REKLAMA

Gen. Koziej nie jest zachwycony obroną terytorialną. Krytykuje MON za pomysł Akademii Sztuki Wojennej

  • Autor: GP
  • 09 czerwca 2016 10:54
Gen. Koziej nie jest zachwycony obroną terytorialną. Krytykuje MON za pomysł Akademii Sztuki Wojennej Koziej: Ryzykowne są pomysły wcielania całych struktur hobbistycznych do systemu obrony. (fot.:wikipedia.org/CC BY-SA 3.0 PL)

• Generał Stanisław Koziej przypomina, że manewry Anakonda to cykliczne ćwiczenia Wojska Polskiego.
• Nowa koncepcja obrony terytorialnej MON nie podoba się wojskowemu. Generał liczy, że nie będzie ona tylko rozdawaniem broni niedoświadczonym hobbystom.
• Na koniec Koziej skrytykował przemianowanie Akademii Obrony Narodowej na Akademię Sztuki Wojennej. Widzi w tym kroku pretekst do zwolnień.

Gen. Stanisław Koziej był gościem rozmowy radiowej w TOK FM. W wywiadzie z 9 czerwca odnosił się do manewrów Anakonda i zmian w wojsku proponowanych przez MON.

Były szef BBN, a obecnie ekspert Fundacja im. Puławskiego tłumaczył znaczenie manewrów wojskowych Anakonda i ich nowy, międzynarodowy charakter.

- Ćwiczenia Anakonda to narodowe, polskie ćwiczenia. Odbywały się co dwa lata, na najwyższym poziomie strategicznym. W tym roku są po raz pierwszy zakrojone na tak dużą skalę międzynarodową. Tylko Francuzów nie ma w tym roku. W zeszłym przysłali ponad tysiąc żołnierzy.

Dopytywany o kontrakt na Karakale, który MON miał zawrzeć z francuskim przemysłem zbrojeniowym stwierdził, że Francuzi mają sporo własnych zadań związanych z Euro 2016 i innymi imprezami, z zamachami terrorystycznymi.

Czytaj: Rosjanie obserwują manewry Anakonda

- Oni włączyli wojsko w zabezpieczenie tych wydarzeń. Nie sądzę, że się obrazili (za Karakale - red.)

Wojska francuskie nie są obecne na manewrach, które trwały w czerwcu w Polsce.

Zapytany o obronę terytorialną, którą forsuje MON Koziej powiedział:

- Koncepcja (zaproponowana przez MON – red.) nie jest do końca jasno sprecyzowana. Niektóre z założeń obrony terytorialnej są bardzo kontrowersyjne – generał podkreślił, że to narzędzie na wypadek dużej wojny, a nie czasy spokoju. – Obrona terytorialna powinna być częścią rezerwy. To mogą być też osoby z różnych organizacji proobronnych.

Czytaj: Manewry NATO denerwują Rosjan

Generał zaznaczył, że oczekiwałby jednak przysięgi i dyscypliny w tak działającej formacji.

- Ryzykowne są pomysły, polegające na wcielaniu całych struktur hobbistycznych do systemu obrony. One miałyby dostawać broń. To byłoby niedobre - krytykował były szef BBN. - Taki kierunek może być zauważony z fragmentów tej koncepcji, które się już pojawiły.

Gen. Kozieja niepokoi też nowy projekt MON, Akademii Sztuki Wojennej.

- Jestem przeciwnikiem tej zmiany – mówił wojskowy. – Pomijając fakt, że sam zostałem zwolniony, to istotą tej zmiany są właśnie zwolnienia. Zaproponowano czysty ruch kadrowy.

Rozmowa dotknęła też szczytu NATO i szeregu decyzji, które Sojusz podejmuje po zmianie doktryny obronno-militarnej Rosji w ostatnich latach. Generała cieszy, że nim dojdzie do szczytu Sojuszy odbędzie się spotkanie NATO-Rosja.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA