REKLAMA

Genowefa Grabowska: Komiasja Europejska nie może ingerować w organizację wymiaru sprawiedliwości

  • Autor: PAP/AT
  • 04 września 2017 11:37
Genowefa Grabowska: Komiasja Europejska nie może ingerować w organizację wymiaru sprawiedliwości Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności od początku 2016 r. (Genowefa Grabowska, fot.facebook.com/genowefa.grabowska)

Nadal obowiązuje wyraźne oddzielenie spraw wewnętrznych dotyczących organizacji sądownictwa i funkcjonowania tego systemu wewnątrz państwa od możliwości bezpośredniej ingerencji KE - mówi Konstytucjonalistka prof. Genowefa Grabowska.

• Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności od początku 2016 r.

• Konstytucjonalistka prof. Genowefa Grabowska mówi, że i Frans Timmermans, i cała Komisja Europejska doskonale wiedzą, że KE nie może ingerować w sprawy dotyczące nadzoru administracyjnego i organizacji wymiaru sprawiedliwości państwa członkowskiego.

• Przecież sprawy związane z zakresem jej kompetencji są dyskutowane, zakończone przyjęciem stanowiska, które następnie jest przekazywane państwu członkowskiemu lub jego obywatelom. Takie stanowiska wiążą wszystkich członków KE w tej i następnych kadencjach - stwierdza.

Konstytucjonalistka prof. Genowefa Grabowska przypomniała, że skład Komisji Europejskiej zmienia się co pięć lat. "Przychodzą nowi komisarze desygnowani przez państwa członkowskie, którzy w trakcie swojej kadencji ustalają także zasady obowiązujące następców" - wyjaśniła. A to jej zdaniem wyklucza sytuację, że "skład KE w danej kadencji pracuje tylko dla siebie".

Grabowska powołała się na sytuację z 2008 r. "Wpłynęły do KE liczne petycje polskich sędziów, wnoszące aby KE zajęła się m.in. sprawami administracyjnymi w sądownictwie, a także sprawami związanymi z wynagradzaniem sędziów" - powiedziała.

Dodała, że po analizie przysługujących jej kompetencji Komisja stwierdziła, że - jak przywołała prof. Grabowska - "nie jest władna rozpoznać petycji, ponieważ nie ma uprawnień do ingerencji w sprawy krajowe związane z zarządzaniem wymiarem sprawiedliwości, nadzorem administracyjnym nad sądami w państwach członkowskich, niewydolnością ich systemu sądowego, czy też w kwestie dotyczące wynagrodzeń sędziów".

Czytaj też: Ostra dyskusja o praworządności w Polsce. Komisja Europejska wykorzysta wszystkie narzędzia

Konstytucjonalistka odwołała się także do Traktatu Lizbońskiego, a więc faktycznie dwóch traktatów: Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, które weszły w życie w 2009 r. "Ani w jednym, ani w drugim traktacie nie ma absolutnie żadnej zmiany w uprawnieniach komisji, które wpływałyby w jakikolwiek sposób na zmianę stanowiska wyrażonego przez nią w roku 2008" - zaznaczyła Grabowska.

W jej opinii oznacza to więc, że "nadal obowiązuje wyraźne oddzielenie spraw wewnętrznych dotyczących organizacji sądownictwa i funkcjonowania tego systemu wewnątrz państwa od możliwości bezpośredniej ingerencji KE".

Grabowska uważa, że Komisja Europejska doskonale o tym wie. "Przecież sprawy związane z zakresem jej kompetencji są dyskutowane, zakończone przyjęciem stanowiska, które następnie jest przekazywane państwu członkowskiemu lub jego obywatelom. Takie stanowiska wiążą wszystkich członków KE w tej i następnych kadencjach" - stwierdziła.

Wie o tym - jak przekonuje konstytucjonalistka - także wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. "Doskonale wie, że KE - jak sama wcześniej oświadczyła - nie może ingerować w sprawy dotyczące nadzoru administracyjnego i organizacji wymiaru sprawiedliwości państwa członkowskiego" - podsumowała.

Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności od początku 2016 r. W połowie lipca br. KE ostrzegała, że jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu, dopuszczającego sankcje, w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Później jednak prezydent Duda zawetował dwie z czterech kwestionowanych przez Brukselę ustaw. Nie zmieniło to nastawienia KE, która cały czas podkreśla, że w Polsce istnieje systemowe zagrożenie dla praworządności.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (12 komentarzy)

  • ;-) 2017-09-05 14:33:00
    Do Puknij się w łeb: Równie dobrze mogę napisać że obecny prezydent był mianowany przez Putina. Prezydenta wybiera się w wyborach powszechnych. Co do obecnego rządu, to nie było nigdy gorszego - bardziej pazernego i szkodliwego.
  • Puknij się w łeb 2017-09-05 13:27:24
    Do ;-): Boże jakie brednie. Facet właśnie łga ile wlezie i krytykuje obecny rząd pisząc jednocześnie że PiS mu chce ograniczyć wolność prasy i swobodę wypowiedzi, zabiera obywatelom ich wolności i zdominowała służby. a zupełnie mu nie przeszkadzało że ostatni prezydent uległej brukseli władzy był nominowany przez WSI
  • Afera gruntowa! Rządowa 2017-09-05 12:58:45
    Do ;-): Kto poprzez łamanie prawa odebrał społeczeństwu Wolność?W związku z największą aferą gospodarczą w świecie, masowych zmian gruntów rolnych wszystkich klas na cele nie rolnicze,lecz istnieje możliwość prawna naprawienia własnych finansów i wizerunku w postaci dalszych postępowań z powództwa cywilnego za straty moralne, nie ma taryfy ulgowej, żądajmy po milion złotych na cele charytatywne od oszustów którzy celowe i świadomie ograbiali Nas z dóbr osobistych. Sprzedający nieruchomość jeżeli nie dostarczył Nam odpowiednich dokumentów potwierdzających wyłączenie jej z produkcji rolnej dał Nam możliwość prawną odzyskania środków finansowych polubownie do 2/3 zapłaconej kwoty, do 10lat od przestępstwa KK. Istnieje możliwość prawna przeprowadzenia postępowania zawiadamiając lokalną Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w100% wygramy przed Sądem,procedura związana z wyłączeniem gruntu rolnego jest nieodwracalna, należy złożyć wcześniej przed rozpoczęciem postępowań w celu wyegzekwowania własnych należności wniosek pisemny dla danego obrębu do Starostwa Powiatowego art.61 ust.1pkt 4 upzp,dopiero po wydaniu decyzji można przyjąć że dana nieruchomość nie będzie już z żadnego punktu widzenia(opartego o poszczególnych przepisach ustawowych ) uznana za nieruchomość rolną lub leśną, procedura odrolnienia i odlesienia jest poprawność przeprowadzonej procedury związanej z wykorzystaniem poszczególnych instrumentów zarządzania przestrzenią na poziomie lokalnym.
  • ;-) 2017-09-05 12:11:22
    Do Do broni: Wolność jest tylko jedna! Partia która chce podporządkować sądownictwo rządowi, działa wbrew zasadom demokracji. Partia która wbrew wcześniejszym ustaleniom zdominowała służby specjalne budzi co najmniej podejrzenia. Partia która chce ograniczyć wolność prasy i swobodę wypowiedzi, zabiera obywatelom ich wolności. partia która stawia Misiewiczów na wszystkich stanowiskach zależnych od państwa, coraz bardzie przypomina komunę. Unia Europejska nie może tolerować w swoim organizmie raka dyktatury i ma rację podejmując interwencję. Unia to nie tylko kasa dla rządu PIS ale przede wszystkim WSPÓLNE wartości i interesy, wbrew którym działa PIS.
  • Do broni 2017-09-05 12:01:03
    Do ;-): Jaką wolność wam zabiera PIS? Przecież sjkandaliczna wypowiedź Boniego świadczy o czymś zupełnie innym. Zrozumcie wszyscy antypisy. unia czyli przewodniczący i ich zastępcy broni tylko własnych czterech liter. Atak na Polskę to nic tylko podporządkowanie nas do roli takiej jak była za czasów Donalda, Grześka czy Radka . Podpisywać bez czytania. Za czasów prowadzonej polityki na kolanach list sędziów w 2008 został zupełnie zignorowany więc przed czym was unia musi bronić? Stańcie po właściwej stronie. Jeszcze nie jest za późno
  • ;-) 2017-09-05 11:09:53
    Do Do broni: Te wyimaginowane ideały to wolność i demokracja które PIS nam powoli zabiera a które Unia musi bronić. Jedyną partią która oficjalnie wystąpiła w historii przeciwko polskiemu rządowi był do tej pory PIS
  • Do broni 2017-09-05 10:02:04
    Róznica jest taka że niemieccy kodziarze w imię jakiś wyimaginowanych ideałów pod pozorem obrony wartości które są niezachwiane od 2015 szczują na Polskę na europejskim forum jak budka, boni czy lewandowski a cała wymieniona reszta niemieckiej agentury z nowoczesnej reprezentuje wyłącznie niemiecką rację stanu w polskim parlamencie. Co do posłów Pis nie znam przypadku ataku na Polskę
  • ;-) 2017-09-05 09:41:38
    Do Do broni: A jak różnica między nimi a np. Panią Wassermann, poza partią do której należą? To co że mają niepolsko brzmiące nazwiska? Wymienieni parlamentarzyści PIS też takie mają. Czy oni też są spolszczonymi Niemcami czy masz jakieś konkretne zarzuty? Tylko nie pisz ogólników jak inne PISowe trolle ale konkrety.
  • Do broni 2017-09-05 09:33:50
    Do ;-): Chodzi o zniemczonych Polaków a może Spolszczonych Niemców broniących dobrego imienia Niemiec plujących na Polskę. Nie sądzę żeby osoby wymienione przez ciebie (większości nawet nie znam) kwalifikowały się do tej kategorii.
  • ;-) 2017-09-05 09:13:31
    Zapomniałś jeszcze o kilku niepolskich nazwiskach: Arent, Ast. Andzel, Anders, Babinetz, Budner, Majer, Peczkis, Schmidt-Rodziewicz, Schreiber, Telus, Tułajew, Wassermann. Myślę że oni też są potencjalnie podejrzani.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA