REKLAMA

Dziennikarze pod Sejmem. "Parlament nie jest sferą prywatną posłów i senatorów"

  • Autor: GP
  • 15 grudnia 2016 14:22
Dziennikarze pod Sejmem. "Parlament nie jest sferą prywatną posłów i senatorów" Dziennikarze pod Sejmem wyrażali sprzeciw wobec ograniczeniom ich obecności w Sejmie. (fot.:PO/twitter.com)

• W czwartek (15 grudnia) pod Sejmem dziennikarze protestowali wobec zmian organizacji ich pracy.
• Pod sztandarem Towarzystwa Dziennikarskiego można było zobaczyć Tomasza Lisa, Michała Szułdrzyńskiego, czy dziennikarzy stacji TVN.

W czwartek (15 grudnia) pod Sejmem zebrała się grupa przedstawicieli mediów, których bulwersują proponowane przez kierownictwo Sejmu i Kancelarię Sejmu ograniczenia w pracy dziennikarzy w parlamencie.

Nad pikietą widniał szeroki transparent z wyraźnym napisem "Towarzystwo Dziennikarskie". A wśród zebranych można było zobaczyć: Tomasza Lisa (naczelnego tygodnika "Newsweek"), dziennikarzy TVN: Katarzynę Kolędę-Zalewską, Andrzeja Morozowskiego, Monikę Olejnik. Byli też przedstawiciele prasy codziennej: Dominika Wielowiejska, Michał Szułdrzyński.

Dziennikarzy odwiedziły w czasie protestu posłanki PO: Małgorzata Kidawa-Błońska i pracująca w komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Czytaj też: Jak wyglądają zasady pracy w Sejmie dziennikarzy oczami posłów PiS?

Wspomniany już Michał Szułdrzyński zdecydował się w mediach społecznościowych podzielić tekstem apelu, w którym słychać stanowczy protest wobec działań sejmowych decydentów.

- Pod pozorem "zapewnienia bardziej profesjonalnych i komfortowych warunków pracy" Marszałek Sejmu ogranicza prawa dziennikarzy - można było przeczytać w odezwie. - W środę (14 grudnia) poznaliśmy szczegóły propozycji nowych zasad pracy reporterów w Sejmie. To zmiany nie do przyjęcia, ograniczają mediom możliwości sprawozdawania prac parlamentu. Ich efektem jest jedynie to, że politycy będą mogli skutecznie unikać dziennikarzy, będą odpowiadać tylko na te pytania, które są dla nich wygodne, i tylko wtedy, gdy będą mieli na to ochotę. Tymczasem ich obowiązkiem - a nie prawem - jest rozmowa ze społeczeństwem za pośrednictwem mediów.

I dalej:

- Budynek parlamentu nie jest sferą prywatną posłów i senatorów. To miejsce pracy. A jednym ze zobowiązań wobec wyborców jest komunikowanie się z opinią publiczną.

Kolejne osoby życia publicznego wyrażały poparcie dla inicjatywy i sprzeciwy osób relacjonujących prace Sejmu i Senatu. Jednocześnie należy zaznaczyć, że protestu nie poparły i w nim nie uczestniczyły redakcje i osoby mediów konserwatywnych i uważanych za prawicowe.

Opozycja solidaryzuje się z dziennikarzami. Monika Rosa (Nowoczesna):

- Stolik dziennikarski był w Sejmie od 25 lat. I tam siedzieli dziennikarze - mówiła Monika Olejnik w wypowiedzi dla Gazety Wyborczej. - (Usunięcie go) doprowadzi do tego, że nie zobaczymy wielu rzeczy. Nie zobaczymy zdenerwowanych posłów, dziennikarzy zadających trudne pytania.

Politycy opozycji stają po stronie dziennikarzy, którzy spotkali się pod Sejmem. Jan Grabiec z PO mówił, już w Sejmie:

- Decyzja o ograniczeniu dostępu dziennikarzy została podjęta przez marszałka Kuchcińskiego bez konsultacji z opozycją.

Poseł Kukiz'15, Tomasz Jaskóła też nie jest zadowolony z proponowanego stanu rzeczy na Wiejskiej.

- Ograniczanie wolności mediów oraz prawa do informacji jest nieakceptowane! - pisał na Twitterze.

 Konrad Piasecki, dziennikarz Radia Zet:

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA