REKLAMA

Jan Maria Jackowski: Grzegorz Schetyna ma gigantyczne problemy wewnątrz klubu. Zapędzili się w kozi róg

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 13 stycznia 2017 07:20
Jan Maria Jackowski: Grzegorz Schetyna ma gigantyczne problemy wewnątrz klubu. Zapędzili się w kozi róg Naruszanie ładu fundamentów demokratycznego państwa, standardów życia politycznego szkodzi w sposób absolutny Polsce, ale także opozycji - mówi senator Jackowski. (fot.:http://janmariajackowski.pl)

Awantura w Sejmie, która się właśnie zakończyła zawieszeniem przez PO protestu, była atakiem na demokrację i próbą pozakonstytucyjnego, pozaprawnego uzyskania przez część opozycji prawa do swoistego liberum veto, czyli możliwości zrywania Sejmu, kiedy się chce i bez jakiegokolwiek powodu - powiedział serwisowi Parlamentarny.pl Jan Maria Jackowski (PiS).

Platforma Obywatelska zrezygnowała z zajmowania Sali Plenarnej Sejmu. Czy to znaczy, że kryzys parlamentarny został ostatecznie rozwiązany? Co będzie działo się dalej?

Jan Maria Jackowski: - Zawieszenie przez PO protestu w Sejmie jest sygnałem, że Sejm, po przerwie, będzie mógł normalnie pracować. Nie potrafię jednak przewidzieć, jak sytuacja będzie rozwijać się w przyszłości Mam nadzieję, że w Sejmie zapanuje w końcu ład i nie będzie więcej dochodzić do tak kuriozalnych sytuacji, z jakimi mieliśmy do czynienia. Trudno jednak przewidzieć, jaką strategię na przyszłość obierze opozycja. 

Wygląda na to, że, zgodnie z deklarowanymi przez posłów PiS nadziejami, opozycja poszła w końcu po rozum do głowy. Zapowiada jednak, że nie zrezygnuje z walki o najważniejszą w kraju ustawę budżetową, która według niej została przygotowana w sposób wadliwy, dlatego jest trefna.

- Opozycja sama nie wie czego chce. Zaczęła irracjonalny protest, który zapędził ich w kozi róg. Rozpaczliwie szuka w tej chwili politycznego i propagandowego wyjścia z tej trudnej sytuacji. Budżet był tylko pretekstem. Dlatego mimo wielokrotnych propozycji marszałka Stanisława Karczewskiego, rozmów z liderami środowisk opozycyjnych, nie chcieli podjąć konstruktywnych rozmów na temat budżetu.

Marszałek zmienił nawet kolejność rozpatrywanych punktów posiedzenia, by nie zaczynać dyskusji od budżetu. Było dostatecznie dużo czasu na refleksję ze strony opozycji w Senacie.

Prezes Jarosław Kaczyński podziękował senatorom za uchwalenie budżetu. To rzeczywiście tak ważna decyzja, by procedować tę ustawę tak szybko, wbrew opozycji?

- Ustawa dotycząca budżetu została przyjęta przez Senat bez poprawek i trafiała na biurko prezydenta. Opozycja nie traktowała kwestii debaty nad budżetem w kategoriach merytorycznych, ale czysto politycznych. Gdyby nie awantura wokół budżetu, znalazłaby się jakiś inny pretekst by ją wywołać.

Czytaj też: PO nie widzi sensu kierowania ustawy budżetowej do TK

Również senatorowie PO aktywnie uczestniczyli w debacie, byli obecni na posiedzeniu, nie złożyli żadnych poprawek i nikt inny ich nie zgłosił. Trudno więc, żeby Senat nie procedował  ustawy budżetowej zgodnie z tym, co nakazuje mu Konstytucja.

Decyzja prezydenta co do dalszych losów tej ustawy wydaje się oczywista.

- Prezydent nie może odmówić podpisania budżetu. To jedyna taka ustawa, którą prezydent musi podpisać, Konstytucja mówi o tym bardzo wyraźnie. Gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości może ją podpisać i jednocześnie skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Od strony formalno-prawnej takie tylko mogą być ruchy prezydenta.

Spodziewam się, że prezydent szybko ustawę podpisze, ale również spodziewam się, że opozycja złoży wniosek o rozpatrzenie tej ustawy przez Trybunał Konstytucyjny. To jest jednak dobre prawo opozycji.

Zanim Platforma zawiesiła protest prezes Kaczyński mówił, że awantura spowodowana przez opozycję w Sejmie, to atak na demokrację? Zgadza się pan z tak radykalną opinią?

- Oczywiście, był to atak na demokrację i próba pozakonstytucyjnego, pozaprawnego uzyskania przez część opozycji prawa do swoistego liberum veto, czyli możliwości zrywania Sejmu bez jakiegokolwiek powodu.

W kodeksie karnym w art. 128 par. 3 w rozdziale o przestępstwach przeciwko  Rzeczypospolitej Polskiej jest opisane działanie, które polega na sparaliżowaniu i niemożności funkcjonowania organu konstytucyjnego, jakim jest Sejm, najwyższy organ władzy ustawodawczej i jakie sankcje za to grożą. Jest to przestępstwo opisane w kodeksie karnym.

Według Grzegorza Schetyny to walka o praworządne państwo, przestrzeganie Konstytucji.

 - Grzegorz Schetyna ma gigantyczne problemy wewnątrz swojego klubu i równocześnie walczy z Nowoczesną o palmę pierwszeństwa w rankingu, kto jest najbardziej destrukcyjnym i totalnym opozycjonistą.

Jeśli miałoby tak być, że po sejmowej przerwie opozycja będzie protestować dalej w sposób, który uznacie za utrudniający pracę Sejmu, to co wówczas? Spełni się groźba ministra Błaszczaka przestrzegającego, że protestującym posłom grozić może nawet kara 10 lat pozbawienia wolności?

- Jeśli chodzi o karanie posłów to pierwsze takie propozycje zgłaszało środowisko Kukiz`15, wychodząc z słusznego założenia, że od posłów powinno się wymagać przestrzegania prawa. Powinni oni dawać przykład jak się przestrzega prawo, a nie tworzyć sytuację, że są równi i równiejsi. Obywatel podlega rygorom prawa, natomiast poseł im nie podlega?

Czytaj też: Kukiz: Według TK wszystko będzie w porządku z budżetem

Do mojego biura zgłaszają się ludzie zbulwersowani tym, w jaki sposób posłowie traktują swoje obowiązki. Nie wykonują mandatu posła, tylko uprawiają anarchię okupując salę i prowadząc działania bezprawne.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który jest odpowiedzialny za prace tej Izby ma różne instrumenty, które mogą spowodować, że sytuacja wróci do normalności. Mam jednak nadzieję, że sytuacja w Sejmie na tyle się znormalizuje, a opozycja zrozumie że naruszanie ładu fundamentów demokratycznego państwa, standardów życia politycznego szkodzi w sposób absolutny Polsce, ale także jej samej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA