REKLAMA

Jarosław Kurski: To za rządów PO telewizja publiczna była tubą propagandową

  • Autor: PAP/MN
  • 12 października 2016 18:29
Jarosław Kurski: To za rządów PO telewizja publiczna była tubą propagandową Jarosław Kurski ponownie został prezesem TVP. (fot. Twitter)

Chcę, żeby Telewizja Polska łączyła Polaków wokół wielkich celów, żeby była nośnikiem rzetelnej informacji, dobrej rozrywki i dobrej edukacji - zadeklarował w środę (12 października) Jacek Kurski, który wygrał konkurs na nowego prezesa telewizji publicznej.

Rada Mediów Narodowych zdecydowała w środę, że to Jacek Kurski zostanie nowym prezesem telewizji publicznej. Do ostatniego etapu konkursu, poza Kurskim, weszli: dyrektor TV Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krzysztof Skowroński oraz reżyser Bogdan Czajkowski.

Kurski powiedział w środę, że decyzję RMN odbiera jako wielki zaszczyt i zobowiązanie. "Cieszę się, że przekonałem Radę Mediów Narodowych swoją wizją odbudowy pozycji Telewizji Polskiej oraz przywrócenia jej publicznego charakteru społeczeństwu polskiemu" - zaznaczył szef TVP w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Zadeklarował, że chce, by Telewizja Polska "łączyła Polaków wokół ważnych, wielkich cech i celów, żeby odwoływała się do tego, co Polaków łączy". "Chcę, żeby Telewizja Polska była nośnikiem szybkiej, rzetelnej informacji, uczciwej publicystyki i debaty publicznej, dobrej edukacji, żeby była również nośnikiem dobrej i na poziomie rozrywki, która jest śmiechem, a nie rechotem" - podkreślał Kurski.

Szef TVP chciałby także, aby telewizja publiczna dostarczała Polakom "wysokogatunkowego" sportu w najważniejszych dziedzinach sportu - tych, które Polaków najbardziej interesują. W tym kontekście wymienił igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata w piłce nożne, piłce ręcznej i lekkiej atletyce.

Czytaj tez: Nowoczesna: Zawiadomimy prokuraturę ws. Kurskiego

Odnosząc się do zarzutów opozycji, że pod jego dotychczasowym kierownictwem TVP stała się "tubą PiS-owską", Kurski ocenił, że "nośnikiem i tubą rządu" TVP była za rządów Platformy Obywatelskiej. "Dzisiaj przywracany jest elementarny obiektywizm, uczciwa debata publiczna" - uważa prezes Telewizji Polskiej.

Jak dodał, proponował "osobom innej opcji, niż obecnie rządząca" prowadzenie własnych programów publicystycznych. "Przypomnę propozycję choćby dla pani redaktor Dominiki Wielowiejskiej (dziennikarki "Gazety Wyborczej"), która odmówiła prowadzenia własnego programu. Stara zasada mówi, że chcącemu nie dzieje się krzywda, niechcącemu tym bardziej nie dzieje się krzywda" - podkreślił Kurski.

Zapewnił, że "każdy, kto ma inne poglądy, może występować w telewizji publicznej"; przekonywał też, że "literalnie każda" konferencja PO, PSL czy Nowoczesnej jest transmitowana przez TVP Info. "W związku z tym uchylam te zarzuty. Telewizja publiczna jest od uczciwej informacji o pracach państwa, więc jest rzeczą oczywistą, że w pierwszej kolejności trzeba przekazać to, co robią ci, którzy aktualnie sprawują władzę i podejmują decyzję dotyczące milionów Polaków" - tłumaczył szef TVP.

Kurski mówił również, że w ostatnim czasie wzrosła oglądalność m.in. "Wiadomości" TVP. Poinformował, że niedawno spotkał się szefostwem firmy Nielsen, która prowadzi w Polsce badania telemetryczne. "Poważnie potraktowano moje zastrzeżenia co do reprezentatywności panelu - on będzie sprawdzany, a niezależnie od tego już nastąpiło odbicie w szeregu programów, choćby w Wiadomościach, które regularnie biją na głowę, nawet w badaniach Nielsena, Fakty, czy Wydarzenia" - podkreślał szef Telewizji Polskiej.

Relacjonował, że podczas środowego spotkania z członkami Rady Mediów Narodowych prosił o "mandat stabilności, stabilizacji zarządu TVP przez najbliższe lata". "Kadencja jest czteroletnia i myślę, że dobre wyniki budowy nowych pasm, nowych programów, seriali, filmów to jest kwestia półtora roku" - wskazał. "Proszę teraz o te półtora roku spokoju" - zaapelował.

Czytaj też: Kulisy odwołania Kurskiego: Czabański trafił na dywanik

Prezes TVP poinformował też, że zamierza przedstawić "pewne propozycje" swej kontrkandydatce w konkursie, Agnieszce Romaszewskiej-Guzy. Chodzi - jak mówił - o wzmocnienie jej pozycji w TVP w obszarze związanym z budowaniem silnej anteny dla Polonii zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. "Myślę, że można mówić tutaj o integracji całego tego przekazu dla Polaków za granicą" - dodał Kurski.

Powiedział również, że współpracę proponował też wcześniej dwóm innym konkurentom do fotela prezesa TVP - Krzysztofowi Skowrońskiemu i Małgorzacie Raczyńskiej. "Tak, jak wspomniałem, pani Agnieszce - umocnienie mandatu jako dyrektora Biełsatu; panią Raczyńską zatrudniłem jako swojego doradcę w zarządzie; Krzysztofowi Skowrońskiemu zaproponowałem prowadzenie własnego, autorskiego programu w TVP Info. To pokazuje, że dla dobra telewizji publicznej jestem w stanie współpracować nawet z tymi, którzy mogliby być postrzegani jako moi konkurenci" - zaznaczył Kurski.

Pytany o koncepcje poprawy ściągalności abonamentu, szef TVP zwrócił uwagę, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego ok. 98 proc. Polaków posiada telewizor. "Olbrzymia większość, prawie całe społeczeństwo, ma odbiorniki i korzysta z telewizji publicznej, w związku z czym z tego faktu powinna jakaś minimalna kwota, będąca ułamkiem komercyjnego abonamentu, wynikać. A te 2 proc., które nie ma, czy nie ogląda telewizji, będzie mogło złożyć, według tego rozwiązania, oświadczenie, że (...) nie podlega obowiązkowi abonamentowemu" - powiedział Kurski.

Argumentował przy tym, że 10 mln Polaków korzysta z usług sieci kablowych i platform cyfrowych. "Już dzisiaj mówimy o gigantycznym komercyjnym abonamencie płaconym przez większość większość Polaków, przy którym abonament publiczny jest ułamkiem" - ocenił Kurski.

Zwrócił uwagę, że TVP, która ma duże zobowiązania publiczne, jak np. transmitowanie "zupełnie niedochodowych" imprez czy uroczystości państwowych, obecnie z opłaty abonamentowej otrzymuje ok. 335 złotych. "A taki Polsat dostaje za swoje dekodery 1,8 mld, a NC Plus dostaje - o ile pamiętam - 1,2 mld (zł). Krótko mówiąc - o wiele więcej dostają stacje komercyjne, niemające żadnych obowiązków publicznych na swoją działalność niż nadawca publiczny, który ma obowiązki publiczne i musi je realizować" - wskazywał Kurski.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA