REKLAMA

Ekspertka: nie jest zaskoczeniem, że w Podlaskiem wygrał PiS

  • Autor: PAP
  • 27 października 2015 13:54
Ekspertka: nie jest zaskoczeniem, że w Podlaskiem wygrał PiS

Nie jest poważnym zaskoczeniem, że w Podlaskiem wygrał PiS; lista osób, które znalazły się w parlamencie pokazuje, że mieszkańcy regionu postawili na znanych i doświadczonych polityków - oceniła w rozmowie z PAP historyk dr hab. prof. Uniwersytetu w Białymstoku Małgorzata Dajnowicz.

W Podlaskiem PiS został zdecydowanym zwycięzcą w niedzielnych wyborach zarówno do Sejmu, jak i do Senatu. PiS zdobyło wszystkie trzy mandaty senackie i 8 mandatów poselskich. W okręgu wyborczym obejmującym województwo podlaskie do podziału było 14 mandatów w Sejmie, pozostałe zdobyli: PO - 3, po jednym KUKIZ '15, Nowoczesna Ryszarda Petru oraz PSL.

Jak powiedziała PAP Dajnowicz, nie jest zaskoczeniem wygrana PiS w regionie, bo ta formacja ma poważne osiągnięcia zwłaszcza w zachodniej części województwa, na pograniczu podlasko-mazowieckim.

W jej ocenie, duże poparcie dla partii o takim profilu, jaki prezentuje PiS, to stała tendencja, ukształtowana w pierwszej poł. XX wieku, wynikająca m.in. ze struktury społecznej mieszkańców tych terenów. "To struktura bez mniejszości narodowo-etnicznych i wyznaniowych, mieszkańcy silne przywiązani do katolicyzmu, charakteryzuje ich katalog wartości związany z tzw. polityką historyczną. Te czynniki mają wpływ na tendencje wyborcze" - mówiła.

Zdaniem Dajnowicz, zaskakujący może być tak dobry wynik PiS, który w poprzednich wyborach oscylował w granicach 35 proc. a teraz zdobył 45,38 proc. Jej zdaniem ten wynik wpisuje się w tendencję niemal w całym kraju. "Społeczeństwo po dwóch kadencjach koalicyjnego rządu oczekiwało chyba zmian, co jest wynikiem naturalnej tendencji" - mówiła.

Zaznaczyła, że wyraźnie widać, iż na PiS głosowało młode pokolenie, które - w jej ocenie - miało duży wpływ na wynik tych wyborów. "Trzeba jednak podkreślić, że młode pokolenie jako grupa nie do końca dojrzała politycznie, zmienna i niecierpliwa i może zmienić zdanie w kolejnych wyborach" - dodała.

Dajnowicz mówiła, że z analizy listy nazwisk osób, które dostały się do Sejmu z regionu wynika, że mieszkańcy stawiają na znane nazwiska i parlamentarzystów z doświadczeniem. "Nazwiska te nie zaskakują, głosujemy na sprawdzonych polityków" - dodała.

Z listy PiS do Sejmu dostali się dotychczasowi posłowie: Krzysztof Jurgiel, Jarosław Zieliński, Dariusz Piontkowski, Lech Antoni Kołakowski, Jacek Bogucki, Jacek Żalek (Zjednoczona Prawica) oraz były poseł, radny sejmiku Kazimierz Gwiazdowski. To samo tyczy się listy PO, z której do Sejmu dostały się osoby, które dotychczas sprawowały mandat poselski: Robert Tyszkiewicz oraz Bożena Kamińska oraz listy PSL, gdzie liderem pozostaje Mieczysław Baszko. Są to - jak stwierdziła ekspertka - osoby mające zasługi polityczne również w regionie.

Dajnowicz odniosła się też do wyników dwóch debiutantów, którzy dostali się do Sejmu: syna b. premiera, ostatnio niezależnego senatora Włodzimierza Cimoszewicza - Tomasza Cimoszewicza (startującego z ostatniego miejsca listy PO) oraz Krzysztofa Truskolaskiego - syna obecnego prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego (lidera listy Nowoczesnej Ryszarda Petru). Mówiła, że to nowe osoby bez wcześniejszego doświadczenia politycznego, ale z rozpoznawalnymi politycznie nazwiskami.

Dodała, że wpływ na wynik Krzysztofa Truskolaskiego miało również to, że startował on z "jedynki". W ocenie Dajnowicz, Nowoczesna "przejęła" część elektoratu PO i to też miało wpływ na wyniki tej partii.

Nie zaskakuje jej wynik innego debiutanta - Adama Andruszkiewicza, prezesa Młodzieży Wszechpolskiej, który startował jako lider listy KUKIZ'15. Pojawiał się już wcześniej jako twarz ugrupowania Kukiza, więc przy tak dużym poparciu dla tego ugrupowania, jego wynik nie jest żadnym zaskoczeniem" - dodała.

W jej ocenie dobry wynik w regionie, bardzo dobry na tle kraju zdobyło PSL (8,6 proc.). "PSL generalnie uzyskuje nieco niższy wynik w wyborach parlamentarnych a wyraźne zwycięstwo odnosi w samorządowych" - mówiła. Dodała, że w ten trend wpisuje się wynik lidera tej listy marszałka województwa podlaskiego Mieczysława Baszko, który w ubiegłorocznych wyborach samorządowych zdobył imponujący wynik, ponad 16 tys. głosów.

"Nową jakością" Dajnowicz nazwała sytuację, w której senatorami z Podlaskiego zostali tylko kandydaci z PiS: Jan Dobrzyński, Bohdan Paszkowski i Tadeusz Romańczuk.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA