REKLAMA

IPN bada teczki TW "Bolka." Wyniki za 6 miesięcy

  • Autor: PAP/GP
  • 02 marca 2016 09:22
IPN bada teczki TW "Bolka." Wyniki za 6 miesięcy Prezes IPN przyznał, że po zabezpieczeniu dokumentów znalezionych w domu Kiszczaka rozmawiał z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. (fot.:wikipedia.org/CC BY-SA 3.0 pl)

• Prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że według biegłych ekspertyzy grafologiczne dotyczące teczki TW "Bolka", mogą potrwać około 6 miesięcy.
• Jak ocenił, margines prawdopodobieństwa, że teczka Lecha Wałęsy jest sfałszowana, jest "absolutnie minimalny".

Kamiński, pytany w środę (2 lutego) w RMF FM jak duży jest margines prawdopodobieństwa, że teczka Lecha Wałęsy jest sfałszowana, odpowiedział:

- Moim zdaniem on (margines) jest absolutnie minimalny. Możemy się odwołać do tego, że te materiały są od wielu dni analizowane przez dziesiątki osób i nikt nie znalazł jakiegokolwiek tropu, który pozwoliłby tego typu margines - który oczywiście zawsze trzeba brać pod uwagę - w jakikolwiek sposób poszerzyć.

Prezes IPN powiedział też, że dostał informację od jednej z instytucji, która może prowadzić badania grafologiczne teczki TW "Bolka" o warunkach organizacyjnych i czasowych przeprowadzenia takiej ekspertyzy.

Przeczytaj: Obniżenie wieku emerytalnego słabym punktem programu PiS

- We wstępnej informacji jest określenie, że w przypadku powołania zespołu biegłych do tej sprawy, zajmie to około 6 miesięcy. Tak to określają biegli - zaznaczył.

Kamiński przekonywał, że decyzja o udostępnieniu materiałów broni się w każdym wariancie.

- Punktem odniesienia były kwestie związane z pewnym dobrem wspólnym, czy możemy sobie zafundować, jak dzisiaj wiemy wielomiesięczną, teoretyczną debatę, co jest w tych materiałach. Nie sądzę, żeby to było dobre dla Polski, nawet osobiście dla Lecha Wałęsy - ocenił.

Pytany, kiedy IPN upubliczni kolejne dokumenty z szafy Kiszczaka, prezes IPN odpowiedział, że stanie się to niedługo.

Przeczytaj: NSZZ Solidarność nie chce, by KOD korzystało z flag związku na manifestacjach

- Wiem, że zakończyły się oględziny kolejnego trzeciego (pakietu), trwają czwartego, dzisiaj najprawdopodobniej rozpoczną się oględziny piątego z sześciu zabezpieczonych pakietów, prace cały czas trwają - zaznaczył.

Prezes IPN był też pytany, dlaczego IPN upubliczniło prywatne listy do Kiszczaka np. Beaty Tyszkiewicz.

- Jeśli ktoś pisze do urzędującego ministra, to nie jest to list prywatny - odparł.

Lech Wałęsa oskarżany o współpracę z SB pod pseudonimem TW "Bolek", źródło: wikipedia.org/CC

Kamiński powiedział, że nie może poinformować opinii publicznej o tym, co znajduje się w pakietach dokumentów znalezionych w domu gen. Jaruzelskiego. Jak wyjaśnił, w momencie gdy zajmują się nimi prokuratorzy IPN, on takich informacji nie posiada.

Prezes IPN przyznał, że po zabezpieczeniu dokumentów znalezionych w domu Kiszczaka rozmawiał z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim i szefem BBN Pawłem Solochem.

- Takie informacje, jakie mogłem im przekazać, zostały im przekazane - dodał.

W poniedziałek prokurator IPN zabezpieczył 17 pakietów dokumentów w domu gen. Jaruzelskiego (zmarł w 2014 r.). Przeszukanie miało na celu zabezpieczenie dokumentów podlegających przekazaniu do IPN - w ramach śledztwa co do ukrycia przez osobę do tego nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi. Oficjalnie IPN nie ujawnił, kim miała być ta osoba nieuprawniona.

16 lutego prokuratorzy IPN - na tej samej podstawie - dokonali przeszukania w domu wdowy po gen. Czesława Kiszczaku. Zabezpieczono tam wówczas sześć pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW "Bolka".

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA