - został zdradzony przez ..Bartoszewskiego...którzy wówczas nic nie znaczyli tak jak BOLEK w 70 roku!!!!...ale mój stryj nie zdradził nikogo, gdy gestapo zabrało go z tajnej matury...maltretowało szarpało przez psy....i ostatecznie zamordowało!!! Mój brat Jan Jasiński był w czołówce Komitetu Strajkowego Stoczni im. Lenina...był jednym z przywódców....a BOLEK spółkował z SB!!! i wygrywał kasiorę za kolegów z W-4! Do mnie Bolek mówił, ze mój brat to jego najlepszy kolega! Dlaczego ten bydlak-BOLEK ..analfabeta...zdrajca...złodziej...dziwkarz...morderca 18 letniego Tadzia Szczepańskiego i jego kolegi Tadzia Gawrońskiego..mający nieczyste sumienie w sprawie Jerzego Popiełuszki...szpicel...POsPOlity bandzior jeszcze nie siedzi?
  • Hiena Parlamentarna 2017-02-17 09:19:47
    Oczywiście że opozycja wykorzystuje wypadek do gry politycznej. PIS już 7 lat gra na Smoleńsku i nie chce sobie dać siana chociaż od dawna wszystko jest jasne to dlaczego opozycja miałby robić coś innego.
  • antoni antczak 2017-02-16 19:16:34
    Paliwo sie skończyło i opozycja spada w bagno.Szkoda tylko tego młodego człowieka że dał się tak wmanewrować.Młody ,głupi ,podatny na swołocz.
  • zn23 2017-02-16 15:40:19
    Najpierw trzeba wyjaśnić sprawę konfetti , a dopiero póżniej zabierać głos.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA